Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kraj

Sellin: Prezydent nie powinien zaskakiwać PiS

Fotorzepa, Kuba Kamiński
Jest szansa, że na następnym posiedzeniu Sejmu ustawy o Sšdzie Najwyższym i KRS zostanš przegłosowane - mówi w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Rzeczpospolita: Czy obóz dobrej zmiany jest na zakręcie? Spór prezydenta z MON i Ministerstwem Sprawiedliwoœci, Jarosław Gowin zakłada nowe ugrupowanie...

Jarosław Sellin, wiceminister kultury, PiS: Jarosław Gowin zmienia Polskę w ramach obozu dobrej zmiany i mam wrażenie, że ma sporo satysfakcji z tego powodu. Poszerza ten obóz o własne œrodowiska, co jest dla nas korzystne.

A jeœli chodzi o spór między prezydentem a MON?

Sam spór jest czymœ naturalnym, normalnym w polityce, nawet w ramach jednego obozu. Spory sš częste na przykład na posiedzeniach Rady Ministrów, ale nie majš one wymiaru publicznego. Czynišc dużo, spieramy się, czy dany pomysł jest lepszy czy gorszy i czy należy go poprawić. Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych jest prezydent, ale zwierzchnictwo wykonuje za poœrednictwem ministra obrony narodowej. Koncepcyjne różnice między głowš państwa a szefem MON wynikajš więc z natury rzeczy i zdarzały się wczeœniej.

Nie do tego stopnia, żeby generałowie nie byli mianowani przez prezydenta, a szef SKW żšdał od prezydenta aneksu do raportu WSI.

W szczegóły nie chcę wchodzić, bo to pytanie do członków prezydenckiego BBN i MON. Ale niewštpliwie taka konstrukcja ustrojowa państwa to jeden z przyczynków do koniecznoœci zmiany ustawy zasadniczej.

Prezydent powinien mieć większe uprawnienia?

Wydaje się, że dzisiaj system prezydencki nie jest najlepszym rozwišzaniem dla Polski.

Za prezydentury Lecha Kaczyńskiego PiS postulowano system prezydencki.

Nieprawda. Otwieraliœmy dyskusję na ten temat i byliœmy otwarci na oba rozwišzania: prezydencki i „kanclerski". Natomiast prawdš jest, że dziœ prezydent ma najsilniejszy politycznie mandat wyborczy. Trudno sobie wyobrazić, żeby Polacy w przyszłoœci nie wybierali głowy państwa w wyborach powszechnych. Ale jednak lepiej, by władza była sprawowana kolektywnie, a nie jednoosobowo. Gwarancję tego daje ustrój parlamentarno-gabinetowy.

Czy prezydent może liczyć na wsparcie PiS przy referendum konstytucyjnym?

PiS nie powinien być zaskakiwany takimi pomysłami prezydenta. O pomyœle referendum nie wiedzieliœmy wczeœniej. Choć jesteœmy œrodowiskiem, które od lat uznaje, że Polska potrzebuje nowej konstytucji. Zmianę ustawy zasadniczej powinniœmy przygotować wspólnie, w dialogu. Rozmowa władz PiS z prezydentem na temat zmiany konstytucji jest bardzo potrzebna.

Referendum konstytucyjne powinno się odbyć 11 listopada 2018 r.?

Mam krytyczny osšd tego pomysłu. Jestem pełnomocnikiem rzšdu ds. obchodów 100-lecia odzyskania niepodległoœci i bardzo mi zależy, żeby w tych kluczowych dniach niczym innym nie absorbować uwagi opinii publicznej, jak tylko celebrowaniem radoœci z sukcesów naszych przodków sprzed stu lat. Każdy akt polityczny, referendum konstytucyjne czy wybory, ma naturalnš skłonnoœć do dzielenia, a nie łšczenia. Referendum konstytucyjne 11 listopada mogłoby podzielić Polaków, a ten dzień powinien łšczyć. Warto więc się zastanowić nad innym terminem referendum, które mogłoby być dwudniowe. Prezydent może liczyć na wsparcie PiS przy organizacji referendum konstytucyjnego, ale warto, żeby rozmawiał z siłš, która dominuje w Senacie, który ostatecznie o tym zdecyduje.

A co ze sporem między prezydentem a ministrem Ziobrš?

Spór był i jest. Reforma sšdowa ruszyła w lipcu, kiedy pan prezydent podpisał się pod ustawš o sšdach powszechnych, ustawš w gruncie rzeczy najważniejszš z punktu widzenia obywatela. Podzielam opinię, że dwa weta prezydenckie do kolejnych dwóch ustaw nie były potrzebne. Ale nowe przedstawione projekty ustaw o KRS i SN sš obiecujšce. Jest szansa, że na następnym posiedzeniu Sejmu ustawy zostanš przegłosowane, a dokończenie reformy sšdownictwa jesieniš stanie się faktem.

A czy ten spór nie jest PiS na rękę? Zawłaszczacie coraz większš częœć sceny politycznej, marginalizujšc opozycję.

Spór między prezydentem a PiS i rzšdem w tej sprawie nie jest wyreżyserowany. Prezydenckie weta naprawdę nas zaskoczyły. Zdajemy sobie sprawę z siły prezydenckiego weta i zamierzamy prowadzić dialog z głowš państwa, żeby w przyszłoœci nie dochodziło do nieporozumień w obozie dobrej zmiany.

Pytajšc Jarosławem Kaczyńskim, czy prezydent jest jeszcze wasz?

Uważam, że jest. Byłem wiceszefem kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, znam jego poglšdy na œwiat, pamiętam też jego obietnice i wiem, że jest przywišzany do naszych projektów reformowania Polski.

Andrzej Duda mógłby nie być kandydatem PiS w przyszłych wyborach prezydenckich?

Musimy być razem. Prezydent powinien nas poprzeć z pełnym przekonaniem w wyborach parlamentarnych w 2019 r., a my powinniœmy poprzeć Andrzeja Dudę w wyborach prezydenckich w 2020 r. Przy okazji spór między nami na tyle zaciekawił opinię publicznš, że Polacy dostrzegli, iż realne i poważne dyskusje sš w ramach obozu dobrej zmiany, a opozycja totalna jest groteskowa i bezproduktywna. Ta częœć opozycji to dziœ tylko jałowe protesty „anty-PiS" i klasyczne oszołomstwo.

Rację miał Jarosław Kaczyński twierdzšc, że sam musi być opozycjš?

Rozumiem to okreœlenie tak, że prezes chce pilnować standardów, uczciwoœci w polityce i niewykorzystywania jej do partykularnych interesów. Pilnuje tego we własnym obozie i jest w tym skuteczny.

Barykadowanie Krakowskiego Przedmieœcia w miesięcznice to nie jest wykorzystywanie pozycji politycznej do partykularnych interesów?

Katastrofa smoleńska została uznana w 2010 roku przez cały parlament, nie tylko parlamentarzystów PiS, za największš tragedię narodu polskiego po II wojnie œwiatowej. W comiesięcznej formie mamy prawo przypominać tę tragedię i modlić się za jej ofiary. Gdy PiS był w opozycji, miesięcznice odbywały się w spokoju. Dopiero gdy zdobyliœmy władzę, miesięcznice zaczęły być oprotestowywane przez dziwaczne œrodowiska. Ci, którzy przeszkadzajš w miesięcznicach, sš po prostu kulturowymi barbarzyńcami. Nie wolno im ustępować.

Kiedy możemy się spodziewać pomnika Lecha Kaczyńskiego na Krakowskim Przedmieœciu?

Trwa konkurs na pomniki Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy smoleńskiej. Prace sš zgłaszane. Oba pomniki powinny stanšć na Krakowskim Przedmieœciu, w okolicach Pałacu Prezydenckiego, na wiosnę.

Kiedy poznamy projekt ustawy dekoncentracyjnej?

W Polsce jest problem z nadmiarem kapitału zagranicznego, zwłaszcza w prasowych mediach lokalnych i regionalnych. UE pozwala na lex specialis w tej sprawie, mimo zasady wolnego przepływu kapitału. W Niemczech, we Francji i w wielu innych dużych, poważnych państwach UE kapitał zagraniczny nie spenetrował narodowych mediów. Tego się tam pilnuje. Nasze projekty ustaw dekoncentracyjnych opieramy na wzorach francuskich i niemieckich, co nie powinno się spotkać z krytykš koncernów zagranicznych i samej UE. Jeœli się spotka, będziemy mieli prawo zapytać o równe traktowanie państw w Unii.

Jest kilka projektów ustaw?

Tak. Sš różne warianty, co wynika z różnych rozwišzań w Europie. Jeœli zapadnie decyzja polityczna, to projekty ustaw dekoncentracyjnych zostanš przedstawione opinii publicznej. Wszystkie oparte sš na wzorach państw unijnych.

Czy te projekty były konsultowane z głowš państwa?

Jeœli zdecydujemy się na jeden projekt, to pan prezydent jako pierwszy się z nim zapozna.

Co z ustawš abonamentowš?

Pracujemy nad rozwišzaniem, które pozwoli mediom publicznym nabrać oddechu finansowego. Chcemy zrekompensować mediom publicznym bardzo daleko idšce zwolnienia wynikajšce z niepłacenia abonamentu przez różne grupy społeczne. Media publiczne nie dostały rekompensaty z tego tytułu. Z budżetu państwa zrekompensujemy straty mediom publicznym za ponad 30 proc. płatników abonamentu, którzy z opłat zostali zwolnieni.

A co się zmieni dla przeciętnego Kowalskiego?

Nic. Choć trzeba przypominać, że abonament jest wcišż obowišzkowy dla posiadaczy odbiorników radiowych i telewizyjnych a uchylanie się od jego płacenia jest łamaniem prawa.

Czy kibicuje pan „Pokotowi" w walce o Oscara?

Tak, jak każdemu polskiemu dziełu kultury walczšcemu o uznanie w œwiecie. Wyboru polskiego kandydata do Oscara tradycyjnie dokonuje PISF i Rada tej instytucji.

Czy dyrektor PISF została zwolniona zgodnie z prawem?

Dyrektor PISF, państwowej instytucji kultury, której zadaniem jest promowanie polskiej kultury, naruszyła prawo, piszšc kompromitujšcy list szkalujšcy Polskę do ważnych œrodowisk filmowych w USA. Napisała nieprawdę twierdzšc, że w Polsce panuje cenzura, dochodzi do przeœladowania wymienionych z nazwiska artystów i artystek (z których jedna ma właœnie zgłoszenie swojego filmu do Oscara), kpišc z religijnoœci Polaków. Obowišzkiem dyrektora PISF jest promowanie polskiego filmu w œwiecie, a nie szkodzenie polskiej kulturze i budowanie fałszywego wizerunku Polski. To nie funkcja publicystyczna, lecz urzędnicza.

A co z hollywoodzkimi filmami, które miały promować Polskę na œwiecie?

Rozmowy się toczš. Zabiegamy obecnie o dwie hollywoodzkie koprodukcje dotyczšce ważnych wydarzeń z polskiej historii. Podwoimy też pienišdze na produkcję filmowš w Polsce. Przygotowujemy ustawę o zachętach, dzięki czemu w obiegu będš dodatkowo pienišdze na produkcjš filmowš wielkoœci porównywalnej do tego, czym dzisiaj rocznie dysponuje PISF. Do Polski będš się przenosić produkcje filmów, wraz z kooperantami, będš zatrudniać tutaj podwykonawców, całš infrastrukturš usługowš, transport, przyjazdy, noclegi itd.. W gruncie rzeczy produkcja filmu to dziœ mała fabryka pracujšca 2-3 lata, która tu produkowana, tu zostawia też podatki. Przygotowujemy szereg zachęt dla producentów filmowych, którzy będš chcieli kręcić filmy w Polsce. Zagraniczni filmowcy chcš kręcić w Polsce filmy, ze względu na atrakcyjnoœć naszych plenerów.

Mel Gibson nakręci film o Polsce?

W dwóch przypadkach trwajš rozmowy z najważniejszymi amerykańskimi wytwórniami filmowymi. Jestem pewien, że to dopiero poczštek.

rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL