Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Media i internet

Nowe porzšdki w internecie. Koniec nachalnych reklam

123RF
W czwartek Google wdroży ustalenia Koalicji na rzecz Lepszych Reklam i zacznie blokować w przeglšdarce Chrome najbardziej nachalne reklamy.

Z najpopularniejszej przeglšdarki w czwartek Polsce zniknie 12 formatów reklam, które najbardziej irytujš internautów. To m.in. pop-upy, czyli okienka reklamowe pojawiajšce się internautom, gdy wchodzš na jakšœ stronę, samoodtwarzajšce się reklamy z dŸwiękiem, reklamy zasłaniajšce ekran, zanim pojawi się na nich oczekiwana treœć, na których zniknięcie trzeba poczekać, oraz duże bandery reklamowe wyœwietlajšce się u dołu strony, podšżajšce za kursorem.

Zniknie 0,9 proc. reklam

Debata nad tym, jak powinny wyglšdać dziœ reklamy w sieci – którš Google zapoczštkował w połowie ubiegłego roku, zapowiadajšc swoje nowe plany – była w branży goršca. Z badania firmy wynika, że zaledwie 0,9 proc. ze 100 tys. witryn przebadanych przez Koalicję w Europie i Ameryce Płn. nie spełni wprowadzanych teraz standardów. – 37 proc. tych stron, które naruszały obecne ustalenia Koalicji, już dziœ spełnia nowe kryteria – mówi „Rz" Michael Todd, szef działu relacji z branżš reklamowš w rejonie EMEA w Google. Jego zdaniem nowe porzšdki w Chrome „nie wywołajš armagedonu". Google nie spodziewa się też, żeby – pomimo tego, że jeden niewłaœciwy format na stronie wydawcy spowoduje zablokowanie od razu wszystkich kampanii prowadzonych na tej samej witrynie – rynek odczuł zmianę finansowo. – Nie oczekujemy żadnego tego rodzaju wpływu na rynek i nie to jest naszym celem. Jeœli wydawcy nie zarabiajš na reklamach na swoich stronach, nie zarabiamy na nich także my – zauważa Todd. Jak dodaje, intencjš Google'a była reakcja na rosnšce wykorzystanie oprogramowania blokujšcego reklamy w sieci, czyli tzw. ad-blocków.

Miliardy złych reklam

Z badania GlobalWebIndex wynika, że w III kw. ubiegłego roku 51 proc. użytkowników ad-blocków na całym œwiecie jako powód korzystania z tych programów podało fakt, że reklamy, które oglšdali w sieci, były rozpraszajšce i nieadekwatne, połowa – że było ich za dużo.

Reagujšc na rozmaite zgłoszenia i prowadzšc własne przeglšdy, Google już dzisiaj usuwa ze swoich mechanizmów 1,7 mld „złych" reklam rocznie.

Częœć wydawców internetowych, zwłaszcza tych mniejszych, obawia się, że mogš stracić finansowo na nowych przepisach. – Inicjatywa zmierzajšca do tego, by reklamy w internecie były po prostu lepsze i mniej intruzywne dla internautów, a tym samym bardziej efektywne, jest bardzo dobra. I nawet pomysł, by jeden z mechanizmów był wprowadzony na poziomie przeglšdarki, może nie budzić zastrzeżeń. Jednak wywołuje wiele wštpliwoœci i niepokoju wœród wydawców ze względu na pozycję rynkowš przeglšdarki Chrome – mówił „Rz" niedawno Włodzimierz Schmidt, prezes organizacji IAB Polska, której macierzysty odział jest członkiem Koalicji, podobnie jak m.in. Œwiatowa Federacja Reklamodawców oraz przedstawiciele największych reklamodawców w rodzaju P&G.

Facebook też zmienia zasady gry

Poważne zmiany planuje także na swojej platformie Facebook, który już zapowiedział, że na „œcianach" użytkowników chce wyœwietlać więcej informacji tworzonych przez ich znajomych, a nie profesjonalne koncerny wydawnicze. Zdaniem wydawnictw korzystajšcych z Facebooka jako poœrednika do upowszechniania ich treœci jeszcze nasili to lawinę fałszywych newsów i obniży jakoœć treœci na platformie. W proteœcie przeciwko polityce Facebooka w ubiegłym tygodniu publikowanie artykułów na swoim facebookowym profilu zawiesiła duża brazylijska gazeta „Folha de S. Paulo". Cięgi zbiera też Google, którego – pospołu z Facebookiem – skrytykował właœnie jeden z największych reklamodawców œwiata – Unilever. Reklamodawcy nie chcš, by ich reklamy wyœwietlały się przy treœciach nieprawdziwych albo o charakterze ekstremistycznym, rasistowskim i seksistowskim.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL