Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Medycyna i zdrowie

Czym grozi dodawanie antybiotyków do paszy?

Ekologiczne rolnictwo hamuje rozwój oporności bakterii
shutterstock
Profilaktyczne „leczenie" antybiotykami zdrowych zwierząt może być przyczyną wzrostu lekooporności.

Oporność na antybiotyki zabija w Europie około 25 000 osób rocznie. Szacuje się, że do 2050 r. liczba ta przekroczy 10 milionów ludzi na całym świecie. Wiele bakterii, takich jak salmonella, powodujących poważne infekcje u ludzi, już rozwinęło oporność na popularne antybiotyki.

Jak wynika z najnowszych badań opublikowanych w „The Lancet Infectious Diseases", bakterie, które mogą przenosić geny odporne na ampicylinę (jeden z najczęściej stosowanych obecnie antybiotyków), pojawiły się na kilka lat przed powszechnym stosowaniem tego leku u ludzi.

Analiza molekularna historycznych próbek Salmonelli przeprowadzona przez naukowców z Instytutu Pasteura w Paryżu sugeruje, że gen oporności na ampicylinę (blaTEM-1) pojawił się u ludzi w latach 50., kilka lat przed wprowadzeniem antybiotyku na rynek farmaceutyczny. Odkrycia wskazują również, że możliwą przyczyną tej sytuacji była powszechna praktyka dodawania małych dawek penicyliny do pasz dla zwierząt w latach 50. i 60. XX wieku.

– Nasze odkrycia sugerują, że pozostałości antybiotyków w środowiskach rolniczych, takich jak gleba, ścieki i obornik, mogą mieć znacznie większy wpływ na rozprzestrzenianie się oporności, niż wcześniej sądzono – mówi kierujący badaniem dr Francois-Xavier Weill z Instytutu Pasteura.

Ampicylina – pierwsza penicylina o szerokim spektrum działania w leczeniu zakażeń wywołanych przez Enterobacteria, została wprowadzona na rynek w Wielkiej Brytanii w 1961 r. Wkrótce (w latach 1962–1964) pojawiły się pierwsze ogniska choroby u ludzi wywołane szczepami opornymi na ampicylinę. Infekcje te nie były swoiste dla jednego gatunku. Mogły rozprzestrzeniać się między zwierzętami i ludźmi.

Ta krótka linia czasu skłoniła naukowców do zbadania pojawienia się oporności na ampicylinę. Przetestowano 288 próbek historycznych S. Typhimurium pobranych od ludzi, zwierząt oraz z żywności i paszy w Europie, Azji, Afryce i Ameryce w latach 1911–1969. Materiał zbadano pod kątem wrażliwości na antybiotyki i analizowano go za pomocą sekwencjonowania całego genomu.

Geny oporności

Naukowcy odkryli różne geny oporności na ampicylinę w 11 izolatach (3,8 proc.) z próbek ludzkich. Co ważne, gen blaTEM-1 znaleziono na plazmidach (mobilne łańcuchy DNA, które mogą się łatwo kopiować i przenosić między różnymi bakteriami) w trzech izolatach pobranych od ludzi we Francji i Tunezji w 1959 i 1960 r.

Autorzy badania zauważają, że pomimo bliskości krajów wektory oporności na ampicylinę (głównie z Francji) różniły się od szczepów odpowiedzialnych za pierwsze wybuchy epidemii w Wielkiej Brytanii w latach 60. – To wskazuje, że wczesne pojawienie się oporności na ampicylinę było spowodowane wielokrotnymi, niezależnymi przejęciami tych opornych genów przez różne populacje bakterii i ich różnym rozprzestrzenianiu się w kilku konkretnych krajach – dodaje dr Weill.

Zdrowie nad zysk

Ekstensywne stosowanie antybiotyków utrzymuje się w krajach o niskich i średnich dochodach oraz w rozwijających się gospodarkach, szczególnie w intensywnym rolnictwie, takim jak ryby i skorupiaki. A przecież ostrzeżenia pojawiły się bardzo szybko. Raport brytyjskiego Centralnego Laboratorium Zdrowia Publicznego z 1965 r. donosił, że niskie dawki antybiotyku penicyliny G o wąskim spektrum działania (znanego również jako benzylopenicylina), rutynowo dodawane do paszy dla zwierząt, mogą przyczynić się do pojawienia się oporności na ampicylinę u ludzi.

– Istnieje pilna potrzeba dokonania ponownej oceny stosowania antybiotyków u zwierząt oraz podejścia do walki z opornością, uznając, że bakterie nie znają granic, konieczny jest ścisły międzynarodowy monitoring i nadzór zdrowia zarówno ludzi, jak i zwierząt".

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL