Dane z ksiąg wieczystych. Handlują, bo prawo pozwala

aktualizacja: 21.04.2017, 09:04
Grzegorz Sibiga z Polskiej Akademii Nauk, adwokat z kancelarii Traple ...
Grzegorz Sibiga z Polskiej Akademii Nauk, adwokat z kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy.
Foto: Rzeczpospolita, Dominik Pisarek

Ustawa o księgach wieczystych i hipotece nie ustanawia jakiegokolwiek ograniczenia jawności księgi.

REDAKCJA POLECA

Rz: Prywatnym portalom wolno wykorzystywać dane z ksiąg wieczystych w celach czysto zarobkowych?

Grzegorz Sibiga z Polskiej Akademii Nauk, adwokat z kancelarii Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy: Dziś nie występują w prawie żadne zakazy w tym zakresie, wręcz odwrotnie. Ustawa o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego przyznaje każdemu prawo do używania w celach komercyjnych w swoich produktach i usługach informacji posiadanych przez jednostki sektora finansów publicznych. Są nimi wszystkie informacje będące w dyspozycji tych jednostek, w tym również zawarte w rejestracjach publicznych takich jak księgi wieczyste.

Wprawdzie prawo do ponownego wykorzystywania podlega ograniczeniu, gdy informacja jest tajna na mocy ustawy szczególnej. Jednak ustawa o księgach wieczystych i hipotece nie tylko nie przewiduje tajności, ale też wprowadza zasadę jawności księgi wieczystej i możliwość jej przeglądania przez każdego zainteresowanego w systemie teleinformatycznym poprzez numer księgi.

Na rynku działają portale zarejestrowane na Seszelach, które pozwalają wyszukać księgi również po adresie. Tymczasem polskie prawo zezwala na to tylko określonym instytucjom, np. sądom. Nie jest to łamanie prawa?

Ustawa o księgach wieczystych i hipotece nie ustanawia jakiegokolwiek ograniczenia jawności księgi ani choćby ograniczonego zakazu wykorzystywania informacji z niej pochodzącej. Określa jedynie tryb internetowego pozyskiwania informacji, który przewiduje techniczne ułatwienia w dostępie dla niektórych instytucji, takich jak sądy czy prokuratura. Dla wszystkich innych zainteresowanych pozostawia się przeglądanie ksiąg w internecie po numerze. Tak nie ustanawia się poufności informacji, bowiem to tylko wyznaczenie sposobu dostępu do niej. Jeżeli zainteresowany jest w stanie za pomocą nowych technologii masowo pozyskać informacje poprzez wyszukiwarkę, to później, korzystając z prawa do ponownego wykorzystywania, może tworzyć nowe usługi informacyjne, chyba że ustawa mu tego wprost zabrania. W tym przypadku ustawa mu jednak tego nie zabrania.

Czyli pobieranie na masową skalę danych przez roboty internetowe jest legalne?

Zasadniczo tak, ponieważ prawo do ponownego wykorzystywania obejmuje tzw. maszynowy pobór i odczyt danych, w którym bez udziału człowieka informacje są automatycznie i masowo pobierane z systemu podmiotu publicznego i zapisywane w nowych strukturach. Co ciekawe, polska ustawa przyznała to prawo każdemu, czyli korzystać z niego może przedsiębiorca mający siedzibę w dowolnym państwie świata.

W przypadku ksiąg wieczystych nie oznacza to, że jest to rozwiązanie zasługujące na aprobatę. Wydaje się, że po prostu nie przemyślano konsekwencji obowiązywania przepisów o ponownym wykorzystywaniu dla ksiąg wieczystych. W praktyce obecna sytuacja negatywnie wpływa także na prawo do ochrony danych osobowych osób, które znajdują się w księdze wieczystej.

Przepisy o ochronie danych osobowych zobowiązują administratora danych, którym jest m.in. podmiot zarządzający portalem, do poinformowania każdej osoby fizycznej, której dane zebrał z systemu teleinformatycznego. Takiej osobie przysługują uprawnienia wobec administratora, które powinny skutkować zaprzestaniem przetwarzania jej danych osobowych.

Jednak prowadzący portale unikają tych obowiązków, zakładając swoje przedsiębiorstwa poza Polską, a nawet poza Unią Europejską, w której harmonizowane są zasady ochrony danych osobowych. W takim wypadku nie obowiązują polskie przepisy o ochronie danych osobowych, chyba że wykażemy, że środki techniczne służące do przetwarzania danych znajdują się na terytorium naszego kraju. Jednocześnie ci sami przedsiębiorcy korzystają z powszechnego prawa do ponownego wykorzystywania informacji.

Mamy więc lukę w prawie.

Przepisy nie zostały dostosowane do rozwoju nowych technologii. Prawna zasada jawności ksiąg wieczystych ma bardzo długą, jeszcze przedwojenną tradycję i ma duże znaczenie w obrocie. Jednak w epoce przedinformatycznej sposób ujawniania ksiąg faktycznie ograniczał negatywne konsekwencje ich dostępności. Osoba zainteresowana treścią księgi wieczystej musiała bowiem ją przeglądać w siedzibie sądu, w godzinach jego urzędowania. Nowe technologie zmieniły rozumienie jawności formalnej. Skoro księgi są dostępne w internecie przez całą dobę, to każdy ma do nich dostęp i może je o każdej porze pobierać, używając także mechanizmów zapewniających maszynowy pobór i odczyt danych.





POLECAMY

KOMENTARZE