Media

"New York Times": "KE musi tłumaczyć Polsce, że działa dla jej dobra"

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Po tym jak Unia Europejska podjęła bezprecedensowy krok zmierzający do pozbawienia Polski prawa głosu na forum UE, europejską skrajną prawicę ogarnęło przewidywalne oburzenie, pojawiły się oskarżenia o to, że bezimienni biurokraci godzą w suwerenne państwo - pisze "New York Times".

"New York Times" cytuje przy tym przychylny rządowi Viktora Orbana węgierski dziennik "Magyar Hirlap", który stwierdził, że Bruksela karząc Polskę chce ukarać kraje niechcące przyjmować uchodźców.

Dziennik podkreśla następnie, że to nie jest prawda. "Komisja Europejska wielokrotnie ostrzegała rządzące Polską PIS, że starania tej partii zmierzające do podważenia niezależności sędziów są nieakceptowalnym atakiem na fundamenty UE i zachodniej demokracji. A gdy polski rząd przyjął ustawy, które upolityczniają wybór sędziów dając PiS kontrolę nad organem, który dokonuje ich wyboru (KRS - red.), Komisja nie miała innej możliwości niż rozpocząć procedurę z artykułu 7 unijnego traktatu" - czytamy w redakcyjnym komentarzu. 

"New York Times" zwraca następnie uwagę, że artykuł nazywany jest "opcją nuklearną" w UE, ponieważ przewiduje najpoważniejsze sankcje wobec członka Wspólnoty. Gazeta dodaje, że w rzeczywistości jednak ma on znaczenie bardziej symboliczne i podkreśla, że Polska może liczyć na weto Węgier. "Ale samo uruchomienie artykułu 7 po raz pierwszy w historii UE jest nadzwyczajnym upomnieniem udzielonym potężnemu liderowi PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu".

Dziennik stwierdza następnie, że od dawna wiadomo, iż "Kaczyński i ludzie jego pokroju" nie mają szacunku do rządów prawa. Zarzuca mu przy tym, że od dojścia do władzy atakuje każdego, kto sprzeciwia się "nacjonalistycznej agendzie" jego partii.

"Z większością tych kwestii Polacy muszą poradzić sobie sami" - podkreśla "New York Times" dodając jednak, że utrzymanie niezależnego sądownictwa w Polsce jest kluczowe dla funkcjonowania wspólnego rynku w UE.

Komentarz kończy się wezwaniem KE, by ta nadal zdecydowanie wyjaśniała sympatykom Kaczyńskiego i innym "nacjonalistycznym siłom w Europie", że istnieją czerwone linie, których nie mogą przekraczać dla ich własnego dobra. "Niezależne sądownictwo jest wśród nich" - podsumowuje dziennik.

Źródło: New York Times

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL