Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kraj

Nie odpuszczać młodym stalkerom

Stalkerzy nielubianym kolegom dokuczajš m.in. przez internet i telefony
shutterstock
Oœmieszanie w sieci, nękanie, a nawet wkładanie do plecaka odchodów. Nastoletni dręczyciele bywajš bezwzględni.

Powrót do szkoły nie wszystkim dzieciom dobrze się kojarzy, i to nie ze względu na koniec wakacji. Powód jest inny: nękanie i uprzykrzanie życia, których sprawcami – czasem bezwzględnymi – sš rówieœnicy.

– Z mojego doœwiadczenia wynika, że problem stalkingu wœród uczniów się nasila i często przybiera drastyczne formy. Szkoły go bagatelizujš, a rodzice bywajš bezradni – mówi „Rzeczpospolitej" adwokat Barbara Szopa, specjalizujšca się w pomocy ofiarom takich przestępstw.

W powszechnej œwiadomoœci stalking ma dorosłš twarz – kojarzy się np. z byłymi partnerami, którzy nie godzšc się z rozstaniem, nachodzš swoje wybranki, œledzš, nękajš telefonami czy esemesami.

W 2016 r. – jak wynika z policyjnych danych – doszło do ponad 3,2 tys. (ok. 300 więcej niż rok wczeœniej) przestępstw stalkingu z art. 190a kodeksu karnego. Ich częœć – jaka, nie wiadomo, bo statystyki tego nie wyodrębniajš – to przypadki, gdzie ofiarami sš dzieci i nastolatki.

Katalog zachowań, po jakie sięgajš szkolni stalkerzy, nie ustępuje tym, jakie stosujš doroœli. Nielubianym kolegom dokuczajš poprzez internet i wprost. Przerabiajš zdjęcia dziecka, dodajš wulgarne opisy i udostępniajš je na portalach społecznoœciowych. Potajemnie nagrane filmiki po modyfikacji wrzucajš do sieci. Namawiajš innych, by zerwali kontakty z ofiarš, przestali zapraszać na urodziny, blokowali jš na Facebooku.

– Sš także bezpoœrednie złoœliwoœci, takie jak chowanie piórników, butów, podkładanie do plecaka zepsutych owoców, a nawet zwierzęcych odchodów – mówi mec. Szopa.

„Klasyka" to popychanie, rozsiewanie plotek, obelgi pod adresem dziecka.

Co trzeci dorosły stalker wykorzystuje dane lub wizerunek ofiar w sieci. Nastolatki biegłe w nowych technologiach robiš to częœciej.

– Potrafiš być bezwzględni, a ich ataki w sieci sš coraz ostrzejsze – uważa prof. Mariusz Jędrzejko, socjolog i pedagog. – Dzieci nie uœwiadamiajš sobie konsekwencji, tego, że mogły komuœ wyrzšdzić krzywdę, zamieszczajšc wpis czy zrobione z ukrycia zdjęcie – dodaje Jędrzejko.

Młodzi szukajš pomocy, dzwonišc na telefon zaufania. – Najczęœciej dowiadujemy się o wulgarnych komentarzach pod publikowanymi zdjęciami i treœciami, np. na portalach społecznoœciowych, ale również o tworzeniu grup zamkniętych, do których dane dziecko nie ma dostępu, a w którym jest obrażane czy wyœmiewane – wskazuje Lucyna Kicińska, koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. – Zdarza się, że nastolatki kontaktujš się z nami, ponieważ sš szantażowani, że oœmieszajšce je zdjęcie lub treœci zostanš opublikowane albo że już do tego doszło. Najczęœciej proszš o pomoc w usunięciu tego typu treœci, najlepiej bez koniecznoœci powiadamiania o sprawie rodziców – zaznacza Kicińska.

Nauczyciele bagatelizujš takie zachowania, kwitujšc je uwagami: „kto się czubi, ten się lubi". – Tymczasem uporczywe nękanie jest karalne, a rodzice majš prawo zgłaszać je na policję – mówi mec. Szopa i zachęca, by ich nie lekceważyć.

Dręczenie może doprowadzić do tragedii. Takiej jak ta 2015 r., kiedy dotkliwie nękany 14-letni gimnazjalista Dominik Sz. spod Mławy popełnił samobójstwo. Chłopiec miał dobry kontakt z koleżankami z klasy, ale koledzy miesišcami uprzykrzali mu życie. Przed œmierciš chłopiec napisał list pożegnalny, dzielšc znajomych na grupy: „koledzy, przyjaciele, wrogowie". Z nazwiska wskazał dręczycieli.

Prokuratura ustaliła, że 14-latka poniżała też jedna z nauczycielek. – W kwietniu została oskarżona o psychiczne znęcanie się nad chłopcem, co polegało na naruszaniu jego nietykalnoœci, szydzeniu i upokarzaniu w obecnoœci innych uczniów – mówi Iwona Œmigielska-Kowalska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Wobec szeœciu szkolnych dręczycieli kolegów œledczy skierowali wnioski do sšdu rodzinnego o podjęcie działań. Teraz badajš, kto już po œmierci chłopca w sieci zamieœcił hejty. Na utworzonej stronie na Facebooku pisał m.in. „dobrze, że zdechł".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL