Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

Paulina Wilk o ksišżkach o architekturze i urbanistyce

Rzeczpospolita
Miasta stajš się nowymi bohaterami reportaży. Na rynku wydawniczym mamy wysyp tytułów o architekturze i urbanistyce.

Zaczęło się pięć lat temu od ksišżek Filipa Springera („Miedzianka", „le urodzone") i Beaty Chomštowskiej („Stacja Muranów"). Zainteresowanie rzeczywistoœciš estetycznš, nowa ciekawoœć tego, jak i przez kogo została zdeterminowana przestrzeń publiczna, to nie tylko trend reporterski. To także przejaw zaangażowania i budowania œwiadomoœci zwišzanej z otoczeniem.

Publikacje zbiegły się w czasie m.in. z protestami przeciwko obwieszaniu miast reklamami i debiutem budżetów partycypacyjnych. Ksišżki o miastach, budynkach i budowniczych cieszš się rosnšcym powodzeniem – wišżš architekturę z politykš i rozumieniem tego, jak projektowanie kształtuje codziennoœć.

Siedem wersji miasta

O tym właœnie: sprawczej mocy i dyktatorskich zapędach projektantów i urbanistów, sš ukazujšce się teraz „Miasta wyœnione" amerykańskiego historyka Wade'a Grahama (Karakter). Złożona z siedmiu rozdziałów-koncepcji ksišżka może służyć za podręcznik współczesnej historii miast i przekształceń.

Autor przybliża pomysły na idealnie zbudowanš przyszłoœć. Każda z idei była powišzana z wiarš, że nowe budownictwo naprawi œwiat. Graham zaczyna od wieku XIX i miast romantycznych majšcych zaprzeczyć miastu industrialnemu. Wraz z rewolucjš przemysłowš pojawiła się nienawiœć wobec tych sztucznych „nowotworów". Remedium miały stanowić malownicze podmiejskie domy stylizowane na bajkowš przeszłoœć.

PóŸniej nadeszły monumenty – neoklasycystyczne budowle. W USA leczyły kompleksy wobec Europy, ale wszędzie służyły niszczeniu dzielnic biedoty, usuwaniu brzydoty i manifestowaniu majestatu władzy.

Szczytem racjonalnego, ale i autorytarnego myœlenia o mieœcie było pojawienie się zabudowy mieszkalnej dla mas, czyli betonowych bloków. Stały się – od Polski po Amerykę Łacińskš – symbolem nowoczesnoœci, miały też zrodzić nowego człowieka.

Blokowiska instalowane na „oczyszczonych" terenach i odseparowane od innych częœci miasta okazały się jednak problematycznymi dzielnicami. Razem z trasami szybkiego ruchu pocięły metropolie na niepowišzane i nieszczęœliwe kawałki.

Zamożni korzystali z ofert życia antymiejskiego, jakie projektował Frank Lloyd Wright. Innym pozostało walczyć z apodyktycznš urbanistykš Le Corbusiera i Roberta Mosesa. Robiła to, i wygrywała, nowojorska aktywistka Jane Jacobs, która w latach 60. zapoczštkowała globalny dziœ ruch oddajšcy decyzje w ręce mieszkańców. Była entuzjastkš ulic łšczšcych różne funkcje i zasilajšcych lokalne społecznoœci, naturalnego narastania i wieloœci form życia.

Tymczasem projektanci centrów handlowych odpalili nowe turbiny: kombinacje rozrywki i konsumpcjonizmu, kontynuujšce handlowe tradycje starożytnych miast i imitujšce małomiasteczkowš atmosferę spotkań. Ostatnim konceptem sš habitaty. Architekci tacy jak Buckminister Fuller wierzyli w uzdrawiajšcš moc architektury – rozwój technologii, miasta na wodzie i w powietrzu.

Esej Grahama jest pigułkš wiedzy. Sprawnie pokazuje, z jakich pragnień i założeń zrodziły się zamieszkiwane przez nas scenografie, ale to też trzeŸwa ocena tych urbanistycznych zamachów i ich gorzkich konsekwencji.

Geneza buntu, szczęœcie ulicy

Można tę ksišżkę potraktować jako wprowadzenie do lektur bardziej detalicznych lub monograficznych, jakich przybywa w księgarniach. Tematycznš bibliš jest „Życie i œmierć wielkich miast Ameryki" Jane Jacobs (wydana w Polsce przed rokiem przez Centrum Architektury). Natomiast „Radykalne miasta" badacza miejskoœci Justina McGuirka (Bęc Zmiana) to ciekawy sprawdzian, co z achitektonicznych utopii zostało we współczesnej Ameryce Południowej.

Wspaniałš filozoficzno-baœniowš lekturš jest „Deliryczny Nowy Jork" holenderskiego superarchitekta Rema Koolhaasa (Karakter). Autor opisał narodziny wieżowca, Manhattanu i technologii sztucznoœci, na którš zachorowały póŸniej metropolie całego œwiata. Politycznoœć miast oraz ich zwišzek z postępem liberalnego kapitalizmu krytycznie i błyskotliwie ukazał antropolog David Harvey w „Buncie miast" (Bęc Zmiana). Dla niego miasta to teren walki klasowej i nowej rewolucji.

Na społeczne aspekty życia w mieœcie, naszš codziennš radoœć, zdrowie fizyczne i psychiczne, a także poczucie spełnienia zwrócił uwagę Charles Montgomery w „Mieœcie szczęœliwym" (Wysoki Zamek).

Kanadyjski urbanista i pisarz przejechał pół œwiata, by w duchu Jane Jacobs namierzać dobre, praktyczne pomysły na ulepszanie codziennego funkcjonowania. Podaje inspirujšce, tyleż odważne, co proste recepty na poprawę naszego współżycia, celnie też chwyta autentyczne potrzeby ludzi i wskazuje przykłady dobrego zarzšdzania. A nawet bada i mierzy szczęœliwoœć.

Polskie i obce monografie

Nasi reporterzy kontynuujš zainteresowanie miejskš rzeczywistoœciš. W połowie wrzeœnia ukaże się efekt podróży Springera po dawnych miastach wojewódzkich: ksišżka „Miasto Archipelag" powstała ze spotkań i rozmów z mieszkańcami „Polski miast mniejszych".

Chomštowska po podwójnej biografii „Lachert i Szanajca" teraz zajmuje się blokowiskami Warszawy i Berlina. Niedawno Lidia Pańków opublikowała historię budowy Ursynowa Północnego – „Bloki w słońcu" (Czarne), natomiast architektonicznš biografię Stefana Starzyńskiego i Warszawy stworzył Grzegorz Pištek w „Sanatorze" (W.A.B.).

Moda na miasta się umacnia. Wydawnictwo Czarne otwiera nowš serię o metropoliach – właœnie ukazała się ksišżka Charlesa Kinga o narodzinach współczesnego Stambułu. Bohaterem jest eurazjatyckie miasto u progu XX wieku, zamieszkiwany przez sławy, polityków i szpiegów hotel Pera Palace, a także cały Bliski Wschód. W tej samej serii już wkrótce kolejne monografie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL