Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Mieszkaniowe

#RZECZoBIZNESIE: Aleksander Skirmuntt: Ssanie na mieszkania jest bardzo duże

tv.rp.pl
Sš deweloperzy, którzy sprzedajš wszystkie mieszkania przed zakończeniem budowy – mówi Aleksander Skirmuntt, dyrektor ds. Rynku Pierwotnego, Maxon Nieruchomoœci, goœć programu Pawła Rożyńskiego.

Goœć przypomniał, że przez ostatnie lata papierkiem lakmusowym dla dewelopera, czy inwestycja była trafiona, było to, czy na zakończenie budowy zostawało 20-30 proc. mieszkań.

- Teraz sš deweloperzy, którzy sprzedajš wszystkie mieszkania przed zakończeniem budowy. To pokazuje, że ssanie na mieszkania jest bardzo duże – mówił Skirmuntt.

Przyznał, że ceny powoli rosnš, ale sš w miarę stabilne.

Wyjaœnił, że powody zakupu mieszkania sš dwa: na własne potrzeby albo inwestycyjne.

- W przypadku potrzeb własnych, klienci szukajš tego, na co majš zdolnoœć kredytowš. Następnie patrzš na iloœć pokoi, która jest potrzebna rodzinie. Deweloperzy dostosowali się do tego i robiš mieszkania kompaktowe, dwupokojowe - 35-40 mkw, trzypokojowe - 50 mkw. Największy popyt jest na najmniejsze mieszkania – tłumaczył.

- Inwestorzy szukajš małych dwupokojowych mieszkań. Największy wzrost cen jest właœnie w segmencie tych mieszkań, bo tutaj spotykajš się dwie grupy klientów – dodał.

Skirmuntt zaznaczył, że w dużych miastach ok. 30 proc. mieszkań jest kupowane z myœlš o wynajmie.

Dodał, że pojawia się coraz więcej inwestorów z zagranicy.

- Barierę w Polsce stanowi prawo. Mamy niedostatecznš ochronę właœcicieli mieszkań przed wynajmowaniem osobie, która nie płaci. Jeœli będš wchodziły duże fundusze, to dla nich to ryzyko jest bardzo istotne – ocenił.

Skirmuntt przypomniał, że w 2009 r. firmy poœredniczšce znalazły się w kryzysie.

- Banki zamknęły kredytowanie, deweloperzy z wysokimi cenami zatrzymali się i postanowili przeczekać. W firmie w której wtedy pracowałem przez 6 miesięcy nie sprzedaliœmy ani jednego mieszkania na rynku pierwotnym – mówił.

- Sprzedawano trochę mieszkań na rynku wtórnym. Powoli ta sytuacja się unormowała, ale firmy poœredniczšce dostały wtedy po skórze – dodał.

Goœć podkreœlił, że obecnie ceny mogš wystrzelić w górę, bo brakuje gruntów, szczególnie w dużych miastach.

Przypomniał, że w czasie kryzysu branżę budowlanš uratowały inwestycje infrastrukturalne.

- W tej chwili mieszkalnictwo idzie dobrze. Jeœli do tego dodamy kolejne budowy dróg, to ludzi do pracy będzie brakować – ocenił.

Skirmuntt zaznaczył, że inwestorzy, którzy kupujš mieszkania na wynajem płacš gównie gotówkš.

- Młodzi ludzi, którzy kupujš dla siebie, głównie na kredyt – mówił.

- Im inwestycja jest droższa a mieszkania bardziej w centrum, tym więcej przy zakupie jest gotówki – dodał.

Goœć ocenił, że program rzšdowy Mieszkanie+ mija się z tym, co robiš deweloperzy.

- Deweloperzy budujš dla klientów, którzy chcš kupić mieszkanie i stać ich na wzięcie kredytu. Program rzšdowy interesuje się osobami, które nie mogš wzišć kredytu – stwierdził.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL