Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Mieszkaniowe

Spekulanci zarabiajš głównie na małych lokalach

City Link – mieszkania na tym warszawskim osiedlu chętnie kupujš inwestorzy
materiały
Niewielkie, dobrze zaprojektowane mieszkania z atrakcyjnym adresem idš jak woda.

– Sš kupowane nie tylko na wynajem, ale też z myœlš o odsprzedaży z zyskiem – mówi Jarosław Mikołaj Skoczeń, ekspert firmy Emmerson Realty. Spekulacyjny biznes jest znów możliwy dzięki wzrostowi cen mieszkań.

– Najbardziej drożejš lokale do 35 mkw. Zwyżki, w zależnoœci od miasta, sięgajš nawet 10 proc. Takie zwyżki notujemy w Warszawie, Krakowie, Gdańsku – podaje Skoczeń. Najlepsze ceny deweloperzy oferujš zazwyczaj na poczštku budowy osiedla. Na zniżki, jak zauważa ekspert Emmersona, można też liczyć, kupujšc mieszkania w pakietach. – Sš inwestorzy, którzy kupujš nawet całe budynki, a potem sprzedajš pojedyncze lokale nawet z 20-proc. zyskiem – zwraca uwagę.

Dziura dla inwestora

– Mieszkaniami w bardzo dobrych lokalizacjach spekulanci interesujš się zawsze – nie ma wštpliwoœci Ewa Foltańska-Dubiel, prezes Grupy Deweloperskiej Geo. – Kupujšc lokal na poczštku budowy, pierwsi klienci mogš liczyć na większy rabat. Prawo do nieruchomoœci można odsprzedać z 10–15-proc. zyskiem jeszcze przed zakończeniem inwestycji. Zysk może być jeszcze większy po wystawieniu na sprzedaż już nie cesji praw, ale gotowego, wykończonego mieszkania.

O spekulacyjnych zakupach mieszkań mówi także Andrzej Gutowski, członek zarzšdu firmy Ronson Development. – Sprzyjajš im rosnšce ceny nieruchomoœci – potwierdza. – Tendencję do zakupów mieszkań na wczesnym etapie budowy, a następnie cedowania praw do nich na kolejnego nabywcę, widać w naszej inwestycji City Link na warszawskiej Woli. Lokal można odsprzedać z zyskiem już po upływie pół roku. Ceny mieszkań na tym osiedlu wzrosły w cišgu roku o ok. 10 proc.

Gutowski zastrzega jednak, że skala cesji nie jest wielka. W City Link to ok. 5–10 proc.

Większoœć mieszkań na etapie budowy sprzedaje też J.W. Construction. Częœć lokali, jak mówi Małgorzata Ostrowska, członek zarzšdu tej firmy, jest odsprzedawana już na rynku wtórnym.

– Nie jest to jednak zjawisko powszechne. Większoœć inwestorów kupuje lokale na wynajem – podkreœla Ostrowska.

A Marta Kasprzak z firmy deweloperskiej Duda Development zwraca uwagę, że na zwyżki cen mieszkań przekładajš się rosnšce koszty zakupu materiałów budowlanych i działek. Znaczenie ma też zakończenie programu dopłat do kredytów „Mieszkanie dla młodych", który skłaniał firmy do oferowania tańszych lokali. – Nasi klienci kupujš mieszkania w trakcie budowy, kiedy zwykle oferujemy promocje – mówi Marta Kasprzak.

Ogromny deficyt

Ceny mieszkań oferowanych w przedsprzedaży przez firmę Quelle Locum bywajš niższe od cen gotowych już lokali o 10–20 proc. Jak mówi Grzegorz WoŸniak z tej firmy, sš chętni do zakupu kilku mieszkań w pakietach. Firma dopuszcza też możliwoœć sprzedaży cesji praw do budowanych nieruchomoœci.

– Zmiany cen mieszkań sš mocno uzależnione od specyfiki konkretnej lokalizacji i charakteru projektu – komentuje Jacek Zengteler, członek zarzšdu spółki Yareal Polska. – Mieszkania z segmentu popularnego, lokale o podwyższonym standardzie i apartamenty istotnie się od siebie różniš – podkreœla.

Yareal buduje mieszkania z górnej półki, które drożejš od kilku do kilkunastu procent. Firma nie odnotowała jednak spekulacyjnego obrotu mieszkaniami w trakcie budowy.

– Nasze lokale klienci kupujš przede wszystkim dla siebie. Indywidualni inwestorzy sš  nastawieni na długoterminowš inwestycję – wyjaœnia Jacek Zengteler.

Ostrożny w ocenie rynkowej sytuacji jest Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Nowe mieszkania drożejš, ale nie sš to zwyżki, które mogłyby sugerować niekontrolowanš hossę znanš nam sprzed dekady – podkreœla Jędrzyński. – Œrednioroczny wzrost na głównych rynkach nie przekracza 5–6 proc., nawet pomimo doœć mocnego odchylenia w górę w Trójmieœcie. Na razie mamy więc zdrowe zwyżki dopasowane do skali sprzedażowego boomu, bez symptomów rynkowego przegrzania – twierdzi.

Dodaje, że pojawienie się cesji na większš skalę będzie oznaczało, że rynek wszedł w niebezpieczny etap spekulacji, a więc znacznie podniesionego ryzyka inwestycyjnego.

Michał Cebula, dyrektor generalny Heritage Real Estate, podkreœla z kolei, że wbrew obiegowym opiniom nieruchomoœci wcale nie drożejš w drastyczny sposób.

– Wykazaliœmy to, analizujšc ceny z ostatnich dziesięciu lat, od 2007 do 2017 roku – mówi. – Na rynku jest niewiele nowych atrakcyjnych ofert mieszkań z szybkim terminem oddania do użytku. Oczywiœcie rynek spekulacyjny istniał i będzie istniał, bo w Polsce brakuje nawet 3 mln mieszkań. A spekulanci pojawiajš się zawsze tam, gdzie jest niedobór jakiegoœ towaru – komentuje. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL