Reklama

Sprzedaż mieszkań będzie spadać

W I kwartale liczba transakcji na rynku była wciąż wysoka, ale wyraźnie obniżyła się podaż lokali. Eksperci prognozują trzy lata spadków sprzedaży.

Aktualizacja: 25.04.2018 21:25 Publikacja: 25.04.2018 21:00

Sprzedaż mieszkań będzie spadać

Według szacunków firmy REAS w I kwartale br. w sześciu głównych aglomeracjach Polski deweloperzy sprzedali 18,4 tys. mieszkań, czyli o 1,1 proc. mniej niż rok wcześniej i 2,5 proc. mniej niż w rekordowym jak dotąd IV kwartale ub.r. – wtedy nabywców znalazło 18,9 tys. lokali. Notowani na GPW i Catalyst deweloperzy na tle szerokiego rynku wypadli więc lepiej jako grupa, zwiększając sprzedaż o 5,1 proc., do 7,71 tys. mieszkań. Poszczególne spółki osiągnęły jednak bardzo zróżnicowane rezultaty. 12 raportowało o wzroście 5–80-proc., a rekordzista Lokum Deweloper 160-proc. Pięć spółek miało sprzedaż o 2,5–30 proc. słabszą niż rok wcześniej.

Eksperci REAS podkreślają, że w I kwartale br. koniunktura wciąż sprzyjała, niskie stopy zachęcały do przenoszenia pieniędzy z depozytów bankowych na rynek nieruchomości na wynajem – mimo zwyżek cen lokali.

Jednak o ile sprzedaż mieszkań była wciąż bardzo wysoka, o tyle bardzo wyraźnie obniżyła się podaż. Do sprzedaży deweloperzy wprowadzili 14,9 tys. lokali wobec 16 tys. rok wcześniej. Na koniec marca tego roku w ofercie było 44,7 tys. mieszkań – pierwszy raz od II kwartału 2014 r. wartość ta spadła poniżej progu 45 tys.

Na poszczególnych rynkach sytuacja jest różna, w Krakowie i Warszawie oferta skurczyła się rok do roku odpowiednio o 34 i 17 proc., ale już w Łodzi wzrosła o 42 proc. Popyt i podaż są wciąż ze sobą sprzężone – w aglomeracjach, gdzie podaż rosła, zwiększała się także sprzedaż i na odwrót.

Reklama
Reklama

Ceny najmocniej wzrosły w Trójmieście i Warszawie – o odpowiednio 16 i 11 proc., w pozostałych czterech aglomeracjach o 5–9 proc. Analitycy REAS wskazują, że z jednej strony zwyżka to efekt wzrostu kosztów realizacji, ale z drugiej spadającego udziału lokali z segmentu popularnego. Niemniej wzrost cen – i to dynamiczniejszy – jest nieunikniony z uwagi na wspomniane coraz droższe wykonawstwo i grunty. Pytanie, przy jakim poziomie ceny zaczną mieć wpływ na schłodzenie popytu. Jak wskazują eksperci, deweloperzy mogą świadomie zmniejszać skalę oferty i spowalniać sprzedaż, by móc podnosić ceny w ramach kolejnych etapów inwestycji.

REAS szacuje, że w 2017 r. w sześciu głównych aglomeracjach Polski deweloperzy ustanowili rekord, sprzedając 72,7 tys. mieszkań, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. W poprzednich trzech latach sprzedaż rosła w tempie po 20 proc. Co dalej? Organizacja pokusiła się o nakreślenie scenariusza na lata 2018–2020 dla trzech aglomeracji: warszawskiej, trójmiejskiej i wrocławskiej. Zakłada on spadek sprzedaży w tym okresie do poziomu o około 40 proc. niższego niż uzyskany w 2017 r.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama