Policjant czekał na mieszkanie przez 27 lat - wyrok WSA w Krakowie

aktualizacja: 02.04.2017, 17:00
Foto: Fotorzepa, Adam Burakowski

Wniosek policjanta o przydział lokalu mieszkalnego nie został rozpatrzony od 1990 r.

REDAKCJA POLECA
02.11.2016
Policjant zwróci więcej za mieszkanie niż dostał
18.10.2016
Mieszkania policyjne: czy zmiana jednostki daje prawo do lokalu
18.10.2016
Dla kogo lokal mieszkalny po zmarłym policjancie
16.08.2016
Ponad dwugodzinny dojazd policjanta uprawnia do mieszkaniowej pomocy
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, że nic nie uzasadniało tak długiego czekania.

W 1990 r. Sławomir Z. (dane zmienione), funkcjonariusz policji w Krakowie, złożył raport do ówczesnego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Krakowie o przydział lokalu mieszkalnego. Ustawa z 1990 r. o Policji przewidywała, i nadal przewiduje, wydanie w takim przypadku decyzji administracyjnej albo o przydziale lokalu mieszkalnego, albo odmowie przydziału.

Sławomir Z. nie otrzymał żadnej decyzji. WSA w Krakowie wyraził przypuszczenie, że może nie było praktyki formalnego załatwiania wniosków o przydzielenie policjantom lokali mieszkalnych. Zresztą w 1990 r., podobnie jak później, krakowska policja nie miała wolnych mieszkań. Przez cały czas pełnienia służby przez Sławomira Z. w dyspozycji komendanta powiatowego policji w Krakowie pozostawało wyłącznie osiem zasiedlonych lokali. Do czasu odejścia funkcjonariusza ze służby w 2005 r. ten stan się nie zmienił, a później mieszkania zostały przekazane Starostwu Powiatowemu w Krakowie.

Po zwolnieniu ze służby w policji Sławomir Z. zachował prawo do przydziału lokalu mieszkalnego z zasobów policji w rozmiarze przysługującym w dniu zwolnienia ze służby, tj. trzech norm zaludnienia. W razie braku lokalu przysługiwało wówczas zamiennie prawo do pomocy finansowej na uzyskanie lokalu mieszkalnego lub domu. Wniosku o taką pomoc funkcjonariusz jednak nie złożył. Wypłacano mu natomiast równoważnik za brak lokalu mieszkalnego.

W 2016 r. emerytowany już policjant wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na bezczynność komendanta powiatowego policji w Krakowie. A konkretnie, na nierozpatrzenie do tej pory wniosku o przydział lokalu mieszkalnego. Powołał się m.in. na przepisy ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy policji oraz na wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, z których wynika prawo funkcjonariusza policji w stanie spoczynku do przydziału lokalu mieszkalnego celem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. Oświadczył, że w związku ze złożonym w 1990 r. wnioskiem o przydział lokalu nie wydano żadnej decyzji – ani o przydziale, ani o odmowie przydziału. Nikt go też nie informował o stanie sprawy, mimo przeszło 11 lat od przejścia w stan spoczynku i nadal istniejącego prawa do lokalu mieszkalnego.

Komendant powiatowy policji w Krakowie poinformował sąd, że nie ma żadnych dokumentów potwierdzających udzielenie funkcjonariuszowi odpowiedzi na jego wniosek z 1990 r. Przez cały okres służby Sławomir Z. nie składał także ponownego wniosku o przydział. Broniąc się przed zarzutem bezczynności, komendant powiatowy policji oświadczył, że nie może być o takim zarzucie mowy, skoro nie dysponuje żadnymi zasobami mieszkaniowymi.

WSA stwierdził jednak, że organy policji dopuściły się bezczynności z rażącym naruszeniem prawa i zobowiązał komendanta powiatowego policji w Krakowie do rozpatrzenia wniosku Sławomira Z. w terminie 30 dni. Mimo zarejestrowania tego wniosku nie został on bowiem rozpoznany i nie wydano żadnej decyzji. Ewentualna odmowa nie mogłaby więc być skutecznie zaskarżona i poddana kontroli sądu. Ani pisma akcentujące brak wolnych mieszkań, ani przyznanie równoważnika pieniężnego nie załatwiają sprawy. Sąd podkreślił, że nie ocenia, czy Sławomirowi Z. należało przydzielić lokal mieszkalny, czy też nie należało. Nie mógł też zobowiązać organu policji do uznania prawa skarżącego do lokalu mieszkalnego. Oceniał jedynie, czy organ policji w jakikolwiek sposób załatwił wniosek z 1990 r., czy też pozostawiono go bez załatwienia.

Sygn. akt III SAB/Kr 83/16

POLECAMY

KOMENTARZE