Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Kraj

Koniec kopalni, poczštek rozwoju

Muzeum Œlšskie to częœć strefy kultury, która powstała na terenach po kopalni Katowice i Kleofas
123 rf
Biznes na terenach pokopalnianych i hutniczych kosztuje. Mimo to wiele firm i gmin w nie inwestuje. A efekty bywajš zachwycajšce.

Pola golfowe, centra wstawiennicze, muzea, osiedla – jeszcze niedawno stały tu kopalnie. Dziœ to wizytówki nowoczesnoœci Gliwic, Sosnowca, Katowic czy Bytomia.

O tym, jak zrobić dobry biznes na zniszczonym pokopalnianym terenie, przekonał się jako pierwszy węgierski TriGranit, który w 2002 r. odkupił od Katowickiego Holdingu Węglowego jej spółkę wraz z gruntami przy ul. Chorzowskiej – w œcisłym centrum Katowic, przy drodze przelotowej z Warszawy. Na terenie nieistniejšcej od lat 90. kopalni Gottwald stanęło nie tylko wielkie osiedle, ale i największe na Œlšsku centrum handlowe – Silesia City Center. Odwiedza je rokrocznie 15 mln osób.

Jak dobry był to biznes, œwiadczy cena, za jakš austriacki Immofinanz Group, który odkupił i rozbudował centrum, sprzedał je dwa lata temu międzynarodowemu konsorcjum inwestorów, na czele z Allianzem – 412 mln euro, ponad dwa razy więcej niż za nie zapłacił.

Strzałem w dziesištkę okazało się też stworzenie strefy kultury na ogromnych terenach po kopalni Katowice i Kleofas, niedaleko Spodka. Od ubiegłego roku mieœci się tu Międzynarodowe Centrum Kongresowe, gmach Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia oraz zachwycajšce formš Muzeum Œlšskie. – Powstanie strefy kultury podniosło kilkukrotnie wartoœć wizerunkowš Katowic – mówi z przekonaniem Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Miasto Gliwice na terenie po nieczynnej kopalni stworzyło centrum edukacji i biznesu Nowe Gliwice. Koszt rewitalizacji – 24 mln euro. Dziœ mieszczš się tu spółki z sektora wysokich technologii (lotniczego, informatycznego), a o tym, że fedrowali tu kiedyœ górnicy, przypomina kilka odrestaurowanych budynków, m.in. cechowni. – To dziœ dobry adres. Potencjał tego miejsca wzrósł 10-, 15-krotnie – szacuje Andrzej Szymborski z Górnoœlšskiej Agencji Przedsiębiorczoœci i Rozwoju, właœciciela Nowych Gliwic.

Na terenach kopalni Szombierki spotykajš się pasjonaci gry w golfa. Spółka Armada Development stworzyła tu m.in. pole dla nich, które niedługo ma mieć 18 dołków. – Wykorzystaliœmy jako naturalnš przeszkodę stawy pokopalniane, które zostały dodatkowo uformowane i przystosowane do gry na polu – mówi Anna Hyria z Armady.

Jak dodaje Michał Goli, prezes Armada Development, na Górnym Œlšsku jest ok. 800 obiektów o charakterze poprzemysłowym i ok. 500 dawnych składowisk odpadów, a wielkoœć tych terenów wynosi 6 tys. hektarów – gruntów zdegradowanych i zdewastowanych.

Atutem terenów poprzemysłowych jest dobra lokalizacja oraz bliskoœć skupisk ludzkich, gdyż nierzadko poczštki tworzenia się obszarów i dzielnic mieszkalnych miały miejsce wokół dawnych fabryk. – Najważniejsze, że każde wykorzystanie terenów poprzemysłowych ogranicza zużycie nowych terenów niezurbanizowanych, zielonych, których jest coraz mniej – wskazuje Goli.

– Przeprowadzenie zmian na terenie poprzemysłowym wymaga jednak większego profesjonalizmu, czasu i inwestycji – zastrzega Tomasz Lisiecki, dyrektor biura inwestycji TriGranit. Zgadza się z tym dr Tomasz Szulc, specjalista ds. rewitalizacji z Politechniki Œlšskiej. – Tereny poprzemysłowe często sš skażone, a doprowadzenie gruntu do stanu zero może być bardzo kosztowne – trzeba wydać nawet 4–5 mln zł na 1 hektar – wylicza Szulc.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL