Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lekarze i pielęgniarki

Gordyjski węzeł Konstantego - komentuje Jolanta Ojczyk

Jolanta Ojczyk
Fotorzepa/ Waldemar Kompała
Nie od dziœ wiadomo, że polskim szpitalom, zwłaszcza tym małym, brakuje lekarzy. Przyczyn jest kilka.

Po pierwsze, liczba miejsc na studiach medycznych jest limitowana, bo... roczna edukacja takiego studenta kosztuje budżet państwa ponad 30 tys. zł. Po drugie, młodzi po szeœciu latach nauki wolš się specjalizować w klinicznym czy wojewódzkim szpitalu. Wiadomo, duży szpital to większe możliwoœci. A częœć z nich wyjeżdża za granicę. Gdyby pracowali ustawowš liczbę godzin w Polsce, zarabialiby ok. 3170 zł brutto. Œrednia krajowa to 4251 zł brutto. By zarobić więcej, biorš nocne dyżury. To oznacza jednak, że pracujš nie 200, ale 300–400 godzin miesięcznie. Trudno się więc dziwić, że wybierajš szpitale w Wielkiej Brytanii, Szwecji czy Niemczech, bo chcš założyć rodzinę i kupić mieszkanie.

A gdy brakuje młodych, starsi koledzy muszš pracować więcej. I tu pojawia się kolejny problem. Otóż lekarz na etacie może pracować tylko 48 godzin tygodniowo. Dyrektorzy szpitali zmuszajš ich więc do podpisywania zgód na dłuższš pracę i zakładania działalnoœci – na kontrakcie nie ma bowiem ograniczeń. Takie obejœcie prawa na wniosek ZUS zakwestionował jednak Sšd Najwyższy i postawił pod œcianš i lekarzy, i dyrektorów. Ci drudzy mogš albo zwiększyć zatrudnienie, albo wszystkich wysłać na kontrakty. Ci pierwsi jednak chcš mieć pewny etat zamiast niepewnej działalnoœci i też emigrujš do większych oœrodków czy prywatnych placówek. Wielu dyrektorów szpitali myœli więc o œcišganiu lekarzy z Ukrainy. Nie jest to łatwe. By mogli wykonywać zawód w Polsce, muszš zdać trudny i drogi egzamin.

Skšd więc wzišć ręce do pracy? Potrzebne sš kompleksowe, systemowe działania. Jeœli Konstanty Radziwiłł rozwišże ten węzeł, może zostać uzdrowicielem służby zdrowia. Pytanie, czy musi, niczym Aleksander Macedoński, uciec się do radykalnych posunięć i np. zakazać łšczenia pracy w placówkach prywatnej i publicznej. Na razie zdenerwował jedynie rezydentów, dajšc im mikropodwyżki.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL