Zika poza kontrolą

aktualizacja: 25.02.2016, 17:16
Zika poza kontrolą
Zika poza kontrolą
Foto: AFP

14 osób zaraziło się wirusem, choć nie podróżowały do Ameryki Południowej, gdzie wybuchła epidemia. Zapewne infekcja nastąpiła drogą płciową, co otwiera zupełnie nowy rozdział w walce z chorobą.

REDAKCJA POLECA

Sprawą zajmuje się Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (CDC). Do tej pory sądzono, że wirus, który prawdopodobnie wywołuje poważne defekty neurologiczne, w tym małogłowie (mikrocefalię) u płodów zarażonych matek, jest przenoszony przeważnie przez komary. Naukowcy sądzili, że przenoszenie wirusa przez kontakty intymne jest niezwykle rzadkie. Medycyna znała zaledwie kilka takich sytuacji. Badane osoby to kobiety – wśród nich są ciężarne – które zaobserwowały u siebie symptomy infekcji wywołanej Ziką dwa tygodnie po tym, gdy pojawiły się one u ich partnerów.

„Jesteśmy zaskoczeni liczbą zarażeń. Przewyższa ona nasze przypuszczenia" – powiedziała Anne Schuchat, zastępca dyrektora CDC. Agencja ta powtórzyła wytyczne dla mężczyzn powracających z krajów, gdzie wirus szerzy się z prędkością epidemii, aby korzystali z prezerwatyw albo w ogóle powstrzymywali się od stosunków intymnych, jeżeli ich partnerki są w ciąży. Agencja podała, że na razie nie ma dowodów, że kobiety mogą przekazywać wirusa drogą płciową, ale zaznacza, że potrzeba więcej badań, by potwierdzić tę tezę.

Naukowcy starają się teraz znaleźć odpowiedź na wiele pytań, m.in. jak długo wirus Zika może pozostać aktywny w nasieniu męskim. Szybkie znalezienie odpowiedzi na te pytania jest ważne ze względu na dużą liczbę osób przemieszczających się rocznie między USA a krajami Ameryki Południowej. Szacuje się, że tylko w 2014 r. do USA przyjechało z tej części świata 6,5 miliona gości. Sytuacja może stać się jeszcze bardziej niepokojąca za kilka miesięcy, gdy w USA rozpocznie się sezon na komary.

W całych Stanach do tej pory odnotowano 90 przypadków zarażenia wirusem Zika. Większość jednak to chorzy, którzy złapali wirusa podczas podróży do krajów Ameryki Łacińskiej. Został on po raz pierwszy wykryty w latach 40. ubiegłego wieku w Afryce. W większości przypadków wywołuje łagodne objawy – wysypkę, zaczerwienienie oczu, bóle stawów. Wielu pacjentów w ogóle nie zauważa żadnych objawów. Jednak z uwagi na groźbę dla zdrowia noworodków papież Franciszek, wracając z pielgrzymki z Meksyku w ubiegłym tygodniu, powiedział, że w tym przypadku użycie środków antykoncepcyjnych „nie jest złem absolutnym".

—Aleksandra Słabisz z Nowego Jorku

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE