Naukowcy wskrzeszą mamuta

aktualizacja: 17.02.2017, 13:39
Mamuty zostały przetrzebione przez ludzkich myśliwych i zmiany klimatu
Mamuty zostały przetrzebione przez ludzkich myśliwych i zmiany klimatu
Foto: Wikipedia

Pierwsza hybryda mamuta i słonia może powstać w ciągu dwóch lat. Przywrócenie wymarłego gatunku obiecuje wybitny genetyk prof. George Church z Uniwersytetu Harvarda.

REDAKCJA POLECA

Dotąd takie zapowiedzi dochodziły z nieznanych nikomu i mało poważnych instytutów w krajach byłego Związku Radzieckiego. Ale gdy informuje o tym prof. George Church, jeden z najbardziej wpływowych genetyków, laureat nagród naukowych i specjalista od sekwencjonowania DNA, sprawa robi się poważna.

Podczas zjazdu American Association for the Advancement of Science (AAAS) w Bostonie prof. Church zapowiedział, że jego zespół z Uniwersytetu Harvarda jest „dwa lata od stworzenia embrionu hybrydy słonia i mamuta". Niektóre geny wzięte z DNA mamuta byłyby wszczepione do zarodków słonia indyjskiego. — Naszym celem obecnie jest stworzenie zarodków mamucio-słoniowych — powiedział prof. George Church. — Taki mamusłoń wyglądałby bardziej jak słoń, ale miałby kilka cech charakterystycznych dla mamutów. Jeszcze nam się to nie udało, ale uda się w ciągu kilku lat.

Jakie cechy wymarłego gatunku miałby mamusłoń? Naukowcy twierdzą, że dzięki technice modyfikacji genetycznych CRISPR udało im się wyciąć z genomu mamuta i wkleić do genomu słonia fragmenty odpowiedzialne za małe uszy, tłuszczową tkankę podskórną, długą i gęstą sierść oraz adaptację krwi do zimnego otoczenia.

Prace nad stworzeniem hybrydy mamuta włochatego i słonia indyjskiego (najbliżej z mamutami spokrewnionego) rozpoczęły się w 2015 roku. Wówczas naukowcom udawało się włączyć do komórek słonia ok. 15 genów mamuta. Obecnie, dzięki nowym technikom edycji, już 45.

Na razie prace prof. Churcha kończą się na pojedynczych modyfikowanych komórkach. Stworzenia zarodka będzie wymagało więcej czasu. Nie jest też jasne, w jaki sposób naukowcy chcą doprowadzić do rozwoju zarodków. Zapowiadają, że nie będą korzystać z samic słonia indyjskiego, lecz zbudują „sztuczną macicę". Takie urządzenie obecnie nie istnieje. Inni badacze, jak prof. Matthew Cobb z Uniwersytetu w Manchesterze, uważają że nie uda się go zbudować w ciągu najbliższych lat.

- Chcemy przeprowadzić całą procedurę poza ciałem. Byłoby dość nierozsądne narażać samicę zagrożonego gatunku — mówi prof. Church. Ujawnił jednak, że w warunkach laboratoryjnych udało się jego zespołowi prowadzić rozwój mysiego zarodka przez dziesięć dni.

Prof. Cobb uważa również, że próby wskrzeszania wymarłych zwierząt nie są etyczne — nie wiemy, jak populacja słoni przyjmie takiego osobnika, gdzie mamusłoń będzie żył i czym się żywił.

Nie mniej ciekawe są jednak motywy kierujące naukowcem z Harvarda. Hybrydy słoni i mamutów mają pomóc w przetrwaniu zagrożonego gatunku słoni azjatyckich. Produkcja dużej liczby mamutów metodą klonowania miałaby zaś znaczenie dla walki z... ociepleniem klimatu. — Zapobiegały topnieniu tundry, bo przebijały się przez śnieg pozwalając napływać zimnemu powietrzu — mówi prof. Church.

Mamuty włochate pojawiły się ok. 250 tys. lat i wywodziły się z wcześniejszych mamutów stepowych. Na obszarze Europy wymarły ok. 13 tys. lat temu, W Syberii i Ameryce Północnej — ok. 10 tys. lat temu. Ostatnie populacje prawdopodobnie żyły jeszcze w odosobnionych grupach ok. 5 tys. lat temu. Wyizolowana grupa tych zwierząt, karłowatych mamutów, żyła na Wyspie Wrangla jeszcze ok. 4 tys. lat temu. Obecnie uważa się, że mamuty wyginęły za sprawą zmiany klimatu oraz przez aktywność ludzkich łowców.

Wskrzeszenie mamuta to nie jedyna sensacja, o której prof. Church mówił podczas zjazdu AAAS. Jego zdaniem postęp w dziedzinie edycji genów pozwoli nam odwrócić procesy starzenia się. Stanie się to za dziesięć lat.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE