Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Mieszkaniowe

To jeszcze nie koniec epoki mieszkaniowych kompaktów

Mieszkanie o powierzchni 165 mkw. przy ul. Bandurskiego na warszawskiej Białołęce jest oferowane za 749 tys. zł.
Freedom Nieruchomoœci
Kupujemy coraz większe lokale, ale nie brakuje chętnych na mniejsze powierzchnie.
Polacy coraz częœciej decydujš się na zakup większych nieruchomoœci – mówi Agata Stradomska, ekspert sieciowej międzynarodowej agencji RE/MAX, powołujšc się na raport Narodowego Banku Polskiego. – Tendencja jest szczególnie widoczna w dużych miastach. Najlepszym przykładem jest Wrocław, gdzie udział w sprzedaży mieszkań o powierzchni do 40 mkw. w trzecim kwartale ubiegłego roku spadł o niemal 11 pkt proc.

W pogoni za Europš

Największš popularnoœciš cieszš się lokale o powierzchni 40–60 mkw. oraz 60–80 mkw. Tak jest i na rynku pierwotnym, i na rynku wtórnym. – Wzrost sprzedaży takich lokali odbywa się głównie kosztem najmniejszych mieszkań. Oznacza to, że kupujemy nieruchomoœci o coraz większej powierzchni – mówi Agata Stradomska. Według niej jest to bardzo dobre zjawisko. – Dane Eurostatu pokazujš bowiem, że na jednego Polaka przypada œrednio 25 mkw. mieszkania. To jeden z najgorszych wyników w Unii Europejskiej – podkreœla. – Nasz kraj w tej klasyfikacji wyprzedza jedynie Rumunię i Łotwę. Mam nadzieję, że dzisiejsze trendy rynkowe wpłynš na polepszenie tej statystyki – dodaje. O coraz większym popycie na duże mieszkania mówi także Renata Cimaszewska, członek zarzšdu agencji m2 Group. – Dobra sytuacja gospodarcza oraz rosnšce wynagrodzenia sprawiajš, że Polacy coraz chętniej kupujš lokale zarówno dla siebie, jak i inwestycyjnie – zauważa. Roœnie zainteresowanie ponad 90-metrowymi mieszkaniami. Nadal jednak, jak mówi Cimaszewska, nie brakuje chętnych na kawalerki i dwupokojowe lokale o powierzchni ok. 45 mkw.
Maciej Klukowski, dyrektor Home Management w sieciowej agencji Metrohouse, pytany o to, jak duże mieszkania budujš dziœ deweloperzy, mówi, że wielkoœć lokali nie zależy wyłšcznie od ich liczby w budynku. – Ważne sš jeszcze m.in. przepisy dotyczšce liczby miejsc parkingowych w planowanej inwestycji. Każda budowa musi być być dopasowana do lokalnych warunków okreœlajšcych liczbę stanowisk przypisanych do lokalu – zwraca uwagę. – Coraz więcej nowych etapów inwestycji oferuje większe metraże, które pozwalajš przycišgnšć zamożniejszego klienta. Jest on w stanie zapłacić także za podwójne, tzw. rodzinne miejsca garażowe – dodaje. Zdaniem Macieja Klukowskiego rynek wyraŸnie podzieli się na dwa segmenty: popularny, na którym nadal będš dominować mniejsze metraże, oraz segment wyższej klasy. Ten ostatni obejmuje inwestycje bliżej centrum, oferujšce większe mieszkania o wysokim standardzie. – Takie lokale pozwalajš deweloperom skompensować wysokš cenę zakupu gruntu pod budowę – wyjaœnia ekspert Metrohouse. – Stšd też będziemy notować wzrost œredniej ceny za mkw. mieszkań, co nie zawsze będzie zgodne z ogólnym trendem rynku – ocenia. Maciej Klukowski zauważa też, że mieszkania dwu– i trzypokojowe sš dziœ mniejsze niż kilkanaœcie lat temu. – Architekci starajš się jednak tak rozplanować powierzchnię, aby była coraz bardziej funkcjonalna – podkreœla. – Wzrost zainteresowania Polaków większymi mieszkaniami to bezsprzecznie efekt rozkwitu, który nastšpił w ostatnich latach na polskim rynku nieruchomoœci – komentuje Agata Stradomska. – Dane makroekonomiczne wskazujš, że Polska jako kraj rozwijajšcy się będzie gonić w rankingach Europę Zachodniš – przekonuje.

Coraz drożej

Œrednie ceny mieszkań poszły w górę już w ubiegłym roku, kiedy to deweloperzy pobili rekord wszech czasów, sprzedajšc tylko na szeœciu największych rynkach ponad 72,7 tys. mieszkań. Udany rok majš za sobš także sprzedajšcy mieszkania używane. Agata Stradomska podaje, że najbardziej, bo œrednio o ok. 12 proc., podrożały lokale w Gdańsku. – Znaczne wahania cen lokali były widoczne także w Łodzi, gdzie znacznie więcej trzeba zapłacić zarówno za najmniejsze, jak i największe mieszkania. Na przykład lokale o powierzchni ponad 85 mkw. na rynku pierwotnym podrożały o ok. 13 proc. – wskazuje. Przedstawicielka RE/MAX radzi, by przy wyborze mieszkania nie sugerować się wyłšcznie œrednimi cenami w wybranej lokalizacji. – Różnice w cenach metra pomiędzy najtańszš a najdroższš nieruchomoœciš w tym samym mieœcie mogš być znaczšce – podkreœla Agata Stradomska. – Poziom cen może być bardzo zróżnicowany nawet w tym samym budynku. Na jednym osiedlu deweloperskim różnice w cenach mkw. mieszkań mogš wynosić nawet 20 proc. Dysproporcje wynikajš z atrakcyjnoœci mieszkania, m.in. jego wielkoœci, rozkładu pomieszczeń, piętra, strony œwiata, dodatkowej przestrzeni, jak balkon lub taras. Wyższš cenę za metr majš często mniejsze lokale – przypomina. Bardzo aktywni na rynku mieszkaniowym sš wcišż inwestorzy. Sš budynki, w których na wynajem kupowanych jest nawet 70–80 proc. lokali. Jak mówi Maciej Klukowski, wœród inwestorów najbardziej popularne sš kawalerki i lokale dwupokojowe. – Częœć z nich jest jednak zainteresowana mieszkaniami z większš liczbš pokoi, które można wynajšć większej rodzinie lub bardziej wymagajšcemu klientowi – opowiada ekspert. – Niszš na rynku sš wcišż mieszkania umożliwiajšce podział na dwa odrębne lokale, przeznaczone albo dla rodzin wielopokoleniowych, albo właœnie na wynajem. Takie lokale można też przerobić na oddzielnie wynajmowane pokoje. Renata Cimaszewska ocenia, że z punktu widzenia inwestora korzystniejszym rozwišzaniem jest zakup kawalerki niż lokalu dwupokojowego. – Różnica w przychodach z wynajmu nie będzie na tyle duża, aby zrekompensować nakłady, jakie trzeba ponieœć na zakup większej nieruchomoœci – mówi. komentarz >N2 masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL