Polski Tinder dla świata mody. Poznajcie Loko

aktualizacja: 06.07.2016, 17:20

Loko to młoda polska aplikacja do odkrywania nowych stylizacji modowych i zakupu ubrań na smartfonach. Jej mechanizm jest łudząco podobny do tego znanego z randkowej aplikacji Tinder.

REDAKCJA POLECA
07.07.2016
E-handel na granicy przyzwyczajeń
17.02.2016
Big Data i chmura obliczeniowa zrewolucjonizuje firmy
07.01.2016
Zalando to głównie technologia
kariera
Najlepsza polska uczelnia biznesowa?

Twórcy Loko celują w największą gałąź polskiego e-commerce i wpisują się w rosnący trend zakupów mobilnych.

Według badania „E-commerce w Polsce 2016" firmy Gemius dla Izby Gospodarki Elektronicznej „e-Commerce Polska", 48 proc. Polaków deklaruje, że regularnie kupuje różne dobra przez internet. Aż 72 proc. spośród e-kupujących w sieci nabywa ubrania, buty lub inne akcesoria modowe.

Natomiast z raportu „Polska Strojna 2015" przygotowanego przez Mobile Institute na zlecenie Allegro wynika, że 32 proc. osób, które kupują odzież online przegląda oferty e-sklepów lub agregatory ofert na ekranach smartfonów. Liczba tego typu użytkowników stale rośnie.

Loko celuje zatem nie dość, że w największą gałąź zakupów internetowych to dodatkowo wpisuje się w rosnący trend przeglądania ofert na urządzeniach mobilnych. Swoje rozwiązanie młodzi przedsiębiorcy oparli na mechanizmie znanym z jednej z najpopularniejszych aplikacji mobilnych wśród osób młodych. Z Tindera korzysta 48 proc. osób w wieku 18-24 lata w USA, a w grupie 25-34 32 proc. Aplikację do randkowania pobrano ponad 100 mln razy.

Loko działa na podobnej zasadzie jak Tinder. W aplikacji wyświetlane są różne modowe stylizacje, a użytkownicy oceniają czy przypadły im one do gustu czy też nie. Jeśli tak, to przesuwają zdjęcie stylizacji w prawą część ekranu i tym samym dodają ją do swojej wirtualnej szafy z lubianymi rzeczami, a jeśli nie to przesuwając zdjęcie w lewo niejako wyrzucają do kosza.

- Clou naszego rozwiązania tkwi w zasadzie działania sprawdzonego już Tindera. Wierzymy, że nasi użytkownicy tak samo będą chcieli wyłapywać interesujące ich ubrania, jak chętnie wyłapują swoje potencjalne drugie połówki w Tinderze. Drugi atut Loko to część społecznościowa, w której będzie można wirtualnie dzielić się ubraniami - mówił w jednym z wywiadów Piotr Mądry z Loko.

Stylizacje wyświetlane w aplikacji można filtrować po płci - na razie dostępne są ubrania i akcesoria dla kobiet i mężczyzn, nie ma zestawów modowych dla dzieci - oraz cenie (od 1 zł do 500 zł za sztukę odzieży). Wybierać można też z gamy rodzajów ubioru i dodatków jakie nas interesują. Użytkownicy aplikacji mogą dzielić się wybranymi stylizacja ze znajomymi. Aplikacja jest połączona z facebookowym Messengerem.

Co ważne, ubrania prezentowane w aplikacji można kupować w sklepach współpracujących z Loko. Klikając w przycisk, na którym wyświetlana jest cena danego produktu przechodzi się do witryny internetowego sprzedawcy, który posiada go w swej ofercie. W tej chwili najwięcej ofert pochodzi z platformy Zalando.

Aplikacja Loko jest dostępna na razie wyłącznie na smartfony z systemem Android, ale w najbliższym czasie ma powstać również wersja na iOS. Modowy Tinder z Polski jest nowością w Sklepie Play - program pojawił się w nim czerwcu br. Jak na razie odnotował zaledwie kilkadziesiąt pobrań, ale biorąc pod uwagę rynek na jaki wchodzi Loko oraz sposób wykonania aplikacji można się spodziewać, że w najbliższym czasie liczba pobrań znacząco wzrośnie. Sukces tej aplikacji jest uzależniony od skali budżetu marketingowego jaki zostanie przeznaczony na promocję programu.

Komentarz dnia
Żródło: ekonomia.rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE