Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kraj

Brejza: PiS stworzył system drenowania państwa

Kaczyński w swoim działaniu politycznym kieruje się jedynie fetyszem władzy
Fotorzepa, Darek Golik
- Ministrowie powinni zwrócić nagrody do budżetu państwa – uważa poseł PO Krzysztof Brejza.

Rzeczpospolita: Jarosław Kaczyński zarzšdził, że do 15 maja ministrowie, którzy dostali rzšdowe nagrody, mieli przeznaczyć je na Caritas. Pan nagłoœnił temat nagród. Będzie pan sprawdzał, czy przelewy zrobiono?

Krzysztof Brejza: Dostałem odpowiedŸ, że lewe pensje za 2018 rok (za styczeń i luty) zostały zwrócone, więcej – zostały zaksięgowane w budżecie KPRM – będziemy sprawdzać, czy wszystkie te œwiadczenia nienależne politycy PiS zwrócili do budżetu. Sš to pienišdze Polaków, powinny trafić tam, skšd zostały wyprowadzone.

Przelewy na Caritas można nazwać zwrotami nagród?

Absolutnie nie, jest to zwrot drugich pensji.

To zamknie sprawę?

Zwrot „nagród" musi nastšpić do budżetu państwa. Przekazanie tego do jakiejœ spółki, fundacji czy na cel charytatywny nie rozwišzuje problemu od strony prawnej. Nie było podstaw do wypłaty drugich pensji, nie ma uzasadnień, œwiadczenie to nie było motywacyjnš nagrodš, bo w ogóle nie informowano wielu polityków PiS o tym, że tego typu pseudonagrody otrzymujš.

Dlaczego pienišdze nie sš odsyłane do budżetu państwa?

Jest to populistyczna gra Jarosława Kaczyńskiego pokazujšca zupełny brak podmiotowoœci polityków PiS. Przy okazji ministrowie PiS nie będš aż tak stratni – będš mogli sobie częœć kwoty odliczyć od podatku.

Ministrowie mogš zarobić na przekazaniu nagród do Caritasu?

Tak, zyskajš na całej tej operacji po kilkanaœcie tysięcy złotych.

Może zwrot pieniędzy do budżetu państwa jest niemożliwy?

Absolutnie jest możliwy i niezbędny. Najlepszy przykład dała pani rzecznik rzšdu Joanna Kopcińska, która kliknęła opcję „zwróć przelew". Jeżeli majš problem z ustaleniem numeru przelewu, powinni złożyć te œrodki do depozytu sšdowego. W każdym razie Prokuratoria Generalna w trybie cywilnym jest zobowišzana do wyegzekwowania od polityków PiS zwrotu œwiadczeń nienależnych.

Joanna Kopcińska jest rzecznikiem rzšdu Mateusza Morawieckiego. Czyli nie tylko premier Szydło przyznawała nagrody ministrom, ale również premier Morawiecki?

Tego typu automatyczny system drugich pensji, pozorowanych pseudonagród, funkcjonował w rzšdzie Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Szydło i kontynuował ten system Mateusz Morawiecki. Organy œcigania powinny zbadać, na jakiej podstawie prawnej i decyzjš jakich osób wydatkowano 7–8 mln zł z budżetu państwa na system drugich pensji dla ponad setki polityków PiS. Szczególnš sytuację ma Beata Szydło, która podjęła decyzję o przyznaniu sobie 80 tys. zł tych pozorowanych nagród. Nawet zakładajšc wersję (którš dziœ odrzucamy w oparciu o przedstawiane przez KPRM dokumenty), że œrodki finansowe przelane Beacie Szydło były nagrodš, powstaje pytanie: jak można nagrodzić samego siebie? To nie tylko niezgodne z prawem, ale też po prostu nielogiczne i absurdalne.

Kto i w jakich sprawach nie odpowiedział na pańskie zapytania?

Zablokowana jest chociażby odpowiedŸ na interpelację o 2016 rok. Już o dwa tygodnie premier Mateusz Morawiecki przekracza termin odpowiedzi, tak bardzo boi się wskazania kwot lewych pensji wypłaconych jego politycznym przyjaciołom. Oprócz tego nie mam odpowiedzi na kilkanaœcie interwencji i interpelacji poselskich. To embargo informacyjne, ale zrobimy wszystko, żeby do tych informacji dotrzeć. Ostatnio z posłem Arkadiuszem Myrchš weszliœmy do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na legitymacje poselskie w trybie bezpoœredniej interwencji. Po godzinie otrzymaliœmy aktualne umowy na obsługę ministerstwa przez mec. Michała K. Każdy przypadek blokowania informacji i unikania odpowiedzi zwiększa naszš determinację w odsłanianiu tego ogromnego skoku na kasę w rzšdzie PiS.

Na razie odkryliœmy wierzchołek góry lodowej. Nadal nie mam informacji, ile pseudonagrody otrzymał przykładowo Michał Dworczyk, Patryk Jaki, Jarosław Zieliński czy Bartosz Kownacki. Nie odpowiadajš ws. roku 2016, w kwestii dotyczšcej tzw. nagród dla założycieli Solvere – Anny Plakwicz i Piotra Matczuka – straszš mnie naruszaniem dóbr osobistych. Dane dotyczšce nagrodzonych osób w Gabinecie Politycznym Ministra Œrodowiska utajniajš pod pozorem wypełniania dyspozycji Konstytucji RP.

Czego jeszcze nie wiemy?

Nie znamy podstaw prawnych i okolicznoœci uruchomienia przelewów dla polityków PiS. Warto zauważyć, że do projektu ustawy o podwyżkach wynagrodzeń „erki" w lipcu 2016 r. politycy PiS wpisali podstawę prawnš nagradzania ministrów i wiceministrów przez prezesa Rady Ministrów. Chęć uregulowania tego w ustawie i stworzenia podstaw prawnych dla nagradzania ministrów konstytucyjnych wynikała zapewne z dwóch analiz NIK z 2008 i 2009 r., gdzie NIK wskazała na koniecznoœć uregulowania tych kwestii. I co się okazało. Ustawa z lipca 2016 r. upadła. Podstawa prawna wypłaty nagród nie weszła w życie. A najprawdopodobniej politycy PiS zabezpieczyli specjalne œrodki finansowe na podwyżki dla siebie samych i nie mieli co z nimi zrobić. Wrócili więc do systemu z l. 2006–2007 i pod pozorem nagród uruchomili comiesięczny automatyczny dodatek będšcy de facto drugš, bezprawnie wypłacanš pensjš w wysokoœci 6–7 tys. zł miesięcznie.

Co pan chciał osišgnšć, pytajšc rzšdzšcych o nagrody?

Chciałem uzyskać prawdziwš odpowiedŸ na pytanie, jak władza PiS dysponuje publicznymi pieniędzmi. To politycy PiS sami siebie uwikłali w niejasny, nietransparentny serial pokrętnych odpowiedzi, z których każda tak naprawdę rodzi kolejne pytania. Pojawiajš się nowe wštki i ja je po prostu rozwijam. Uważam, że to jest mój obowišzek. Mój główny zarzut skierowany do PiS jest taki, że stworzyli chciwy, ordynarny i bezprawny system drenowania państwa do dna. Tymczasem mówimy o publicznych pienišdzach. Warto mówić głoœno o tym, że PiS to w istocie ugrupowanie antypaństwowe.

Rzeczywiœcie system nagród opracowała minister Beata Kempa?

Media podajš, że system tzw. nagród osobiœcie zbudowała Beata Kempa. Nie mam na ten temat wiedzy – ale to ustalę. Jeœli to prawda, to miała dobre wzorce. Posiadam bowiem informację, że system nagród dla wszystkich ministrów funkcjonował także w rzšdzie Jarosława Kaczyńskiego w latach 2006–2007. Wtedy w identyczny sposób uzupełniano wynagrodzenia całej „erki" systemem comiesięcznych dodatków. Tak wynika z jednej z odpowiedzi z 2009 r. na interpelację posłanki Sobeckiej z PiS. Mimo dwukrotnego dopytywania premiera Morawieckiego o kwoty tych dodatków – cały czas odmawia odpowiedzi.

Czy przyznanie nagród ministrom mogło się odbyć bez wiedzy Jarosława Kaczyńskiego?

Nie wierzę w to, żeby Jarosław Kaczyński nie wiedział o tym misternie zbudowanym projekcie. Pamiętamy doskonale jego niedawnš wypowiedŸ dla pewnego portalu, o tym, że nagrody się należały. Nie kto inny, tylko on polecił Beacie Szydło pokazać pazurki w obronie nagród. Niestety, sondaże się załamały i prezes zmusza swoich ludzi do przekazania pieniędzy na Caritas, grożšc, że za niesubordynację nie wpuœci ich na listy wyborcze. To wszystko pokazuje, że za Jarosławem Kaczyńskim nie stojš w istocie żadne poglšdy. Ten człowiek nie ma poglšdów. W swoim działaniu politycznym kieruje się jedynie fetyszem władzy. To wyjštkowo niebezpieczne, destrukcyjne i – ponownie podkreœlę – antypaństwowe.

A czy premier, ministrowie i podlegli urzędnicy nie zasługujš na nagrody?

Premier i ministrowie otrzymujš obecnie godziwe wynagrodzenia. Ze zdumieniem słuchałem kolejnych wypowiedzi polityków PiS, którzy jeden po drugim mówili, że albo im nie starcza do pierwszego, albo deklarowali, że nie zwracali uwagi na przychodzšce do nich przelewy i tak naprawdę nie wiedzš co dostali i ile. Drastycznie oderwali się od rzeczywistoœci. Zachowanie PiS-u tak naprawdę odzwierciedla motto życiowe Jarosława Kaczyńskiego, który przyznał kiedyœ na spotkaniu z politykami swojej partii, że „gdybyœmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyœmy nigdy niczego nie mieli". Polityka to praca dla państwa, jak ktoœ tego nie rozumie, niech idzie sprawdzić się gdzie indziej.

Jaka jest skala nagród rzšdzšcych z ostatnich 2.5 roku?

Skala jest ogromna i wielopoziomowa. Nagrody dostawali wszyscy czołowi politycy PiS - premier, wicepremierzy, ministrowie i wiceministrowie (łšcznie 120 osób), członkowie gabinetów politycznych, wojewodowie, wicewojewodowie i rzesza działaczy PiS obsadzonych na funkcjach kierowniczych w administracji rzšdowej tak na poziomie centralnym, wojewódzkim jak i lokalnym.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL