Banalne biura są bez szans

aktualizacja: 15.02.2016, 15:30

Narada na huśtawce, zebranie w pokoju surfera, zjeżdżalnia na kanapy, kręgle, bar – to nie dom dla dzieci, tylko nowoczesne biuro.

Czas spędzony w firmie ma być przyjemnością i pobudzać do działania na rzecz organizacji. Nie jest dobrze, gdy pracownik chce jak najszybciej opuścić miejsce pracy. Banał? Nie, to nowa jakość na polskim rynku biurowym.

Z drinkiem w piątki

Czego pracownicy biur oczekują dziś od swojego biura? – Całe lata Polacy byli przyzwyczajeni do dość nudnych przestrzeni biurowych, w których nie mogli wyrażać siebie i czuć się wolni. Jednocześnie macie wiele inkubatorów, w których rzesze bardzo młodych ludzi chcą w przerwach od pracy grać w piłkarzyki i słuchać najnowszych hitów. My proponujemy biura dla dojrzałych ludzi w biznesie, którzy wciąż chcą się dobrze bawić. Chcą czuć się w biurze jak u siebie w domu, pracować i relaksować się na tej samej przestrzeni. Chcą też, aby ich zespoły mogły być częścią żywej, wspierającej się większej całości – opowiada Hadley Dean, szef firmy Compass Offices, azjatyckiego tygrysa w sektorze biur serwisowanych.

Jego zdaniem podpisywanie długoterminowych kontraktów najmu, jeśli firma nie jest dużą korporacją, odchodzi do lamusa. – Ale nawet w korporacjach ludzie wykorzystują biuro trochę jak hotel, siedząc codziennie w innym miejscu. Coraz więcej uwagi przywiązują do wyglądu samego wnętrza. Chodzi o to, by było urządzone w komfortowy i kreatywny sposób: wygodne fotele, kanapy, do tego coś, co zapewni relaks, np. automaty do gier zręcznościowych czy kręgle – wylicza Hadley Dean.

Jego zdaniem sposób, w jaki Polacy korzystają z biura, zmienia się bardzo szybko. – Klienci szukają elastycznej powierzchni biurowej, która sprzyja współpracy, umożliwiając jednocześnie pracę w samotności. Prywatność nie wyklucza bowiem współdziałania. Dodatkowo chcą korzystać z kreatywnych, pobudzających myślenie przestrzeni wspólnych, w których mogą wymieniać się opiniami i pomysłami z innymi przedsiębiorcami – uważa Hadley Dean.

Jak wynajmujący biuro może budować biurową społeczność? – Co dwa tygodnie organizujemy wydarzenie o charakterze edukacyjnym lub społecznym. Niedawno wspólnie testowaliśmy różne gatunki herbat, by wybrać ten, który na co dzień będziemy pijać w biurze. Niebawem wprowadzimy formułę „Happy Fridays". W każdy piątek od godziny 14 będzie można nawiązywać nowe znajomości i pielęgnować stare kontakty przy lampce wina – dodaje Hadley Dean.

Zjeżdżalnia i jacuzzi

Karol Patynowski, dyrektor w dziale reprezentacji najemcy w firmie doradczej JLL, przyznaje, że najemcy mają coraz bardziej specyficzne oczekiwania. – Zdarza się, że firmy oczekują wydzielonych klatek schodowych do wewnętrznej komunikacji. Nie jest odosobnioną chęć stworzenia zjeżdżalni na przestrzeni biurowej. Ciekawym rozwiązaniem, z jakim zetknęliśmy się niedawno, jest stworzenie wysokiego audytorium, przypominającego aulę uniwersytecką, albo sali kinowej umożliwiającej prowadzenie spotkań. Stworzenie takiego pomieszczenia stanowi spore wyzwanie dla dewelopera, jako że czasem może oznaczać łączenie pięter – opowiada Karol Patynowski.

Wspomina, że coraz częściej pracodawcy wychodzą z założenia, że biuro powinno sprzyjać większemu zaangażowaniu pracownika i wzrostowi produktywności. Dlatego zdarzają się takie rozwiązania i udogodnienia, jak: hamaki, sale gier, jacuzzi czy pokoje ze sztuczną trawą, w których można chodzić boso, co ma sprzyjać relaksowi i odpoczynkowi pomiędzy kolejnymi zadaniami.

– Nie jest rzadkim rozwiązaniem siłownia na terenie biura, nie wspominając o drabinkach czy drążkach, na których siedzący przez cały dzień przy komputerach pracownicy mogą się rozciągać. Dla zestresowanych wiesza się worki treningowe w celu wyładowania emocji czy aranżuje pokoje do jogi, żeby wyciszyć się po trudnych negocjacjach. Relaksowi sprzyja również tworzenie wewnątrz biura zielonych ścian pokrytych roślinnością – wymienia ekspert JLL. – Coraz częściej w biurze aranżuje się regularne bary. W zależności od specyfiki firmy mogą to być bary kawowe albo z czymś mocniejszym. Studio muzyczne, wyciszone pomieszczenie z instrumentami do gry dla chętnych, również nie jest czymś bardzo egzotycznym.

A deweloperzy są dziś otwarci na takie propozycje, szczególnie w obliczu dużej konkurencji na rynku. Wszystko jest kwestią negocjacji.

W pokoju jak w lesie

Także Kamil Tyszkiewicz, dyrektor w dziale powierzchni biurowych CBRE, przyznaje, że deweloperzy budujący biurowce przywiązują coraz większą wagę do wspólnych przestrzeni w budynku.

– Mamy przykłady aranżacji ścianek wspinaczkowych na klatkach schodowych, aranżacje przestrzeni wokół budynku umożliwiające pracę w ogrodzie, strefy sportowe na dachach lub wokół budynków, np. bieżnie, czy boiska. A wszystko po to, żeby wychodzić z ofertą do coraz młodszej grupy pracowników i tym samym wspomóc swojego najemcę w zdobywaniu nowych talentów – mówi Kamil Tyszkiewicz.

Opowiada, że budynki biurowe mają kina letnie, a nawet dysponują własnymi wypożyczalniami rowerów czy samochodów elektrycznych. Wszystko po to, by przywiązać najemców do siedziby.

– Oczywiście do Polski dociera coraz więcej trendów i inspiracji z zagranicy, gdzie podejście do przestrzeni biurowej jest bardziej odważne. Są projekty, gdzie części wspólne często pozbawione są recepcji na rzecz np. wspólnej kuchni czy ogromnej strefy co-workingowej – dodaje ekspert CBRE.

Przyznaje, że wynajmujący biura coraz bardziej ochoczo podchodzą do niestandardowych rozwiązań aranżacyjnych, jakie wprowadzają nawet duże korporacje. W związku z tym powstaje coraz więcej biur, w których znajdują się pokoje relaksu zaaranżowane jak las czy przestrzenie do wspólnych treningów.

Na huśtawce, z sekretarką

Jerzy Węglarz, ekspert z firmy Biuro na Miarę, opowiada, że nawet nieduże firmy mają coraz większe wymagania co do jakości swojej siedziby i rynek to akceptuje. Rośnie więc oferta tzw. biur pod klucz.

– Chodzi o biura serwisowane. Standardem w nich jest sekretarka w cenie – obsługa recepcyjna, odbieranie telefonów, poczty czy przesyłki poleconej, łącznie z adresem w dobrym miejscu. Dla najemcy dostępna jest zabezpieczona serwerownia, możliwość szybkiego zaadaptowania intranetu. To trudno osiągnąć w przypadku wynajmu pomieszczeń w lokalach mieszkalnych – mówi Jerzy Węglarz.

Na co jeszcze mogą liczyć najemcy? – Kino, teatr, sauna, bar i ścianka wspinaczkowa. Takie rzeczy możliwe są w strefie dla przedsiębiorców - Business Link PGE Narodowy. 5000 mkw. przewidziane jest dla 1000 osób. Do tego sale do spotkań z huśtawkami albo w klimacie surferskim, restauracja, strefy odpoczynku – wylicza ekspert Biura na Miarę.

Opowiada, że niektórzy właściciele biurowców, by przyciągnąć klientów, oferują dowóz pracowników busami z i do centrum w godzinach rozpoczęcia i kończenia pracy.

– Jedno z miejsc dla młodych przedsiębiorców organizuje regularne spotkania integracyjne i konkursy, w których nagrodą są wyjazdy zagraniczne dla najemców – dodaje Jerzy Węglarz.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, g.blaszczak@rp.pl

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE