Mundurowi

Obowiązek przekazywania szczegółowych informacji o telefonach celników

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Ministerstwo Finansów chce, by funkcjonariusze celni podali szczegółowe informacje o swoich telefonach.

Do konsultacji społecznych trafiło z pozoru nieistotne rozporządzenie ministra finansów. Przewiduje ono, że nawet 10 tys. funkcjonariuszy służby celnej będzie musiało od 1 marca podawać szczegółowe informacje o swoich telefonach. Nie chodzi tu o podanie numeru kontaktowego. Zgodnie z projektem będą zbierane informacje nie tylko o rodzaju urządzenia elektronicznego, jakim posługuje się funkcjonariusz, jego marce, modelu i indywidualnym numerze jego identyfikacji, ale także danych pozwalających na namierzenie tego telefonu w sieci telekomunikacyjnej (IMEI, MEID).

Nie jest to nowy przepis, bo podobna regulacja obowiązywała już od 1 kwietnia 2015 r. Celem gromadzenia takich informacji jest przeciwdziałanie korupcji funkcjonariuszy celnych, a także czasem nieświadomemu ujawnianiu przez celnika jego lokalizacji, co może być wykorzystywane przez przemytników do unikania kontroli.

Praktycznie wszyscy

Dotychczas te ograniczenia dotyczyły wyłącznie funkcjonariuszy na granicach i działających w mobilnych oddziałach nastawionych na zwalczanie nadużyć prawa. Z oceny skutków regulacji dołączonej do projektu wynika jednak, że ten nowy obowiązek obejmie 10 tys. celników, czyli prawie wszystkich funkcjonariuszy w tej służbie.

Okazuje się, że wszystko zależy od interpretacji nowej regulacji. Ustawa o Krajowej Administracji Skarbowej w art. 203 mówi bowiem o tym, że informacje o swoich telefonach będą musieli składać wszyscy funkcjonariusze wykonujący czynności określone w art. 113–117, art. 118 ust. 1–17, art. 119 ust. 1–10, art. 120 ust. 1–6, art. 122–126, art. 127 ust. 1–5, art. 127a ust. 1, 2 i 6–12, art. 128 ust. 1, art. 131 ust. 1, 2 i 5 i art. 133 ustawy o KAS.

O ile przepisy od 113 do 131 dotyczą funkcjonariuszy wykonujących czynności operacyjnych, o tyle ostatni z tych przepisów: art. 133, może być bardzo szeroko interpretowany. Mówi on bowiem o funkcjonariuszach wykonujących zadania określone w art. 2 ust. 1 pkt 1 i 2, takie jak realizacja dochodów z podatków, opłat oraz niepodatkowych należności budżetowych, jak również innych należności, na podstawie odrębnych przepisów, z wyjątkiem podatków i należności budżetowych, dla których właściwe są inne organy, a także realizacja dochodów z należności celnych oraz innych opłat związanych z przywozem i wywozem towarów.

Jak się okazuje, nikt do tej pory nie zwrócił uwagi na ten przepis aż do ukazania się projektu rozporządzenia, z którego wynika, że obowiązek podania wszelkich informacji namierzających telefon celnika będzie dotyczył aż 10 tys. osób.

Koniec okresu przejściowego

Jak wynika z uzasadnienia, potrzeba pilnych prac nad nowym rozporządzeniem wynika z zakończenia rocznego okresu przejściowego, w którym obowiązywały rozporządzenia wydane na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów.

Dziwi jednak fakt, że Ministerstwo Finansów, jako autor ustawy o KAS, wiedziało o potrzebie wydania nowego rozporządzenia od ponad roku i nic z tego wcześniej nie wynikło.

Obecne zamieszanie i pośpiech w pracy nad tymi przepisami można tłumaczyć jedynie gapiostwem, bo przecież nie złą wolą rządu.

etap legislacyjny: konsultacje społeczne

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.rzemek@rp.pl

Opinia

Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy.pl

Jestem zaskoczony tempem prac nad wprowadzeniem rozporządzenia, bo nowa ustawa o Krajowej Administracji Skarbowej, która jest podstawą do jego wydania, obowiązuje od marca zeszłego roku. Zastanawiam się, co się wydarzyło, że dostaliśmy tylko trzy dni na konsultacje przepisów, które mają zacząć obowiązywać już za dwa tygodnie. A mogą spowodować znaczące ograniczenie wolności i praw konstytucyjnych tysięcy funkcjonariuszy celnych. Dla wielu osób będzie to spore zaskoczenie. Szczególnie dla tych pracowników cywilnych skarbówki, którzy z mocy prawa zostali wcieleni do Służby Celno-Skarbowej po wprowadzeniu KAS, i dla tysięcy funkcjonariuszy byłej Służby Celnej, których to ograniczenie wcześniej nie dotyczyło. Tym bardziej że takich ograniczeń nie mają żadni inni funkcjonariusze mundurowi, np. zajmujący się ściganiem przestępstw gospodarczych na miliony złotych w policji czy pracownicy urzędów skarbowych wydający decyzje na miliony złotych należnych podatków.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL