Lista 500

Zmieniający się krajobraz gospodarczy

Bohdan Wyżnikiewicz
Fotorzepa/Robert Gardziński
Sektory, które jeszcze niedawno błyszczały na Liście, przesunęły się na zaplecze czołówki.

Jednym z walorów kolejnych List 500 największych polskich przedsiębiorstw jest możliwość identyfikacji następujących stosunkowo powoli, lecz zdecydowanie, trudnych do zaobserwowania w inny sposób procesów i zjawisk gospodarczych w skali mikroekonomicznej. Tegoroczne zestawienie jest potwierdzeniem tej unikatowej korzyści z Listy.

Zmiana warty

Na Liście 500 z 2016 r. w czołówce znalazły się przedsiębiorstwa z czterech dużych sektorów: z przemysłu surowcowego, dużych sieci handlowych, energetyki i częściowo finansów. We wszystkich tych sektorach efekty skali sprzyjają działalności dużych przedsiębiorstw. Sektory, które jeszcze niedawno błyszczały na Liście, takie jak telekomy czy niektóre banki, przesunęły się na zaplecze czołówki. Na dobre z czołówki zniknęły natomiast huty żelaza czy kopalnie węgla. Resztki dawnej świetności zachował jedynie ArcelorMittal Poland (16. miejsce).

Wszystkie te zmiany następowały stopniowo na przestrzeni lat. Przemysły surowcowe wraz ze swoim otoczeniem, głównie dystrybucją, zajmują czołowe pozycje od lat i nawet zapaść cenowa na rynkach światowych z ostatnich dwóch lat nie pozbawiła ich czołowych lokat. Swoistym fenomenem są duże sieci handlowe, w większości wyłącznie z zagranicznym kapitałem, których można doliczyć się aż ośmiu na pierwszych 25 pozycjach Listy. Silna konkurencja w tym segmencie handlu, przyjmująca niekiedy formę wojen cenowych, nie przeszkadza sieciom handlowym w ciągłym wspinaniu się do czołówki Listy. Sytuacja taka wskazuje także na zmiany w zachowaniach konsumentów, którym coraz bardziej odpowiada powszechny model handlu w dużych sieciach.

Silna pozycja przedsiębiorstw sektora energetycznego, w dużej części kontrolowanych przez Skarb Państwa, wynika z przemyślanej konsolidacji sektora, co znajduje zrozumiałe uzasadnienie ekonomiczne. Wpływ na rosnące znaczenie przedsiębiorstw energetycznych ma także stosunkowo wysoki wzrost gospodarczy, mimo malejącej energochłonności obserwowanej w skali makroekonomicznej.

W sektorze finansowym zdecydowanym liderem jest Grupa Kapitałowa PZU, inni ubezpieczyciele są daleko za liderem. Tymczasem niektóre duże banki spadają po kilka miejsc w rankingu przychodów. Taką sytuację należy tłumaczyć nie tylko utrzymującymi się dłuższy czas rekordowo niskimi stopami procentowymi, ale także dość ślamazarnie rozwijającą się akcją kredytową. Ponadto wpływ na zmiany przychodów banków mają dokonywane i zapowiadane zmiany właścicieli banków wynikające najczęściej z kłopotów ich zagranicznych central.

W górę motoryzacja i technologie

Na uwagę zasługuje przypadek przemysłu motoryzacyjnego, który od wielu lat trzyma się dobrze na Liście. Można nawet powiedzieć o pewnej poprawie pozycji przedsiębiorstw z tego przemysłu w rankingu przychodów. Jest to oczekiwane potwierdzenie największego udziału tego przemysłu w strukturze polskiego eksportu.

Na marginesie niewątpliwego sukcesu przemysłu motoryzacyjnego nasuwa się refleksja, że nasz kraj, wykorzystując posiadanie licznej i dobrze wykształconej kadry inżynierskiej, nadmiernie angażuje ten zasób ludzki w zastosowania średnich technologii, oddając pole innym krajom w działalnościach wysokich technologii. Inaczej mówiąc, ogromny potencjał intelektualny tkwiący w Polsce mógłby być szerzej wykorzystywany w tworzenie wysokich technologii. Na wynikające z zamierzeń rządowych zauważalne efekty przestawiania produkcji na tory innowacyjne w naturalny sposób nakierowane na wysokie technologie trzeba będzie jeszcze poczekać.

Niemniej jednak należy zwrócić uwagę na przesuwanie się w górę rankingu przedsiębiorstw przemysłowych zaliczanych do grupy wysokich technologii. Chodzi tu o przedsiębiorstwa przemysłu farmaceutycznego, wkraczających coraz śmielej w biotechnologie oraz przedsięwzięcia informatyczne i przemysł lotniczy. Optymizmem napawa coraz większa obecność przedsiębiorstw technologicznych na Liście 500, tyle że na zajmowanie przez nie miejsc w czołówce Listy trzeba będzie jeszcze poczekać.

Przedsiębiorstwa o zasięgu globalnym nie lokują się jeszcze w czołówce Listy 500. Szkopuł w tym, że mamy ich w Polsce niewiele. Nasi globalni gracze lokują się ciągle w kolejnych setkach Listy. Dobrym przykładem może być tu toruńska Grupa TZMO, obecna ze swoimi produktami w kilkunastu krajach, a w kilku posiadająca fabryki. W 2016 r. poprawiła się o kolejnych kilka pozycji na Liście i plasuje się obecnie w pierwszej połowie drugiej setki z przychodami ponad 2,5 mld zł.

Jeszcze w latach 90. na Liście 500 widoczne były wywodzące się z PRL tzw. centrale handlu zagranicznego. Wykorzystywały one swoje doświadczenia zdobyte w działaniu na otwartych rynkach, których nie miały jeszcze wówczas inne polskie przedsiębiorstwa. W aktualnym zestawieniu przedsiębiorstwa te są słabo widoczne, najwyżej ulokował się Budimex, który jednak – poza nazwą – ma niewiele wspólnego ze swoim peerelowskim poprzednikiem.

Wskazane tu, na ogół pozytywne zmiany w krajobrazie gospodarczym Polski można wyjaśnić czynnikami krajowymi i globalnymi w podobnej proporcji. Nasuwa się jednak dość łatwa do obrony teza, że znaczenie impulsów płynących z globalnej gospodarki zaczyna odgrywać w polskiej gospodarce coraz większą rolę.

Bohdan Wyżnikiewicz jest prezesem Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarki

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL