MŚ w Rosji

Operacja Mundial Rosja

Adam Nawałka i Zbigniew Boniek: miłość gwarantowana do lipca przyszłego roku
PAP, Bartłomiej Zborowski
Prawdopodobnie naszą bazą będzie Kazań. Przygotowania zaczniemy od towarzyskich meczów z Urugwajem i Meksykiem w listopadzie.

Prezes PZPN Zbigniew Boniek ogłosił, że umowa z selekcjonerem Adamem Nawałką wraz z awansem automatycznie została przedłużona do końca mistrzostw świata – czyli do 15 lipca 2018 roku.

Losowanie grup odbędzie się 1 grudnia, też w stolicy Rosji – a konkretnie na Kremlu. Z racji wysokiego miejsca w rankingu FIFA Polacy będą losowani z pierwszego koszyka. Tym samym unikną innych rozstawionych drużyn – gospodarzy, Brazylijczyków, Niemców i Belgów, a także Argentyny, Portugalii i Francji (jeśli te trzy zespoły awansują do finałów).

Losowanie z pierwszego koszyka oznacza też, że drużyna Nawałki jeden mecz rozegra w Moskwie. W stolicy znajdują się dwa stadiony, które będą arenami turnieju – oprócz Łużników otwarty trzy lata temu stadion Spartaka Otkrytije Ariena.

Mimo to w okolicy Moskwy nasi piłkarze podczas mundialu mieszkać nie będą. – Nie rozpatrujemy żadnej bazy koło Moskwy – stanowczo powiedział Boniek. Z przecieków można usłyszeć, że najwyżej stoją akcje ośrodków w okolicy Soczi i Kazania. To właśnie bazę nad Morzem Czarnym najchętniej wybrałby Nawałka. Problem w tym, że pierwszy z ośrodków w Soczi wybrali już Brazylijczycy, a drugi zarezerwowany jest ponoć przez Belgów.

Nad rzeką z piosenki

Wygląda więc na to, że miejscem pobytu Polaków podczas MŚ będzie położony nad Wołgą Kazań – a konkretnie ośrodek oddalony o 40 kilometrów od centrum miasta. Boniek, próbując uniknąć konkretnej odpowiedzi na pytanie o lokalizację bazy, powiedział tylko, że „położona jest nad rzeką, o której jest piękna piosenka". Pieśń „Wołga, Wołga", napisaną pod koniec XIX wieku przez Dmitrija Sadownika, z polskich artystów wykonywał m.in. Czesław Niemen.

Przygotowania do mistrzostw – można założyć to w ciemno, chociaż jeszcze nie było oficjalnego komunikatu – ponownie odbędą się w ośrodku w Arłamowie.

Nawałka nie ukrywa, że choć jest dumny i szczęśliwy z powodu awansu do mistrzostw świata, przed jego drużyną dużo pracy. Trener widzi główne problemy tam, gdzie dostrzegają je też kibice i dziennikarze. Reprezentacja traci ostatnio zdecydowanie zbyt dużo goli. W eliminacjach rywale strzelili nam aż 14 bramek. To najwięcej spośród nie tylko drużyn, które zajęły pierwsze miejsca w pozostałych grupach eliminacyjnych, ale także spośród tych, które są na drugich pozycjach, a do mundialu przebijać się będą przez baraże.

– Założenia są takie, że w działaniach defensywnych bierze udział cały zespół. Poprzez odpowiednie ustawienie i synchronizację. Widzimy, że tracimy zbyt dużo bramek. Teraz w końcu będziemy mieli czas na dłuższe przygotowania, na odpowiednie treningi. Podobnie było przed mistrzostwami Europy. Wówczas w Arłamowie położyliśmy nacisk na doskonalenie gry obronnej i we Francji przyniosło to doskonałe efekty – mówił Nawałka podczas konferencji, po czym dodał: – Mamy już przygotowany plan poprawy tego elementu gry.

77 monitorowanych

Oprócz traconych goli niepokoi wąska kadra. W tych eliminacjach Nawałka i tak dał szansę większej liczbie piłkarzy niż w kwalifikacjach do francuskiego Euro.

– Monitorujemy 77 zawodników. Przyglądamy się piłkarzom, którzy mają potencjał. Takim, którzy niedługo mogą osiągnąć odpowiednią formę. Dlatego niektóre powołania mogą czasem wydawać się kontrowersyjne. Ale my zapraszamy tych zawodników, ponieważ widzimy, jak rokują. A dla nich przyjazd na zgrupowanie jest bodźcem do jeszcze cięższej pracy – mówił trener.

Reprezentacja Polski zacznie przygotowania do mundialu od meczu z Urugwajem na Stadionie Narodowym w Warszawie (10 listopada, będzie to pożegnanie Artura Boruca), a trzy dni później w Gdańsku zagra z Meksykiem. Jak podkreślił Boniek, to też okazja, by uhonorować drużynę, której był członkiem – brązowych medalistów z mistrzostw świata Hiszpania 1982.

Wybór Urugwaju i Meksyku spowodowany był chęcią Nawałki, by zmierzyć się z zespołami z innych kontynentów. W mistrzostwach świata – w fazie grupowej – napotkamy maksymalnie jednego rywala z Europy. Pozostali będą z innych konfederacji kontynentalnych. Zarówno Urugwaj, jak i Meksyk to finaliści przyszłorocznych mistrzostw świata.

Powrót na Stadion Śląski

Boniek zapowiedział też, że jeden z wiosennych meczów odbędzie się na odbudowanym Stadionie Śląskim.

Tygodnik „Piłka Nożna" poinformował, że prowadzone są rozmowy z federacją Brazylii, by to Neymar i jego koledzy uświetnili powrót drużyny narodowej do Chorzowa. I chociaż prezes PZPN nie zaprzeczył, a nawet powiedział, że „coś jest na rzeczy", to od razu zastrzegał, że nic nie zostało jeszcze podpisane.

Na pytanie, czy Nawałka będzie dalej selekcjonerem po mundialu w Rosji, zapewnił, że dzień po zakończeniu mistrzostw spotkają się z trenerem na kawie, spojrzą sobie głęboko w oczy i wyczują, jaki jest klimat. Wtedy zadecydują.

– Nie chcę stawać Adamowi na przeszkodzie. Może zdobędzie mistrzostwo świata i ktoś mu zaoferuje kontrakt 10–12 milionów euro rocznie. Przecież wtedy go nie zatrzymam – zakończył żartem prezes PZPN.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL