Reklama

Festiwal Jazz 2016. Skrzypcowe spotkanie na jazzowym szczycie

Występ Adama Bałdycha z legendą skrzypiec Jeanem-Lukiem Pontym będzie największą atrakcją festiwalu Jazz 2016, który rozpocznie się w Warszawie 3 grudnia.

Foto: materiały prasowe

Festiwal organizowany jest przez Fundację Jazz Jamboree i do ubiegłego roku używał tej nazwy. W tym roku byłby to 58. Festiwal Jazz Jamboree, ale organizatorzy stracili ostatecznie prawo do używania historycznego logo. Bywalcy pamiętają, że impreza gromadziła jesienią tłumy w Sali Kongresowej, a w najlepszych latach do Warszawy przyjeżdżała czołówka światowego jazzu z Milesem Davisem, Sonnym Rollinsem i Dexterem Gordonem na czele. Zaś z krajów bloku wschodniego przybywała tłumnie publiczność, która takich festiwali u siebie nie miała.

– Fundacja Jazz Jamboree powróciła do takiej nazwy festiwalu, jaka była przed „Jazz Jamboree" – powiedział „Rzeczpospolitej" jazzman Krzysztof Sadowski. – Dwa pierwsze festiwale, które po Sopocie odbyły się w Warszawie, nazywały się Jazz '58 i Jazz '59, dlatego nasz festiwal nosi nazwę Jazz '2016. Wracamy do początków.

Od kilku lat mówiło się, że Jazz Jamboree upada, ma coraz słabszy program. Był to efekt coraz słabszego wsparcia sponsorów. W tej sytuacji wyjściem było postawienie na polskich wykonawców.

– Dobierając repertuar, staramy się od lat przedstawić polskich, znakomitych jazzmanów na tle innych, zagranicznych sław amerykańskich czy europejskich – mówi Krzysztof Sadowski z Fundacji Jazz Jamboree. – W ramach naszych możliwości finansowych udało się przygotować interesujący program. Największą gwiazdą będzie Jean-Luc Ponty, którego dawno w Polsce nie było. W dwóch, trzech utworach zagra z naszym Adamem Bałdychem. Ponty nie znał jego nagrań, ale kiedy wysłałem mu linki Adama na YouTube, od razu się zgodził na wspólny występ. W tym przypadku to dowód uznania dla polskiego skrzypka i jego niewątpliwie wybitnego talentu. Polsko-amerykański kwintet saksofonisty Borysa Janczarskiego i perkusisty Stephena McCravena z udziałem polskich jazzmanów i trębacza Rassula Siddika także wpisuje się w moją ideę łączenia naszego jazzu z amerykańskim.

Ponty jest legendą jazzowych skrzypiec, spadkobiercą Stephane'a Grappellego i twórcą francuskiej szkoły gry na tym instrumencie. W latach 70. XX wieku osiągnął dużą popularność albumami „Aurora" i „Imaginary Voyage". Koncert zespołu Jeana-Luca Ponty'ego odbędzie się 8 grudnia w klubie Palladium, a Janczarski & McCraven Quintet wystąpi dzień później w Muzeum Powstania Warszawskiego. Festiwal otworzy 3 grudnia recital gitarzysty Andy'ego McKee.

Reklama
Reklama

– Ten instrumentalista potrafi wyczarować z gitary całą orkiestrę, współpracował też z Prince'em – dodaje Sadowski. – Przed nim krótki występ da bardzo młody polski gitarzysta Jan Pentz, laureat V Poznańskiej Wiosny Gitarowej. Solowy recital wykona pianista Krzysztof Kobyliński, którego program „Sagrada Familia" został zainspirowany jego pobytem w Barcelonie i refleksjami podczas zwiedzania słynnej katedry Sagrada Familia zaprojektowanej przez Gaudiego. Ten koncert poszerzy wrażenia słuchaczy o rejony quasi-jazzowe. Na pianistę Kamila Piotrowicza zwróciłem uwagę, będąc w jury różnych konkursów. On sam i jego zespoły zdobyły kilka nagród i dlatego usłyszymy jego kwintet w programie z nowej płyty „Popular Music" wydanej przez słowacką wytwórnię Hevhetia.

Koncert sekstetu pianisty Kamila Piotrowicza 11 grudnia zakończy Jazz 2016.

Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Kultura
Sześcioro Polaków zaśpiewa w szukającej oszczędności Metropolitan
Kultura
Największy mecenas kultury i sportu
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Kultura
Słowacki Trenczyn Europejską Stolicą Kultury 2026
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama