Reklama

Za dom w Chinach coraz więcej

Jednym z symboli inwestycyjnego boomu w Chinach są całe dzielnice nowych wieżowców, w których nikt nie mieszka.

Publikacja: 08.02.2016 15:19

Za dom w Chinach coraz więcej

Foto: Lion's Bank i Christie's International Real Estate

- Opinie na temat przyszłości chińskiej gospodarki są mocno podzielone. Jedni spodziewają się spektakularnego załamania, podczas gdy inni wtórują zapewnieniom rządzącej tam partii, które mówią jedynie o spowolnieniu wzrostu gospodarczego do ponad 6 proc. rocznie - wskazuje Bartosz Turek, analityk Lion's Banku. - Przypomnijmy, że gospodarka tego kraju rośnie bardzo dynamicznie od ponad 30 lat, co sprzyjało tworzeniu się baniek spekulacyjnych i nierówności, które łatwo mogą przerodzić się w kryzys - dodaje.

Analityk Lion's Banku podkreśla, że jednym z symboli inwestycyjnego boomu są całe dzielnice nowych wieżowców, w których nikt nie mieszka. Ile jest takich nieruchomości? - Statystyki chińskiego uniwersytetu nauk społecznych sugerują, że w 2015 roku deweloperzy szukali nabywców na 3,9 mld metrów kwadratowych mieszkań. Z rodzimego punktu widzenia jest to liczba porażająca. Dziś w Polsce deweloperzy mają do sprzedania około 900 razy mniej mieszkań niż ich chińscy odpowiednicy - opowiada Bartosz Turek. - W innych krajach takie niezamieszkane, a gęsto zabudowane obszary zostałyby uznane za niezbity dowód pęcznienia bańki spekulacyjnej na rynku nieruchomości, ale w Chinach te inwestycje tłumaczy się niezaspokojonymi potrzebami mieszkaniowymi i długoterminowym planowaniem - zwraca uwagę.

I dodaje, że to, jak jest naprawdę, pokaże czas. - Na razie nie można jedynie kwestionować faktu, że rządzący dużo uwagi poświęcają rynkowi nieruchomości, interweniując na przemian w celu jego ożywienia i schłodzenia - mówi Bartosz Turek.

Analityk Lion's Banku przytacza opinię Roberta Ciemniaka zamieszczoną na portalu forbes.com. Zwraca on uwagę, że nawet w uchwalonym niedawno planie pięcioletnim mowa jest o ograniczaniu nadpodaży mieszkań. - Co więcej, lokalne władze zostały zobligowane do monitorowania i stabilizowania rynku nieruchomości. I tak, gdy ceny nadmiernie rosną, utrudniany jest dostęp do kredytowania i dostarczane nowe działki pod budowę - przypomina. - Spowolnienie na rynku skutkuje natomiast ułatwieniami w dostępie do kredytów i obniżką ich cen.

- Nie zmienia to faktu, że w Szanghaju ceny nieruchomości wzrosły w ostatniej dekadzie o 95,5 proc., w ciągu pięciu lat - o 25,5 proc., a w ciągu roku - o 11,2 proc. Tak wynika z grudniowych danych ehomeday - podaje Bartosz Turek.

Reklama
Reklama

Do kupienia jest rezydencja zbudowana w 1930 roku w centrum Szanghaju. - Nieruchomość została poddana gruntownej modernizacji tak, aby spełnić wymagania stawiane nowoczesnym willom - opowiada Bartosz Turek. - Do wykończenia rezydencji wykorzystano kamień, metal, szkło i drewno. Dwupoziomowa willa z garażem jest otoczona ogrodem, który zaprojektowano tak, aby przebywając na pierwszym piętrze budynku mieć wrażenie, że mieszka się w domku na drzewie - dodaje. Cena nieruchomości to 22,8 mln USD. Lokalizacja: Szanghaj, Chiny.

Źródło: Christie's International Real Estate.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama