Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Nieruchomoœci

Czy wspólnota mieszkaniowa może żšdać od dewelopera zapłaty za korzystanie z miejsc postojowych

AdobeStock
Wspólnota mieszkaniowa ma prawo zmienić zasady korzystania z miejsc postojowych zawarte w umowach sprzedaży lokali oraz żšdać od dewelopera zapłaty za to, że z nich korzystał.

Sšd Apelacyjny w Warszawie przesšdził, że wspólnocie przysługuje od dewelopera przeszło 50 tys. zł wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z miejsc postojowych przez pięć lat.

Problem z parkingiem pojawił się, kiedy wspólnota, która powstała w budynku wybudowanym przez dewelopera, postanowiła zmienić formę zarzšdzania nieruchomoœciš i zrezygnowała z zarzšdu dewelopera, będšcego wcišż członkiem tej wspólnoty (nie sprzedał wszystkich lokali). Nie podobało się jej również, że swobodnie dysponował on dużš pulš miejsc postojowych. Miał zaœ do tego prawo, ponieważ przewidywały to umowy sprzedaży mieszkań. Zgodził się na to każdy kupujšcy lokal w notarialnej umowie sprzedaży. Po pewnym czasie zaczęło dochodzić do ostrych konfliktów na tym tle. Deweloper wynajšł m.in. lokal na parterze dużej instytucji państwowej i jej klienci korzystali z tych miejsc. Właœcicielom mieszkań to się nie podobało.

W efekcie wspólnota podjęła uchwałę w sprawie korzystania z miejsc i przyjęła cennik.

Batalia sšdowa w tej sprawie trwała wiele lat. Wspólnota mieszkaniowa wytaczała powództwa deweloperowi, a deweloper podważał uchwały wspólnoty.

Poczštkowo sšdy w ogóle kwestionowały prawo wspólnoty do domagania się wynagrodzenia. Ostatecznie Sšd Apelacyjny w Warszawie przyznał jej to prawo.

SA wyszedł bowiem z założenia, że chodzi o korzystanie z częœci wspólnych nieruchomoœci. Ponadto właœciciele mieli prawo zmienić sposób korzystania ze spornych miejsc parkingowych, czyli zrezygnować z zasad okreœlonych w notarialnych umowach przenoszšcych własnoœć.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sšd Okręgowy w Warszawie zasšdził na rzecz wspólnoty 52 tys. zł. Pierwotnie wspólnota domagała się znacznie wyższej kwoty, aż 1,3 mln zł, ale póŸniej postanowiła obniżyć swoje roszczenie do 70 tys. zł, a sšd przyznał nieco mniej.

Sšd Okręgowy w uzasadnieniu swojego wyroku przyznał, że deweloper nie zarabiał na miejscach postojowych. Nie parkowały na nich również samochody pracowników dewelopera. Jego władanie tymi miejscami polegało na tym, że faktycznie decydował o ich przeznaczeniu. Był więc posiadaczem samoistnym, a najemcy posiadaczami zależnymi.

Udostępnienie miejsc postojowych posiadaczom zależnym nie uchyla odpowiedzialnoœci posiadacza samoistnego, który w pierwszej kolejnoœci odpowiada za bezumowne korzystanie z rzeczy.

To, że deweloper zachowywał się jak posiadacz samoistny, potwierdza fakt, że wytoczył wspólnocie mieszkaniowej powództwo o przywrócenie posiadania miejsc postojowych.

Deweloper walczył do końca. Odwołał się do Sšdu Apelacyjnego. Nic jednak nie wskórał. Sšd Apelacyjny oddalił jego powództwo. Podzielił on ustalenia faktyczne Sšdu Okręgowego.

Według SA również deweloper miał status posiadacza samoistnego. Nie miało przy tym znaczenia, że miejsca udostępniał za darmo.

Deweloper był członkiem wspólnoty. Znał więc treœć podejmowanych uchwał zmieniajšcych sposób korzystania z miejsc postojowych. Wiedział więc, że z chwilš wejœcia ich w życie stracił prawo do wyłšcznego korzystania ze spornych miejsc parkingowych.

SA nie dopatrzył się też wad w tej uchwale wspólnoty.

Sygn. akt: VI ACa 490/16

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL