Media i internet

Producenci gadżetów protestują

123RF
Planowane zmiany w podatku dochodowym przełożą się na wzrost cen usług reklamowych i w rezultacie na odpływ klientów – ostrzegają producenci materiałów reklamowych.
Polska Izba Artykułów Promocyjnych (PIAP) zrzeszająca producentów upominków reklamowych, drukarnie i agencje reklamowe wysłała pismo do resortu finansów. „Ministerstwo Finansów m.in. planuje wprowadzenie limitów odliczania kosztów uzyskania przychodów dla niektórych usług. Chodzi o tzw. usługi niematerialne, jak doradztwo, księgowość, rekrutacja czy chociażby korzystanie ze znaków towarowych. W tym katalogu jest również branża reklamowa, którą reprezentujemy. Sytuacja firm po wprowadzeniu zmian wedle oceny przedstawicieli naszej branży wyraźnie się pogorszy – usługi będą droższe o 19 proc., co stanowi znaczące zagrożenie dla konkurencyjności na rynkach tego typu usług" – argumentuje w piśmie wysłanym do MF Katarzyna Wojniak, dyrektor biura zarządu PIAP.
Organizacja reprezentuje ponad 170 firm, które odpowiadają za rynek wart od 1,5 do 2 mld zł.
Przeciwko wprowadzeniu tych samych przepisów zaprotestowały już wcześniej m.in. zrzeszająca firmy działające w internecie organizacja IAB Polska, Izba Wydawców Prasy, Związek Stowarzyszeń Rada Reklamy, a także Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy IAA Polska, które wnioskuje o całkowite usunięcie z projektu kontrowersyjnych przepisów. Chodzi o projekt ustawy z 6 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Pojawia się w nim zapis głoszący, że po zmianie prawa do kosztów uzyskania przychodów nadal będzie można wliczyć wydatki m.in. na usługi doradcze, prawne, księgowe, reklamowe, rekrutacji pracowników czy na badania rynku, ale tylko do wysokości 5 proc. EBITDA (zysk przed opodatkowaniem, amortyzacją i oprocentowaniem). Ograniczenie ma być stosowane do nadwyżki wartości kosztów powyżej 1,2 mln zł. W praktyce oznacza to, że ceny niektórych usług wzrosną dla firm aż o 19 proc., bo trzeba będzie doliczyć do nich podatek. Intencją resortu było przeciwdziałanie tzw. optymalizacjom podatkowym, ale – jak przekonują producenci gadżetów i agencje reklamowe – efekt planowanych zmian w prawie tego typu może być tragiczny dla niektórych firm. „Z wydatków na reklamę będą musiały najpewniej zrezygnować duże przedsiębiorstwa, które staną przed wyborem, czy się reklamować, czy może opłacać doradców i znaki towarowe. Ograniczenie kosztów uzyskania przychodów pogorszy sytuację wielu dużych polskich firm. Na międzynarodowym rynku straty będą kolosalne, bo usługi firm z naszej branży będą droższe o podatek" – argumentuje PIAP w piśmie do Ministerstwa Finansów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL