Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Medycyna i zdrowie

Głośne złego poczštki

Lekarze wymusili na wokaliœcie odwołanie koncertów
AFP, Kevin Winter
Może wokalista AC/DC wyleczy słuch w szpitalu w Kajetanach – ale co z rzeszš jego głuchych fanów?

Prof. Henryk Skarżyński ze Œwiatowego Centrum Słuchu w Kajetanach jest zaniepokojony wieœciami płynšcymi ze œwiata muzyki rockowej. Oto Brytyjczyk Brian Johnson, wokalista australijskiego zespołu AC/DC, traci słuch. Jak twierdzi polski profesor, Johnson powinien jak najszybciej przyjechać do podwarszawskich Kajetan na konsultacje. Lekarz nie ma wštpliwoœci: przyczynš kłopotów muzyka jest hałas, w którym przez całe życie pracował, podobnie zresztš jak inni rockmani.

Czy Brian Johnson mógł uniknšć kłopotów? Utraty słuchu i koniecznoœci wyprawy do Kajetan? Pewnie tak. Mógł przecież nosić zatyczki w uszach, jak czyni to wielu muzyków grajšcych głoœno i zapamiętale. A jeœli nie chciał nosić zatyczek, mógł wykorzystać swojš charakterystycznš czapkę oprychówkę. Nacišgnšć jš bardziej na uszy, wypychajšc trochę watš. Wyglšdałby trochę ekscentrycznie, ale przynajmniej zachowałby słuch. Zresztš odpowiednio wypchana oprychówka uratowała już niejedno zdrowie, wiadomo przecież, że chuligani dawnych dni wzmacniali sobie czapki gazetami, by dać czaszce większe szanse podczas rendez-vous z gazrurkš.

Ktoœ zapyta: czemu o tym piszemy? Wprawdzie ikona hard rocka słuch traci, ale przecież ikona otolaryngologii wkrótce jš uratuje i wszystko dobrze się skończy. To prawda. Martwimy się jednak o młodzież. Wielkie rzesze nastolatków codziennie niszczš sobie słuch hałasem.

Bo nie trzeba wcale być rockmanem, artylerzystš ani operatorem młota pneumatycznego, aby być narażonym na ogłuszajšcy rejwach, harmider i huk. Wystarczy włożyć sobie do uszu słuchawki, nacisnšć „play" i odpowiednio długo zwlekać z naciœnięciem „stop". Odpowiednio długo, czyli kwadrans. Tyle wystarczy, by muzyka o głoœnoœci 120 decybeli dokonała w uszach słuchacza godnego Attyli spustoszenia. 120 decybeli to bardzo głoœno (głoœniej niż wystrzał z pistoletu), ale większoœć dzisiejszych odtwarzaczy MP3 osišga ten poziom natężenia dŸwięku z łatwoœciš.

W Polsce wady słuchu dotykajš ok. 20 proc. osób. Badania amerykańskie pokazujš wzrost liczby przypadków niedosłyszenia od lat 80. i 90. o około 30 proc. To zasługa postępu technicznego: coraz lepszych, głoœniejszych odtwarzaczy. Inne badania dowodzš, że roœnie liczba krótkowidzów – też za sprawš postępu: upowszechnienia komputerów.

Jeœli tak dalej pójdzie, młodzież przyszłoœci będzie przygłucha i prawie œlepa. Czy nastolatki będš prosić starszš paniš, żeby odczytała numer nadjeżdżajšcego autobusu, a kiedy seniorka odpowie, i tak nie usłyszš? Nie, tak Ÿle nie będzie, przecież mamy postęp techniczny, dzieciaki wszystko będš miały w smartfonie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL