Jak powiedział Szyszko na konferencji prasowej, w każdej z trzech części, na które podzielono Puszczę, znajdują się obszary oznaczone jako rezerwaty.
Dbałość o Puszczę w pozostałych dwóch trzecich obszaru, jak zapowiedział Szyszko, będzie się odbywała przy zastosowaniu metod za kresu inzynierii ekologicznej, które mają zatrzymać degradację drzewostanu.
Co 5 lat będzie prowadzona "analiza bioróżnorodności" - ma ona ocenić, kto miał rację w kwestii wycinki drzew.
Na konferencji nie padły konkretne informacje - nie wiadomo dokładnie, ile hektarów lasu zostanie pozostawionych bez ingerencji człowieka, a ile zostanie jej poddanych.
Przeciwko wyrębowi drzew zaatakowanych kornikiem drukarzem protestują ekolodzy i część naukowców.
Zamieszanie wokół wycinki Puszczy wywołał zeszłoroczny dokument, według którego planowane jest zwiększenie pozyskania drewna puszczańskiego - z obecnych 63,4 tys. metrów sześciennych na 10 lat do 188 tys. metrów sześc.
Puszcza Białowieska znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zachowały się w niej jedne z ostatnich w Europie fragmenty lasu o charakterze pierwotnym.