Media

Kurski: Koncert w Opolu w czasie meczu to był strzał w dziesiątkę

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Czasem jest coś takiego jak kłopot nadpodaży, znakomitego kontentu, znakomitego programu. Jeżeli ma się i mecz, i festiwal w tym samym czasie, to co zrobić? - pytał w TVP1 Jacek Kurski, prezes Telewizji Publicznej. W piątek koncert "Przebój na Mundial" na festiwalu w Opolu został przerwany na dwie godziny z powodu towarzyskiego meczu Polska - Chile. - Można było dać festiwal na Dwójce, mecz na Jedynce albo odwrotnie, ale wtedy co – panie do jednego telewizora, panowie do kuchni - komentował Kurski.

W piątek, pierwszego dnia 55. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, koncert "Przebój na Mundial", który rozpoczął się o godz. 20.00, został po kilkudziesięciu minutach przerwany na dwie godziny. TVP1 w tym czasie transmitowała towarzyski mecz piłkarskich reprezentacji Polska - Chile. Pojedynek został też pokazany na telebimie w amfiteatrze opolskim, gdzie obejrzeli go widzowie koncertu.

Takie rozwiązanie niespecjalnie spodobało się widzom, którzy komentowali przerwanie koncertu w internecie.

- Można było zrobić dwudniowy festiwal. Sobota, niedziela, ale szkoda, szkoda trzydniowego - ocenił prezes TVP Jacek Kurski, występując na antenie swojej telewizji. - Można było dać festiwal na Dwójce, mecz na Jedynce albo odwrotnie, ale wtedy co – panie do jednego telewizora, panowie do kuchni - stwierdził.

- Ponieważ jedno i drugie, zarówno przeżywanie polskiej muzyki, jak i kibicowanie polskiej drużynie narodowej, odwołuje się do najwznioślejszych uczuć patriotycznych, tych wspólnotowych, o które nam bardzo chodzi, jako Telewizji Publicznej, żeby łączyć Polaków w najważniejszych chwilach, w najważniejszych pozytywnych przeżyciach, doszliśmy do wniosku, że najlepszym pomysłem będzie połączenie tych dwóch formatów, czyli przed meczem zacząć koncert mundialowy, po meczu go dokończyć. Potem "Debiuty" i okazało się to bombą, dlatego, że mecz obejrzało 7,5 miliona średnio, a w "peaku" 8,5 miliona, koncert przed i po ponad 4 miliony Polaków, w związku z czym to był strzał w dziesiątkę - przekonywał Jacek Kurski.

- Czułem, że trzeba być odważnym. Nie należy rozdzielać Polaków. To byłoby straszne, gdyby jedni oglądali w tym samym czasie mecz, a drudzy festiwal. Jedno i drugie by na tym traciło - dodał prezes TVP.

Źródło: rp.pl/ TVP

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL