Reklama

Okazje na rynku nieruchomości. Inwestorzy biją się o najlepsze oferty

Dwa lata temu, gdy inwestorów było mniej, łatwiej było kupić mieszkanie okazyjnie, a rentowności były wyższe.

Aktualizacja: 09.01.2017 05:35 Publikacja: 08.01.2017 21:30

Najlepszą pozycję negocjacyjną mają na rynku mieszkań klienci z gotówką.

Najlepszą pozycję negocjacyjną mają na rynku mieszkań klienci z gotówką.

Foto: materiały prasowe

Za okazję na rynku nieruchomości możemy uznać lokale wyceniane 10 proc. poniżej średniej ceny rynkowej – ocenia Łukasz Browarczyk, pośrednik z trójmiejskiej agencji BIG Nieruchomości. – Przykładem jest dwupokojowe 40-metrowe mieszkanie z wielkiej płyty na gdańskim Przymorzu oferowane za 160 tys. zł. W nowym budownictwie w pasie nadmorskim okazją będą mieszkania wyceniane poniżej 8 tys. zł za mkw.

Spod lady

Jak mówi Łukasz Browarczyk, okazje znikają w ekspresowym tempie. – To kwestia godzin, a nie dni. Zdarza się, że cena transakcyjna jest wyższa niż ofertowa, bo kupujący się licytują. Na rynku wtórnym o okazje jest coraz trudniej. Inwestorzy często decydują się więc na zakup lokalu od dewelopera, mimo że na odbiór muszą czekać nawet dwa lata.

Pytany, czym się różnią okazje w czasie hossy od tych w czasie kryzysu, ekspert BIG Nieruchomości mówi, że o ile dziś lokale wyceniane poniżej 10 proc. ceny rynkowej znikają w kilka godzin, o tyle w czasach kryzysu tak szybka sprzedaż jest możliwa przy cenie ofertowej niższej o 20–30 proc. – Atrakcyjną cenę na pewno łatwiej wynegocjować w czasie gorszej koniunktury – zwraca uwagę Browarczyk.

Według Łukasza Zbieżka, eksperta agencji NowodworskiEstates, mieszkaniowe okazje bardziej niż od cyklu koniunkturalnego zależą od finansowej sytuacji sprzedającego. – Prawdziwe okazje mogą się więc trafić w każdym czasie – podkreśla Łukasz Zbieżek.

Reklama
Reklama

Także Artur Kaźmierczak z Grupy Mzuri mówi, że okazje zdarzają się zawsze, na każdym rynku. – My definiujemy okazję jako inwestycję, która daje zwrot przekraczający pewien określony, inny dla każdego miasta poziom. Uwzględniamy przy tym jedynie stawkę najmu, bez wzrostu wartości mieszkania w czasie – wyjaśnia. – Mieszkania, które pomagamy kupić klientom, dają zwrot rzędu 6–7 proc.

W grudniu firma Mzuri zaoferowała kawalerkę w Krakowie za nieco ponad 100 tys zł. – Dodając koszty remontu, wyposażenia i koszty transakcyjne, inwestycja wyniesie ok. 115–120 tys. zł. Nabywca może liczyć na zwrot rzędu ok. 7–9 proc. rocznie – szacuje Artur Kaźmierczak. Jego zdaniem okazji jest zdecydowanie więcej w czasach kryzysu. – Część inwestorów wpada w panikę i chce sprzedać mieszkanie jak najszybciej – mówi ekspert Mzuri. – Inni, którzy kupowali mieszkania spekulacyjnie, chcą ograniczyć straty. Niebędący inwestorami sprzedający, mieszkający w oferowanych lokalach, obniżają ceny, słysząc o trudnym rynku – opowiada.

O tym, że dla różnych grup inwestorów okazjami mogą być inne nieruchomości – mówi Maciej Górka, analityk portalu Domiporta.pl. – Większość bierze pod uwagę cenę, lokalizację i standard lokalu – wskazuje. – Prawdziwe okazje nie trafiają do szerszego obrotu często, a transakcje są zawierane bardzo szybko. Jest wiele osób gotowych zainwestować swój kapitał w każdej chwili.

Jeśli nie mamy dostępu do okazyjnych ofert „spod lady", warto zwracać uwagę, jak mówi Maciej Górka, na propozycje z dopiskiem „pilnie sprzedam". – Za takim komunikatem mogą się kryć na przykład kłopoty finansowe sprzedającego, któremu zależy na szybkiej transakcji – wyjaśnia ekspert Domiporty.pl. – Okazji warto też szukać na licytacjach komorniczych. Dziś w całej Polsce jest prowadzonych kilka tysięcy takich postępowań.

Rośnie konkurencja

Maciej Górka radzi też monitorować serwisy ogłoszeniowe. – Dzięki ustawieniu automatycznych alertów o ogłoszeniach poniżej określonej ceny za mkw., będziemy informowani o nowych ofertach – wyjaśnia. – Jako kryterium przyjmijmy cenę poniżej średniej w danym mieście. W Katowicach na przykład średnia cena ofertowa mkw. dwupokojowych mieszkań z rynku wtórnego to ok. 4,7 tys. zł.

Według Macieja Górki warto się też zainteresować dzielnicami o nieodkrytym potencjale, gdzie ceny są relatywnie niskie. W takim przypadku potrzebna jest wiedza o planowanych inwestycjach.

Reklama
Reklama

Okazje trafią się także na rynku pierwotnym. – Obserwując rosnącą w ostatnich czterech latach nadpodaż, spodziewam się, że ten rok będzie początkiem coraz większej rywalizacji między deweloperami, na czym skorzystają inwestorzy – prognozuje Maciej Górka.

Łukasz Zbieżek dodaje, że w walce o okazje w lepszej sytuacji są klienci z gotówką. – Sprzedającemu mieszkanie po zaniżonej cenie zwykle zależy na czasie – wyjaśnia ekspert NowodworskiEstates. Zapewnia, że mądra inwestycja w nieruchomość może przynieść nawet 15– 30 proc. zysku.

Łukasz Browarczyk radzi inwestować w kawalerki i dwa pokoje w lubianych przez najemców miejscach – nad morzem, w centrum lub w bardzo dobrze skomunikowanych ze śródmieściem dzielnicach. – To na pewno będzie bardzo dobry rok dla inwestorów. Zainteresowanie najmem – zarówno krótko-, jak i długoterminowym, stale rośnie – podkreśla.

Według Artura Kaźmierczaka ten rok będzie dobry, ale nie rewelacyjny. – Oczywiście, okazje będą się nadal pojawiać. Sami zaoferujemy inwestorom sto kilkadziesiąt mieszkań w kamienicach, które kupiły spółki Mzuri CFI – mówi. – Na niekorzyść inwestorów będzie przemawiać ich liczebność. Niskie stopy procentowe, zwalniająca gospodarka i obumieranie OFE przekładające się na dryf giełdy, opodatkowanie FIZ i inne czynniki będą nadal sprawiać, że liczba osób poszukujących atrakcyjnie wycenionych mieszkań będzie wciąż duża. Dwa lata temu, gdy inwestorów było wyraźnie mniej, łatwiej było kupić okazyjnie mieszkanie, a rentowności były wyższe.

Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Nieruchomości
Rośnie liczba prywatnych placówek opiekuńczych dla seniorów, ale nie mieszkań
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama