Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kultura

Oscary i pienišdze

Kadr z filmu "Marsjanin"
AFP
Statuetki nie zostały jeszcze rozdane, a producenci i dystrybutorzy już zaczynajš liczyć zyski.

Nie bez powodu cztery lata temu Amerykańska Akademia Filmowa zmieniła obowišzujšce dotšd zasady i wyraziła zgodę, by w kategorii najlepszego filmu nominację mogło uzyskać więcej, czyli od pięciu aż do dziesięciu tytułów. Nominacja przynosi bowiem wymiernš korzyœć finansowš, bo wpływy z biletów mogš wzrosnšć œrednio o ok. 15-20 procent, a w skrajnych przypadkach nawet o 40 procent.

W tym roku spoœród oœmiu filmów, które walczš o najważniejszego Oscara, największym potentatem finansowym jest „Marsjanin” Ridleya Scotta. Ta wielka produkcja science-fiction, która kosztowała 109 mln dolarów przyniosła z wpływów z biletów 608 mln dolarów. Ma więc wskaŸnik rentownoœci 458 procent, przy czym na sumę tę nie miały wpływu oscarowe nominacje. Zanim zostały one ogłoszone, film Scotta miał już na koncie 99 procent wpływów.

Oscary 2016


Oscarowa gala na żywo na rp.pl


Zapraszamy w nocy z niedzieli na poniedziałek. Poczštek - o północy

Niewiele też na oscarowym sukcesie skorzystał „Mad Max: Na drodze gniewu” George’a Millera, bo też już nie musiał. Film z plejadš gwiazd kina akcji miał premierę w maju 2015 roku w Cannes i od tej pory szedł triumfalnie przez œwiatowe kina, przynoszšc 380 mln dolarów. Jego relacja kosztów do zwrotów nie jest jednak tak korzystna jak „Marsjanina”, bo i budżet sięgał 150 mln dolarów, tym niemniej rentownoœć sięgajšca 151 procent jest nie do pogardzenia. W chwili ogłoszenia nominacji do Oscarów „Mad Maxa” już w kinach nie było, ale film z pewnoœciš zyska drugie życie na Blu-rayu.

Nowe życie w tym obiegu zyska też zapewne dzięki Oscarom „Most szpiegów” Stevena Spielberga (budżet 55 mln dolarów, wpływy z kin 164 mln, rentownoœć: 198 procent). Ale sš filmy, którym nominacja dała ogromnie dużo. Powodzenie w pierwszym etapie oscarowego wyœcigu przysporzyło zysków komedii kryzysowo-rynkowej „The Big Short”. Film, który kosztował 28 mln dolarów przyniósł w kinach aż 302 mln. Dystrybutorzy nie mieli wštpliwoœci, że złapał wiatr w żagle po nominacjach, zyskujšc dodatkowe 30 proc

Podobnie było ze znakomitym „Spotlight”. Film o dziennikarzach z „Boston Globe” prowadzšcych własne œledztwo w sprawie molestowania dzieci przez księży miał budżet 15 mln, a przyniósł 50 mln dolarów. Wszedł na ekrany kin w paŸdzierniku 2015 roku. Gdyby nie został zauważony przez Akademików, dawno by o nim widzowie zapomnieli. A tak przez cały styczeń i luty zbiera tygodniowo po milionie dolarów. Dla skromnej produkcji to dużo.

Dzięki nominacjom do nagród Akademii zaistniały w kinach najmniejsze i najbardziej offowe z oœmiu filmów. „Brooklyn” - pozbawiona gwiazd love story o budżecie zaledwie 11 mln dolarów, wyszła z art-house’ów i zarobiła 33 miliony. A kameralny „Pokój” o dziewczynie, która – porwana i gwałcona przez nieznajomego mężczyznę, spędziła 7 lat zamknięta w szopie bez okien, rodzšc gwałcicielowi syna - to wręcz zaskakujšcy przypadek. Film Irlandczyka Lenny’ego Abrahamsona miał budżet w wysokoœci zaledwie 6 mln dolarów, jeden z najniższych w historii Oscarów. Przyniósł 11 mln zysku. Eksperci przewidujš jednak, że temat jest tu tak mroczny, iż nawet ewentualna statuetka dla Brie Larson nie przycišgnie dużo więcej widzów do kin.

No i wreszcie „Zjawa”. Jeden z faworytów oscarowych, z Leonardo di Caprio w roli głównej, nakręcony przez ubiegłorocznego zdobywcę tej statuetki Alejandro Gonzaleza Inarritu. Kosztował 135 mln dolarów, zarobił 332 mln, a więc miał rentownoœć na poziomie 146 proc. I w tym przypadku analitycy filmowego rynku sš zgodni: bez 12 nominacji film nie miałby szansy w multipleksach.

W czasie gali oscarowej nagrodzeni artyœci płaczš ze szczęœcia, œciskajš z dumš statuetki, czujš się królami œwiata. A producenci i dystrybutorzy liczš kasę. Już zdobytš i przyszłš. Dla nich kino to biznes.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL