Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Medycyna i zdrowie

Od muzyki głowa nie (tylko) boli

Anna Sikorska
archiwum prywatne
Rozmowa z Anną Sikorską, terapeutką dźwiękiem, muzykiem.

Okazuje się, że to, jakie akordy uważamy za przyjemne, zależy od kultury. Czy można powiedzieć, że dla wszystkich ludzi wspólne jest to, że ma ona wpływ na nasze zachowanie?

Dźwięki wpływają na emocje. Przywołują wspomnienia, a w związku z tym, pośrednio wpływają na zachowanie. Subiektywnie mają wpływ na to, co czujemy. Zależy to od gustu, od tego, jak każdy z nas odbiera muzykę i co wtedy czuje. Jeżeli chcemy się zrelaksować, to muzyką, która będzie na nas najlepiej oddziaływać, będzie ta, jaką lubimy. Może na nas wpłynąć dzięki odpowiednio dobranej harmonii, melodii, czasami samego dźwięku. Są badania, które pokazują, że muzyka oddziaływuje nie tylko na emocje, lecz także na ogólne funkcjonowanie organizmu, m.in. na mózg i fale mózgowe.

Czy gatunek muzyki może sterować naszymi emocjami?

Może, chociaż ma to związek z tym, co mamy już zapisane w naszej podświadomości. Przykładowo – w supermarketach muzyka dobierana jest w taki sposób, żeby słuchający czuli się zrelaksowani. Bo to wpływa na ilość kupowanych produktów, wybór droższych artykułów. Ponieważ muzyka ta przeważnie kojarzy się z czymś ciepłym, pozytywnym. Mówię tu np. o puszczaniu kolęd w okresie przedświątecznym. Ten typ muzyki sprzyja temu, że ludzie chętniej chcą się dzielić radością z innymi i kupować prezenty.

A czy poziom decybeli ma znaczenie? Na przykład im głośniejsza muzyka, tym lepiej się czujemy?

Nie warto uogólniać. Każdy z nas odbiera muzykę inaczej. W jednym okresie życia, głośna muzyka będzie sprzyjająca, w innym – ktoś może jej nie zdzierżyć. Natomiast faktem jest, że głośność ma znaczenie, jeśli chodzi o motywację i pobudzenie naszego ciała. Chociażby na koncertach – my wtedy tego potrzebujemy. Cichsza muzyka sprzyja relaksacji, uspokojeniu.

Czy odbiór muzyki może zależeć od tego, czy korzystamy ze słuchawek albo głośników?

Jeżeli słuchawki są na uszach, to dźwięki bardziej bezpośrednio wpływają na nasz umysł. Wtedy fale dźwiękowe przechodzą bezpośrednio przez głowę i fizycznie na nas oddziałują. Może mieć to bardziej prozaiczne znaczenie – muzyka ze słuchawek wpływa na słuch, więc może rozboleć nas głowa.

- Rozmawiał Jan Ziętara

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL