Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Nieruchomości

Narodowy Program Mieszkaniowy: Będą mieszkania dla rodzin z niskimi dochodami

123RF
Oszczędzanie w kasach budowlanych i tanie lokale pod wynajem – to pomysły rządu na własne M.

W kwietniu premier Beata Szydło zaprezentuje Narodowy Program Mieszkaniowy. Plany są ambitne. Rodziny o niezbyt zasobnych portfelach mają wynajmować mieszkania, a te, które chcą mieć własne M, oszczędzać w kasach oszczędnościowo-budowlanych.

Program ma wejść w życie już na początku przyszłego roku. Potrzebne są jednak przepisy. Projekty mają być gotowe w kwietniu.

Pierwszy przewiduje, że kasy oszczędnościowo-budowlane będą tworzyć banki po uzyskaniu zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego.

Premia od państwa

Oszczędzać będą mogły m.in. osoby fizyczne (minimum przez cztery lata). Co roku kasa ma naliczać premię mieszkaniową (wypłaci ją budżet państwa). Ma ona wynieść 15 proc. zgromadzonych w danym roku środków. Po upływie zadeklarowanego okresu oszczędzania kasa udzieli kredytu np. na zakup mieszkania, budowę domu jednorodzinnego czy na remont.

– Projekt wypracował Senat jeszcze w poprzedniej kadencji – tłumaczy senator Tadeusz Kopeć (PiS). – Teraz ma być procedowany jako propozycja rządowa – dodaje.

O powołanie do życia kas budowlanych od lat zabiega Związek Banków Polskich. – Z powodzeniem działają w Niemczech, Czechach czy Austrii – mówi Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.

Kasy powołano w Polsce już 20 lat temu, ale nigdy nie zaczęły funkcjonować, bo były zbyt dużym obciążeniem finansowym dla budżetu państwa.

– Dlatego w przepisach powinna być furtka. Gdyby w danym roku budżetu nie było stać na wypłatę premii, można by zawiesić wypłatę lub przyznać ją w mniejszej wysokości – uważa Jerzy Bańka.

Najem z wykupem

Drugi ?projekt ma być szansą dla rodzin, których nie stać na zakup mieszkania na kredyt. Na gruntach Skarbu Państwa różne podmioty (m.in. spółdzielnie i gminy) będą mogły budować pod wynajem. Atutem mieszkań ma być możliwość ich wykupu na własność po dwudziestu–trzydziestu latach. Przez ten czas najemcy co miesiąc w czynszu będą spłacać raty.

Z danych Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa wynika, że 83 proc. Polaków mieszka w lokalach, których jest właścicielami, 10–12 proc. wynajmuje mieszkanie w zasobach komunalnych lub Skarbu Państwa, a 5 proc. korzysta z prywatnego rynku najmu. W krajach unijnych te proporcje są inne. Tam od 40 do 50 proc. rodzin mieszka w wynajętych lokalach.

Pomysł krytykuje Polski Związek Firm Deweloperskich.

– Lepszym wsparciem byłyby np. dodatki mieszkaniowe, a nie przyznawanie raz na zawsze lokalu – uważa Konrad Płochocki, dyrektor zarządzający PZFD. Według niego na rynku mieszkaniowym już jest mnóstwo patologii. W wielu miastach w mieszkaniach komunalnych, które zostały przyznane kilka czy kilkanaście lat temu, mieszkają osoby bardzo zamożne. Prawo najmu lokalu komunalnego nie jest bowiem uzależnione od aktualnych dochodów, tylko od tych z chwili wnioskowania o przydział. Co więcej, prawo to jest dziedziczone.

Sceptyczny jest również Michał Krajkowski, analityk rynku.

– Brakuje stabilności w prowadzeniu programów rządowych. Jaka jest gwarancja, że za kilka lat program nie zostanie uznany przez kolejną ekipę za zły i wyrzucony do kosza? Żaden inwestor nie będzie przecież chciał wejść w taki projekt.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL