Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Lekarze i pielęgniarki

Łatwiej będzie trafić do sieci szpitali

123RF
Oddziały anestezjologiczne, udarowe i kształcšce lekarzy sš mniej zagrożone utratš finansowania.

Projekt rozporzšdzenia w sprawie okreœlenia szczegółowych kryteriów kwalifikacji œwiadczeniodawców do poziomów systemu podstawowego zabezpieczenia œwiadczeń opieki zdrowotnej. To najważniejszy dokument dotyczšcy sieci szpitali, która obejmie placówki majšce gwarancję finansowania ze œrodków publicznych. Precyzuje kryteria, które muszš spełniać szpitale, które znajdš się na wykazach œwiadczeniodawców. Te resort zdrowia musi opublikować do 27 czerwca tego roku. Sieć ma bowiem obowišzywać już od czwartego kwartału.

Z ulgš może odetchnšć wiele małych szpitali, nad którymi do tej pory wisiała groŸba pozostania poza sieciš, utraty finansowania i upadłoœci, przynajmniej niektórych oddziałów. Chodziło szczególnie o drogie w utrzymaniu, ale niezbędne do ratowania zdrowia i życia ludzkiego oddziały intensywnej terapii i leczenia udarów. W ustawie o sieci szpitali i załšczonym do niej rozporzšdzeniu nie doprecyzowano bowiem, czy na pierwszym poziomie zabezpieczenia finansowane będš oddziały anestezjologii i intensywnej terapii oraz leczenia udarów.

To niejedyne ułatwienie dla oddziałów intensywnej terapii, o które œrodowisko anestezjologów walczyło od miesięcy. Ma ich nie obowišzywać zasada, że żeby dany oddział zakwalifikował się do sieci, przez co najmniej dwa ostatnie lata musiał mieć kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Mogš liczyć na finansowanie, nawet jeœli istniejš od kilku miesięcy. Podobna zasada ma dotyczyć œwiadczeń wykonywanych w ramach programów lekowych czy w chemioterapii.

Wyjaœniła się także sytuacja oddziałów wšsko wyspecjalizowanych w takich dziedzinach jak gastroenterologia, reumatologia, dermatologia, alergologia i wiele innych, które miały być finansowane z budżetu państwa tylko w szpitalach klinicznych, a więc kształcšcych przyszłych lekarzy. Teraz szansę na ich utrzymanie będš miały także mniejsze szpitale, pod warunkiem że prowadzš zajęcia dla studentów medycyny i innych kierunków medycznych, np. pielęgniarstwa czy ratownictwa medycznego, np. gdy ich oddziały majš status kliniki na bazie obcej.

Zdaniem ekspertów rozporzšdzenie jest korzystne dla szpitali.

– Wprowadzane zmiany należy ocenić bardzo pozytywnie, ponieważ stabilizujš cały system i zmniejszajš ryzyko wystšpienia protestów zwišzanych z wejœciem w życie ustawy i ograniczeniem dostępnoœci do œwiadczeń szpitalnych – chwali dr Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarzšdzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. Š?

etap legislacyjny: konsultacje międzyresortowe

masz pytanie, wyœlij e-mail do autorki: k.kowalska@rp.pl

Opinia

Marcin Pakulski, były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia

Autorzy ustawy i rozporzšdzenia włożyli mnóstwo wysiłku, żeby uzasadnić niemożnoœć wpisania do sieci œwiadczeniodawców niepublicznych, nawet jeœli wykonujš œwiadczenia w kilku dziedzinach, i to na bardzo wysokim poziomie. Wyjštki powodujš, że z automatu do sieci wchodzi malutki szpitalik powiatowy o niskiej efektywnoœci tylko dlatego, że ma umowę z NFZ. Nie dlatego, że placówki niepubliczne izby przyjęć nie majš, ale dlatego, że tego rodzaju œwiadczenia nie były w nich kontraktowane. W przepisach obu aktów w pełni orientujš się zapewne tylko autorzy i eksperci, którzy poœwięcš ich analizie sporo czasu.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL