Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Literatura

"Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesišt sześć innych zwierzšt" - debiut Kamila Sipowicza

Kamil Sipowicz Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesišt szeœć innych zwierzšt Iskry, Warszawa 2016
materiały prasowe
Kamil Sipowicz zadebiutował jako prozaik ilustrowanymi przez Korę opowieœciami, których bohaterami sš zwierzęta. Ale nie tylko.

O ksišżce będzie niedługo jeszcze głoœniej, ponieważ Kora, prywatnie Olga Sipowicz i od trzech lat żona Kamila, przygotowuje się do nagrania nowego albumu. A konkretnie audiobooka, po którym można spodziewać się najwyższej jakoœci interpretacji oraz dykcji. Każdy kto choć raz w życiu słyszał „Oddech szczura" Maanamu, nie ma co do tego wštpliwoœci.

Na razie możemy oglšdać bogate ilustracje wykonane przez Korę z myœlš m.in. o ksišżce, na których znalazły się wszystkie zwierzęta opisane przez Sipowicza, w tym Ramona oraz sprowadzone z Ameryki Łacińskiej alpaki – podobne do lam.

Zwierzęta sš znakomitym kluczem do prowadzenia opowieœci na temat ludzi i współczesnego œwiata, ponieważ jak uważa Sipowicz, autor „Hipisów w PRL-u" i „Encyklopedii polskiej psychodelii", stosunek do naszych mniejszych braci pokazuje prawdziwš naturę człowieka.

Dziecięca inicjacja w relacjach ze zwierzętami w przypadku Sipowicza nie była łatwa, ponieważ owczarek, który połasił się na jego kanapkę z szynkš, mało co nie zjadł twarzy małego Kamila i nie wydrapał mu oka. Z kolei w domu Kory kot przewidział œmierć jej ojca.

PrzyjaŸń ze zwierzakami nabrała kolorów po tym, jak Sipowiczowie przeprowadzili się na Roztocze. Jego rodzinne korzenie sš na dzisiejszej Białorusi, rodzice Kory zaœ urodzili się w Stanisławowie i Buczaczu (obecnie Ukraina). Dlatego Roztocze wydawało się idealnš lokalizacjš, aby przybliżyć się do stron zamieszkiwanych przez przodków.

Ale sš też inne powody – to imponujšca na Roztoczu dziewicza wcišż przyroda z geologicznymi pamištkami po ciepłych oceanach, które miliony lat temu cišgnęły się do okolic dzisiejszego Lwowa.

Poznajemy życie zwierzaków i perypetie z nimi zwišzane w roztoczańskim pejzażu przyrody, ale Sipowiczowie wyprawiajš się z tytułowš Ramonš w poszukiwaniu dzisiejszych ciepłych mórz na Kretę, na Jukatan i do Brazylii. W tym ostatnim przypadku zdecydowało zaproszenie polskiego dyktatora mody Arkadiusa, który postanowił szukać wolnoœci w brazylijskim Salwadorze. W okolicy nieuczęszczanej przez turystów, zamieszkanej wyłšcznie przez czarnš ludnoœć kochajšcš zabawę, taniec, miłoœć i œmiech zbudował dom.

Goœcił w nim Korę i Kamila. Autor ironizuje, że para przycišga globalne gwiazdy, ponieważ na karnawał do Salwadoru przyleciała w œlad za nimi Madonna.

Bardziej przejęty jest jednak oceanicznš przygodš Ramony, która mało co nie utonęła, płynšc w poszukiwaniu pani, gdy ta kšpała się daleko od brzegu.

Ramona to pies nie byle jaki, bo gatunku bolonka, jaki opiewała w monologach „Pana Tadeusza" Telimena. Przygód z niš zwišzanych, opisanych w ksišżce, starczyłoby na serial.

Sipowicz powraca też do pierwszej wyprawy z Korš na Kretę. Odwiedzili w 1975 roku Matalę, słynšcš niegdyœ z chrzeœcijańskich jaskiń, które zaanektowali hippisi, w tym, jak głosi legenda, sam Bob Dylan. Obecnie plaże sš tam już betonowe, podobnie jak na Jukatanie, który Sipowicz pamięta z dziewiczych pejzaży. Może dlatego spokoju i harmonii szuka na co dzień na beztroskim Roztoczu, gdzie ludzi się kocha, a zwierzęta szanuje.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL