Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

Witkacy na wojnie

Autoportret Witkacego w mundurze oficera lejbgwardii, 24 lipca 1917 rok, Petersburg
materiały prasowe
Ukazała się ksišżka o tym, co pisarz robił na froncie i w czasie rewolucji.

Opowieœci o pobycie artysty w Rosji w latach 1914–1918 zdominowały sensacje dotyczšce seksualno-narkotycznych orgii. Na to nałożyła się legenda oficera elitarnego przybocznego carskiego pułku, który miał walczyć z Legionami Piłsudskiego, a potem obalił cara. Pisano też, że Witkacy był komisarzem politycznym. Zmistyfikowane lub Ÿle zinterpretowane przekazy zweryfikował Krzysztof Dubiński w ksišżce „Wojna Witkacego".

Witkacy urodził się w zaborze austriackim, lecz paszport i obywatelstwo miał rosyjskie. Był to pomysł matki, która pragnęła uchronić Stasia od poboru do wojska austriackiego. Wielkiej wojny mocarstw nie przewidziała. Kiedy się zaczęła, Witkiewicz był w podróży na kongres naukowy w Australii razem z Bronisławem Malinowskim, wybitnym etnologiem, autorem „Życia seksualnego dzikich". Szukał ukojenia po samobójczej œmierci narzeczonej.

12 dni życia

Między Malinowskim a Witkiewiczem doszło jednak do sporu o stosunek do wojny. Witkacy był zwolennikiem czynu, Malinowski uważał to za nonsens. Ostatecznie Witkacy powrócił do Europy wraz z uczestnikami kongresu, romansujšc z żonami naukowców. Wœród uczonych był Rosjanin Nieczajew, z którym z Salonik pojechał do Petersburga.

Chociaż Witkacy był spokrewniony z Józefem Piłsudskim, w niezwykle krytyczny sposób pisał o garstce strzelców walczšcych u boku Niemców i Austriaków. Uważał to za „rzecz tragicznš i potwornš". „W moim sumieniu sprzecznoœci teraz nie ma. Chcę tylko, aby to nie było tanie, i chcę spełnić czyn, który by te myœli przypieczętował" – pisał. Problem polegał na tym, że opowiadajšc się po stronie Rosji, w mniemaniu rodziny, w tym ojca, Witkacy dokonał narodowej zdrady. Wielu krewniaków w Petersburgu go bojkotowało. ZnaleŸli się jednak tacy, którzy pomogli skompletować niezbędne dokumenty. Pomagał polski admirał Jan Jacyna, osobisty nauczyciel Mikołaja II, który znał wszystkich szefów szkół oficerskich. 29 listopada 1914 roku Witkacy rozpoczšł naukę w Pawłowskiej Szkole Wojskowej, pełnej „grafów, princów i kniaziów".

Kurs oficerski przeszedł m.in. z Ottonem Laskowskim, synem najbliższego współpracownika Ignacego Hryniewieckiego, który zabił cara Aleksandra II. Na zakończenie kursu dostał 300 rubli na zakup munduru. Zdšżył w nim zobaczyć Witkacego Jarosław Iwaszkiewicz.

Nie czekała go jednak œwietlana przyszłoœć. Pułk pawłowski z 4 tys. żołnierzy stracił na froncie 3 tys. Junkier Michaił Zoszczenko, znany póŸniej pisarz i satyryk, mawiał, że podczas kursu podchoršży otrzymuje tak znakomite przeszkolenie, że na froncie powinien przeżyć... cały miesišc. Statystyki mówiły o 12 dniach.

Witkacy dowodził kompaniš liczšcš 235 żołnierzy! Pisma przełożonych œwiadczš, że „swojš energiš, znajomoœciš rzemiosła wojskowego i miłoœciš do żołnierzy sprzyjał odtworzeniu zdolnoœci bojowej powierzonej mu jednostki". Ważne okazało się spotkanie z oficerem Aleksiejem Konge, który obracał się w œrodowisku awangardy: Włodzimierza Majakowskiego, Osipa Mandelsztama. To oni stanowili póŸniej rosyjskš inspirację Polaka. Ostatnim dowódcš Witkacego był pułkownik Andriej Potocki – znakomity rysownik.

15 grudnia 1916 roku pułk wizytował Mikołaj II. Być może doszło do rozmowy Witkacego z monarchš, a już na pewno jako oficer oddał carowi salut obnażonš lœnišcš szablš. A potem była krwawa bitwa nad brzegami wołyńskiej rzeki Stochód – nazwanej przez pawłowców cmentarnš. W okolicy, gdzie walczył Witkacy, unosił się trupi odór 200 tys. żołnierzy. Przesišknięta była nim nawet woda, na której gotowano ciepłe dania.

Witkacy opowiadał, że opanowanie strachu, który robi z człowieka rozstrzęsionš galaretę, jest jednym z największych wyczynów. Kiedy padł rozkaz, musiał biec na czele tyraliery. Niewykluczone, że prowadził atak na bagnety. Jak mówiš wojskowe raporty, w czasie czterodniowej bitwy wykazał się męstwem, a chociaż został raniony odłamkiem pocisku dużego kalibru, pozostał w szyku wojskowym. Walczył pomimo ran, za co otrzymał Order Œwiętej Anny czwartej klasy. Skutki bohaterstwa były jednak opłakane. Stwierdzono u niego cyklofrenię, czyli chorobę dwubiegunowš.

Najbardziej radykalne komentarze wywołały słowa Witkacego opisujšce czas rewolucji w Petersburgu, której był œwiadkiem, lecz nie uczestnikiem. „Do czwartej roty zapasowego batalionu pułku, która rewolucję naprawdę zaczęła, miałem być zaszczyt póŸniej wybranym przez moich rannych żołnierzy z frontu". Dodał: „Zawdzięczałem zaszczyt temu, że nie biłem w mordę, nie klšłem po ťmatuszkieŤ, karałem słabo i byłem względnie grzeczny, nic ponadto... ".

Powrót do Zakopanego

Interpretowano słowa Witkacego jako dowód na to, że był komisarzem bolszewickim, ale Witkacy przeszedł tylko weryfikację żołnierskš. Wczeœniej, jeœli nawet był komisarzem, to w funkcji ustanowionej przez rzšd Kiereńskiego. Zgłosił się też do petersburskiego oddziału Naczpolu, gdzie przyjęto go z zamiarem włšczenia do tworzonej Oddzielnej Roty Polskiej.

6 sierpnia 1918 roku, po ponad czterech latach tułaczki, dotarł z powrotem do Zakopanego i zamieszkał w prowadzonym przez matkę pensjonacie Wawel. Chciał być artystš. Pamištkš po wojnie, poza cyklofreniš, była choroba płuc i syfilis. W Rosji prostytucja była legalna. W burdelach zakazane było tylko wieszanie na œcianach portretów rodziny panujšcej.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL