Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Muzyka

"Goplana": Polska baśń dla świata

Edyta Piasecka jako Goplana (na pierwszym planie), za niš w łodzi Wioletta Chodowicz (Balladyna) i Anna Bernacka (Chochlik)
TW-ON
Opera Narodowa odważnie odkurzyła zapomnianš „Goplanę" i chce niš zainteresować całš Europę.

Chyba tylko lekceważeniem własnej tradycji można wytłumaczyć fakt, że prawie od pół wieku żaden teatr w Polsce nie wystawił dzieła Władysława Żeleńskiego, a on sam w powszechnej œwiadomoœci bardziej funkcjonował jako ojciec Boya-Żeleńskiego niż kompozytor. Teraz, po premierze „Goplany", odzyskaliœmy brakujšce ogniwo w dziejach polskiej opery między Moniuszkš a Szymanowskim.

Lepszy od Moniuszki

„Goplana" nie jest tylko wydobytym na œwiatło dzienne polskim zabytkiem z końca XIX stulecia, choć oczywiœcie pojawia się pytanie, czy zagraniczny widz zechce jš poznać. Okaże się to niebawem, gdy Opera Narodowa umieœci spektakl w internecie.

Próbować warto, wręcz trzeba, bo „Goplana" z rozsianymi po partyturze odniesieniami do mazurka czy kujawiaka jest bardzo polska. Ale i uniwersalna zarazem, Żeleński w twórczy sposób korzystał z dorobku XIX-wiecznej opery, choćby francuskiej. Jeœli dziœ teatry na Zachodzie sięgajš po od dawna niewystawiane dzieła Masseneta, Thomasa, Gounoda, dobrze jest pokazać na ich tle „Goplanę"

Lansujemy Moniuszkę, a dlaczego nie robimy tego z Żeleńskim, który pod wieloma względami jest lepszym kompozytorem? Aby się o tym przekonać, wystarczy wsłuchać się w to, co w „Goplanie" ma do zagrania orkiestra. Oczywiœcie w warszawskim spektaklu muzyka wiele zyskała dzięki pracy dyrygenta Grzegorza Nowaka. On jednak niczego nie dodał, te rozmaite pomysły, niuanse, subtelnoœci sš zapisane w nutach, trzeba je tylko wnikliwie odczytać.

Kolejnš wartoœciš „Goplany" jest libretto, wzorowane na „Balladynie". Poetyckie strofy Słowackiego uległy co prawda zbanalizowaniu, za to powstała zrozumiała dla każdego opowieœć, w której œwiat realny po szekspirowsku splata się z fantastycznym. I jest uniwersalne przesłanie, że miłoœci nie da się zdobyć bogactwem czy czarami, a zło zostaje ukarane.

Trzęsienie ziemi

Czy da się o tym zrobić nowoczesny spektakl? Spróbowano, powierzajšc reżyserię Januszowi Wiœniewskiemu. Od lat tworzy on jedyny w swoim rodzaju teatr, z którym objechał Europę. W „Goplanie" zaczšł zgodnie z zasadš Hitchcocka – od trzęsienia ziemi. Pierwszy obraz jest niezwykły, piękny i groŸny zarazem, wręcz wbija w fotel. Dalej jednak nie jest jak u Hitchcocka – napięcie nie roœnie.

Wiœniewski efektownie wykreował na wpół realny mroczny œwiat wody i mglistych oparów, ale na tym zbyt długo poprzestał. Wiele scen czy relacji między postaciami nie zostało ustawionych. Nagłe użycie teatralnej zapadni robi wrażenie za pierwszym razem, powtarzane – powszednieje. Nie wykorzystano postaci Chochlika (dobra Anna Bernacka), a przecież to z jego podszeptu Alina i Balladyna poszły zbierać maliny, co uruchomi cišg kłamstw i zbrodni.

Zdecydowanie lepsza jest częœć druga, gdzie Janusz Wiœniewski wprowadził dobrze znane z jego spektakli ludzkie „panopticum a la Madame Tussaud", korowód postaci pięknych i szkaradnych, młodych i starych, łagodnych i groŸnych. Wszyscy podšżajš przez œwiat od życia do œmierci i za chwilę wchłonš bohaterów „Goplany". Oto oczywisty finał tej historii, inne zakończenie nie jest potrzebne, a to zapisane w libretcie dla Wiœniewskiego pozostaje nijakie.

Wokalna czołówka

Starannie dobrano wykonawców: aktualnš polskš czołówkę artytsycznš z wyjštkiem tych, którzy œpiewajš głównie za granicš. Dobrych głosów mamy w spektaklu dużo, dobrego œpiewania znacznie mniej (z wyjštkiem chóru), także dlatego, że soliœci pozbawieni pomocy reżyserskiej nie bardzo umieli znaleŸć w lirycznych nutach i słowach żywsze treœci.

Nie dała sobie rady z rolš Balladyny Wioletta Chodowicz, mało finezyjna wokalnie była Edyta Piasecka (Goplana), dysponujšcy mocnym tenorem Arnold Rutkowski rozegrał postać Kirkora na jednym poziomie ekspresji. Lepszy okazał się pod tym względem Mariusz Godlewski (Kostryń), a Katarzyna Trylnik próbowała nadać Alinie nieco drapieżnoœci. Ale prawdziwe napięcie w „Goplanie" budowała jedynie Małgorzata Walewska (Wdowa), od pierwszego wejœcia po tragiczny finał. Ciekawe, czy zrobiła to sama czy z pomocš reżysera?

Opera w streamingu

Największy teatr nowoczesnej Europy

3 listopada „Goplanę" Władysława Żeleńskiego będzie można obejrzeć w transmisji internetowej. To drugi w historii polskiego teatru streaming promowany i dostępny w œwiecie. Do obecnoœci w sieci Opera Narodowa przygotowywała się kilka lat. Powstał przede wszystkim nowoczesny system emisji i rejestracji spektakli. Jego koszt wyniósł 5,2 mln zł, ale możemy się poszczycić technologiš najwyższej jakoœci. Studio produkcyjne umożliwia rejestrację obrazu w jakoœci Ultra HD oraz dŸwięku wielokanałowego 5.1.

Przyspieszenie tempa prac wymusiła inicjatywa stowarzyszenia Opera Europa, do którego należš też Opera Narodowa i kilka innych polskich teatrów. W maju 2015 r. stowarzyszenie utworzyło, korzystajšc ze wsparcia telewizji Arte, platformę operowš. Wybrano do niej 15 teatrów, m.in. La Monnaie w Brukseli, festiwal w Aix-en-Provence, Operę w Lyonie, londyńskš Covent Garden, wiedeńskš Staatsoper oraz Operę Narodowš.

Zasada działalnoœci platformy operowej jest następujšca. Każdy teatr ma prawo umieszczenia na niej jednej lub dwóch swoich produkcji w sezonie. Po transmisji spektakle sš dostępne w sieci jeszcze przez kilka miesięcy. Dzięki wsparciu finansowemu z Unii Europejskiej korzystanie z platformy jest bezpłatne.

Opera Narodowa zadebiutowała w listopadzie 2015 r. transmisjš „Strasznego dworu" Moniuszki. Spektakl cieszył się dużym powodzeniem, obejrzało go ponad 170 tys. widzów, mniej więcej tyle co „Zmierzch bogów" Wagnera Staatsoper w Wiedniu.„Goplana" będzie dostępna od 3 listopada na theoperaplatform.eu, a takżevod.teatrwielki.pl.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL