Pożegnanie z lądownikiem Philae

aktualizacja: 16.02.2016, 17:16

Naukowcy oficjalnie ogłosili, że nie mają już realnych szans na odzyskanie kontaktu z lądownikiem Philae.

REDAKCJA POLECA

9 listopada 2014 roku Philae osiadł ma komecie 67P/Czuriumow-Gierasimienko w bezprecedensowej i spektakularnej misji. Na pokładzie maszyny znajdowało się szereg urządzeń, które przeprowadziły pierwsze w historii bezpośrednie badania tego rodzaju kosmicznego obiektu.

Jednym z aparatów był polski MUPUS, który miał wbić się lód komety (ten jednak okazał się zbyt twardy). Ale wiele innych badań zakończyło się sukcesem.

Dlaczego utraciliśmy kontakt z lądownikiem? — Możliwych powodów jest kilka — tłumaczy „Rzeczpospolitej" profesor Wlodek Kofman z Centrum Badań Kosmicznych PAN. — Niewykluczone, że temperatura na komecie, -150 stopni, okazała się zbyt niska, by elektronika pracowała sprawnie, była testowana w temperaturze -50 stopni. Możliwe też, że pod wpływem gazów wyrzucanych przez kometę lądownik przekręcił się w taki sposób, że jego antena jest skierowana nie w przestrzeń, a ku lodowej ścianie — spekuluje Kofman.

Mimo utraty kontaktu z lądownikiem, cała misja się jeszcze nie zakończyła. W pobliżu komety wciąż szybuje sonda Rosetta, która będzie się teraz powoli zbliżać do jej powierzchni i przysyłać coraz dokładniejsze zdjęcia.

Całą misję sondy Rosetta i lądownika Philae trzeba uznać za wieli sukces, zarówno techniczny jak i naukowy — uważa prof. Kofman. Polacy, którzy zbudowali aparat MUPUS otrzymali już zamówienia na podobne penetratory i są dziś czołowymi projektantami tego rodzaju urządzeń na świecie.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE