Reklama
Rozwiń
Reklama

#RZECZoPOLITYCE Ferfecki: Audyt na kolanie a twarde dane NIK

Raport NIK pokazał twarde dane w sprawie finansów kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego. PiS ma tendencję do przesadzonej krytyki poprzedniej ekipy - mówił Wiktor Ferfecki, dziennikarz "Rzeczpospolitej", gość Tomasza Krzyżaka w programie #RZECZoPOLITYCE.

Aktualizacja: 20.07.2016 09:46 Publikacja: 20.07.2016 08:23

#RZECZoPOLITYCE Ferfecki: Audyt na kolanie a twarde dane NIK

Foto: rp.pl

#RZECZoPOLITYCE: Wiktor Ferfecki o raporcie NIK

Dziennikarz działu krajowego "Rzeczpospolitej" dotarł jako pierwszy do raportu Najwyższej Izby Kontroli, która sprawdziła finanse kancelarii Bronisława Komorowskiego.

- NIK nie zaleciła żadnych wniosków pokontrolnych po analizie wydatków Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego - mówił gość programu. Stoi to w sprzeczności z bilansem otwarcia, przeprowadzonym przez nową ekipę po objęciu prezydentury przez Andrzeja Dudę. Niezgodności w obydwu audytach dotyczą m.in. kwot przeznaczonych na wynagrodzenia osobowe.

- Raport NIK potwierdza zwiększenie świadczeń na rzecz osób fizycznych, w rodzaju odszkodowań czy odpraw, środki te wzrosły niemal dwukrotnie, ale w rzeczywistości jest to niewielka kwota - mówił Ferfecki. Dziennikarz podkreślił, że na tej podstawie nie można stawiać tezy o bankructwie KP.

Ferfecki stwierdził, że nie zauważył, by fakt, że NIK wciąż jeszcze kieruje były polityk PO, wpływały na jakość przeprowadzonej kontroli. Wręcz przeciwnie, trudna sytuacja Krzysztofa Kwiatkowskiego, przeciw któremu toczy się sprawa w prokuraturze, niejako narzuca mu obiektywizm.

NIK przeprowadził również kontrole w ministerstwach, ale będą one trudne do porównania z audytami, które przeprowadził PiS po przejęciu władzy, gdyż nie było w nich twardych danych.

Reklama
Reklama

- Audyt był robiony na kolanie, a PiS ma tendencje do przesady w atakowaniu poprzedniej ekipy - mówił Ferfecki. Zauważył, że w jednym z ministerstw audyt przeprowadzała 22-letnia urzędniczka.

Podwyżki dla wysokich urzędników Ferfecki nazwał "krokiem w dobrą stronę". Podkreślił, że w porównaniu z zarobkami w firmach prywatnych urzędnicy państwowi zarabiają bardzo niskie stawki, a w poszczególnych ministerstwach szefowie resortów otrzymują niższe pobory niż dyrektorzy departamentów.

 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama