Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Media

Jacek Kurski - prezes telewizji wbrew prawu

PAP, Stach Leszczyński
Jacek Kurski za póŸno złożył dokumenty na szefa TVP – wynika z nagrań monitoringu, które obejrzeli œledczy.

Były europoseł PiS i Solidarnej Polski jest prezesem TVP od stycznia 2016 r. Otrzymał wtedy nominację z ršk ministra skarbu, a w paŸdzierniku 2016 r. wygrał konkurs Rady Mediów Narodowych. Wiele wskazuje na to, że w drugim przypadku jego kandydatura nie powinna być rozpatrywana. Zapis monitoringu potwierdza bowiem przebieg zdarzeń z 15 wrzeœnia 2016 roku, które opisywaliœmy w „Rzeczpospolitej".

Nerwówka prezesa

15 wrzeœnia 2016 r. o godz. 16 minšł termin składania dokumentów w konkursie. Regulamin przewidywał, że trzeba je dostarczyć do Wydziału Podawczego Sejmu. Opierajšc się na relacjach dwóch œwiadków, pisaliœmy, że Kurski co prawda pojawił się w wydziale tuż przed godz. 16, jednak potem przez około 20 minut kserował dokumenty, a jego asystent donosił mu brakujšce papiery.

Tymczasem z regulaminu wynika, że „pisemne zgłoszenie do konkursu należy złożyć w zaklejonej kopercie", a „odrzuceniu podlegajš oferty (...) złożone po wyznaczonym terminie", czyli po godz. 16.

Po naszej publikacji do prokuratury wpłynęło kilka zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Dotarliœmy do postanowienia o odmowie dochodzenia, które wydała Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Wynika z niego, że œledczy zapoznali się z nagraniami z monitoringu.

„O godzinie 15:41:31 do lokalu Wydziału wchodzi Jacek Kurski w towarzystwie innego mężczyzny, na miejscu zaœ oczekuje już na nich inny mężczyzna. Zapis monitoringu przedstawia, jak wskazani trzej mężczyŸni kompletujš dokumenty do złożenia oferty konkursowej. Kolejny plik na płycie DVD-R obejmuje również zapis z kamery numer 6 od godz. 16:05:26, kiedy to Jacek Kurski przekazuje pracownicy Wydziału skompletowane dokumenty umieszczone w białej kopercie" – ustaliła prokuratura.

Przestępstwa nie ma

Skoro Kurski złożył dokumenty na nagraniu rozpoczynajšcym się po godz. 16, dlaczego nie wszczęto œledztwa? Prokuratura badała sprawę pod kštem poœwiadczenia nieprawdy. Nie stwierdziła tego, bo na kopercie z dokumentami nie przybito godziny, lecz datę. A ta się zgadza.

To, jak wyglšda koperta, którš złożył Kurski, nie jest tajemnicš, bo sam po publikacji w „Rzeczpospolitej" pokazywał jš w mediach. Twierdził, że złożył ofertę o godz. 15.56.

Ale na jego kopercie, zgodnie z tym, co ustaliła prokuratura, nie ma odnotowanej godziny złożenia dokumentów. To może budzić spore wštpliwoœci, bo inni kandydaci na prezesa, którzy składali dokumenty tego dnia, majš godzinę zapisanš długopisem.

Zdziwienia decyzjš œledczych nie kryje poseł PO Krzysztof Brejza. – To tuszowanie sprawy, w co zaangażowało się zresztš więcej osób – mówi. Przypomina, że przed rokiem wnioskował do marszałka Marka Kuchcińskiego o udostępnienie nagrań z monitoringu, ale nie dostał odpowiedzi. Z naszych informacji wynika, że autor zawiadomienia o przestępstwie, które skończyło się umorzeniem, przez niemal rok walczył z prokuraturš o udostępnienie mu uzasadnienia swojej decyzji.

O tym, że oferta złożona po terminie nie powinna zostać w ogóle otwarta, lecz odesłana do adresata, mówi mec. Dariusz Ziembiński, radca prawny z kancelarii Ziembiński i Partnerzy. – Nie liczy się godzina wejœcia do budynku, lecz przekazania dokumentów. Każde tego typu ogłoszenie o konkursie jest przyrzeczeniem publicznym, więc trzeba przestrzegać jego zasad – mówi.

Czy konkurs zostanie więc powtórzony? Nie rozważa tego Rada Mediów Narodowych. – Z informacji, które mamy z Wydziału Podawczego, wynika, że Kurski zaczšł składać dokumenty przed godz. 16. Ten fakt ma decydujšce znaczenie – uważa szef rady i poseł PiS Krzysztof Czabański.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL