Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lekarze i pielęgniarki

Lekarze tych specjalności najczęściej wyjeżdżajš z Polski

123RF
Zabiegowcy, anestezjolodzy i patomorfolodzy wyjeżdżajš z Polski częœciej niż przedstawiciele innych specjalizacji.

Choć Porozumienie Zawodów Medycznych zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, które zakłada trzykrotnoœć œredniej krajowej dla lekarza specjalisty, dwukrotnoœć dla rezydenta i œredniš dla stażysty, wielu medyków straciło nadzieję na podwyżkę płac. Coraz więcej z nich myœli o emigracji, tak jak Damian Patecki, przewodniczšcy Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Zwišzku Zawodowego Lekarzy (OZZL) i lekarz w trakcie specjalizacji z anestezjologii i intensywnej terapii.

Anestezjolodzy plasujš się zresztš w œcisłej czołówce polskich lekarzy, którzy występujš do Naczelnej Izby Lekarskiej o zaœwiadczenia o postawie etycznej, niezbędne do podjęcia pracy w innych krajach Unii Europejskiej. W zeszłym roku stanowili 17 proc. ubiegajšcych się o zaœwiadczenia i byli trzeciš grupš po chirurgach plastycznych (18 proc.) i chirurgach klatki piersiowej (blisko 18 proc.)

Tuż za anestezjologami plasujš się niezbędni m.in. w leczeniu nowotworów patomorfolodzy (blisko 13 proc.), a czynnych zawodowo jest ich w Polsce 500 – dwukrotnie mniej niż w krajach UE.

To niejedyna specjalizacja, której w Polsce brakuje. W kraju o najniższej liczbie medyków na 100 tys. mieszkańców spoœród wszystkich państw OECD o niedostatkach kadrowych mówiš też lekarze rodzinni. A to oni po zakończeniu reformy ministra Konstantego Radziwiłła majš przejšć główny ciężar leczenia. Jest ich w Polsce niespełna 11 tys., a potrzeby sš co najmniej trzykrotnie większe. Dlatego w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) pracujš także interniœci, pediatrzy i lekarze innych specjalnoœci lub w ogóle nieposiadajšcy specjalizacji.

– Wykształcony w Polsce lekarz rodzinny jest cennym nabytkiem np. dla Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii. Może tam liczyć na kilkakrotnie wyższe wynagrodzenie – mówi dr Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego. I dodaje, że chodzi nie tylko o wynagrodzenie, ale też o warunki pracy, ubezpieczenie od odpowiedzialnoœci zawodowej, a także godziny pracy.

– Trudniej znaleŸć pracę za granicš chirurgom ogólnym czy alergologom niż lekarzom rodzinnym, których na œwiecie wszędzie brakuje – podkreœla dr Krajewski.

O zaœwiadczenia starajš się zarówno zabiegowcy (najczęœciej chirurdzy ogólni i naczyniowi, ortopedzi, neurochirurdzy), jak i psychiatrzy.

Naczelna Izba Lekarska, która w ostatnich dwóch latach obserwuje wzrost liczby odbieranych zaœwiadczeń o 25 proc., zaznacza, że lekarze wyjeżdżajš też do USA, Kanady, Nowej Zelandii czy Emiratów Arabskich, w których zaœwiadczenia nie sš wymagane. Polaków w szpitalach zastępujš medycy zza wschodniej granicy.

– Zawód w Polsce wykonuje 278 lekarzy i 57 lekarzy dentystów z obywatelstwem ukraińskim oraz 122 lekarzy i 32 dentystów z białoruskim – mówi Katarzyna Strzałkowska z Naczelnej Izby Lekarskiej.

Opinia dla „Rz"

Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej

Żeby zatrzymać emigrujšcych lekarzy w Polsce, trzeba stworzyć im dobre warunki organizacji pracy i sprawić, by mogli się skupić na leczeniu, a nie na biurokracji. Wœród wielu bezsensownych czynnoœci, którymi w Polsce zajmuje się lekarz, jest taryfikowanie. Za każdym razem musi sprawdzać stopień odpłatnoœci leku. W innych krajach za lekarza robi to komputer. Takich czynnoœci administracyjno-biurowych jest mnóstwo, co w kraju z najmniejszš liczbš lekarzy na 100 tys. mieszkańców (2,2), jest szczególnie dotkliwe. Wiele do życzenia pozostawia system specjalizacyjny. Sytuację pogarszajš również zarobki lekarzy, nieporównywalne z wynagrodzeniami w innych krajach Unii Europejskiej. Takie przykłady można mnożyć, trudno więc dziwić się lekarzom, że emigrujš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL