Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kukiz'15

Nowe poszlaki ws. śmierci posła Kukiz'15 Rafała Wójcikowskiego

Według wstępnych ustaleń auto posła Kukiz’15 uderzyło w barierki, odbiło się od nich i obróciło o 90 stopni. Potem uderzył w nie inny pojazd. Œwiadkowie zarzucajš opieszałoœć służbom ratowniczym.
materiały
Pojawiły się nowe poszlaki w sprawie wypadku posła Kukiz'15 Rafała Wójcikowskiego.

Od zdarzenia, w którym poniósł œmierć parlamentarzysta Kukiz'15, minšł niemal miesišc, ale nadal nie wiemy, co tak naprawdę wydarzyło się 19 stycznia na trasie S8. Powtarzana jest relacja Pawła Bednarza, jednego ze œwiadków, który po wypadku na antenie Polskiego Radia zarzucił interweniujšcym służbom, że mogły się lepiej zachować podczas akcji ratunkowej. Sprawdza to, ale nie tylko to, Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

Z jej komunikatu z 20 stycznia wynika, że do wypadku doszło około godz. 6.20. Volkswagen bora, którym jechał do Warszawy poseł, uderzył w barierki z lewej strony i obrócił się o około 90 stopni w prawo, ustawiajšc się w poprzek do kierunku jazdy na prawym pasie. „Nadjeżdżajšcy VW caddy zdołał ominšć lewym pasem osobowego VW, zatrzymujšc się w niedużej odległoœci. Następnie w VW bora uderzył ford transit, co doprowadziło do zepchnięcia VW osobowego na transportowy" – czytamy w oœwiadczeniu. Kilka dni póŸniej poinformowano, że z sekcji zwłok wynika, iż poseł zmarł w wyniku rozległych obrażeń wewnętrznych, które sš typowe dla wypadków komunikacyjnych. Prokuratura czeka na szczegółowy raport.

Dotarliœmy do właœciciela forda transita, który prowadzi firmę budowlanš w Tomaszowie Mazowieckim. Tuż po wypadku zadzwonili do niego pracownicy. – Byłem na miejscu o 6.52. Zaniepokoiło mnie, że gdy dojechałem, nie było jeszcze żadnych służb. Stały tylko: auto posła, volkswagen caddy i jakiœ ciemny samochód, a nasz transit był 80 m dalej – mówi „Rzeczpospolitej" Marek Kamola. – Rozmawiałem z moim kierownikiem. Mówił, że jechał ok. 80 km na godzinę, ale uderzył w auto posła może przy 30. Nic nie widział, bo samochody nie były oœwietlone. Ciemny pojazd posła stał na asfalcie, biały volkswagen w rowie, a nasz kierowca wyjeżdżał zza wzniesienia – tłumaczy Kamola.

Dodaje, że z relacji podróżujšcych VW caddy wynikało, że tuż po wypadku poseł Wójcikowski wysiadł z samochodu. Z latarkš w ręku miał oglšdać uszkodzenia. – Potem podobno wsiadł do auta – mówi Kamola. – Ciekawe, że w jego samochodzie nie było akumulatora. Stał prosto, jakby go ktoœ postawił, 20 m dalej przy barierkach – stwierdza.

Informację o akumulatorze potwierdził nam rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania.

– Wypadnięcie akumulatora jest mało prawdopodobne, jeœli był prawidłowo zamontowany – mówi „Rzeczpospolitej" Ryszard Ciechański, biegły sšdowy specjalizujšcy się w wypadkach drogowych. – Poseł nie mógł też cofać bez akumulatora, bo Ÿródło zasilania powinno zgasnšć – dodaje. A to obala jednš z hipotez, że po zderzeniu z barierkami Wójcikowski próbował się wycofać autem.

Jako jednš z przyczyn wypadku podawano wpadnięcie przez posła w poœlizg. Ale GDDKiA w Łodzi twierdzi, że na drodze panowały dobre warunki, nie padało od kilku dni i było sucho.

Co ma w planach prokuratura? Wcišż trwa wybór specjalistów, którzy pomogš zrekonstruować wypadek. – Chcemy, żeby to byli biegli z zakresu ruchu drogowego i biegli sšdowi, ale musimy mieć najpierw protokół posekcyjny – mówi prok. Kopania. – Uzupełniajšco przesłuchujemy œwiadków, żeby doprecyzować szczegóły. Zabezpieczona jest częœć rozmów prowadzonych tego dnia między służbami. Chodzi o łšcznoœć radiowš i telefonicznš – dodaje.

W pištek prokuratura przeprowadzi eksperyment procesowy, w którym wezmš udział œledczy, policja oraz biegły z zakresu ruchu drogowego.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL