Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Koœciół

Wyszyński. Drogowskaz nadziei i miłości

rp.pl
Anna Rastawicka Instytut Prymasa Wyszyńskiego. W latach 1969–1981 pracowała w Sekretariacie Prymasa Polski.

Papież Franciszek podpisał dekret o heroicznoœci cnót kard. Stefana Wyszyńskiego, któremu od tej chwili przysługuje oficjalnie tytuł Czcigodny Sługa Boży. Co œwiadczyło o jego heroizmie?

Anna Rastawicka: Przede wszystkim jego wiara, która dawała mu pokój i wolnoœć. We wszystkim, co robił, był wolnym człowiekiem. Wiedział, że œwiatem rzšdzi Bóg i nawet jeżeli zło zwycięża, to jedynie chwilowo. Najlepiej o tej heroicznej wierze œwiadczš jego „Zapiski więzienne". Uwięziony nie wpadał w popłoch, owszem, protestował przeciwko bezprawiu, ale nadal robił swoje, miał plan. Nie czas nim rzšdził, ale on czasem.

Heroiczna była również jego miłoœć do człowieka. Umiejętnoœć przebaczania, ale bez zamazywania prawdy. Szacunek do każdego. Potrafił swojš modlitwš ogarniać także wszystkich tych, którym wydawało się, że sš jego wrogami.

Pamięta pani jakšœ sytuację, gdy ten heroizm był szczególnie widoczny?

Niedawno obchodziliœmy rocznicę wypadków na Wybrzeżu z grudnia 1970 r. Pamiętam, jak po tych wydarzeniach kardynał przyszedł do katedry w czasie jakiegoœ nabożeństwa i powiedział, że chce za to wszystko wzišć odpowiedzialnoœć na siebie. Tłumaczył: może nie doœć mówiłem, nie doœć wołałem... A w czasie obchodów milenium w 1966 roku, gdy władze mocno uderzały w Koœciół, on tłumaczył wszystkim, że najważniejsze sš miłoœć i przebaczenie. Nawoływał, byœmy nie zwalczali się wzajemnie, byœmy zachowali godnoœć. A pierwszym programem, który ogłosił po milenium, była Społeczna Krucjata Miłoœci. Bardzo zależało mu, byœmy byli narodem tej dawnej chrzeœcijańskiej kultury. Narodem, który potrafi przebaczać, służyć innym i sobie nawzajem.

Dekret o heroicznoœci cnót to kolejny krok przybliżajšcy beatyfikację Prymasa Tysišclecia.

Modlitwa o beatyfikację kard. Wyszyńskiego trwa właœciwie od jego œmierci. Choć jeszcze za jego życia my, którzy go dobrze znaliœmy, byliœmy przekonani o jego œwiętoœci. Często œwiętoœć kojarzy się ludziom z czymœ nadzwyczajnym. Tymczasem to przede wszystkim obecnoœć Boga w nas, odkrycie tej obecnoœci i otwarcie się na niš. To zwyczajnoœć, ale ogarnięta przez Boga. Prymas Wyszyński mówił, że Koœciół ogłasza ludzi œwiętymi po to, żebyœmy mieli drogowskazy, które pokazujš nam drogę do Boga. I takim drogowskazem był i jest on sam. Jest drogowskazem nadziei, którš mamy pokładać w Bogu, miłoœci do człowieka i zaufania do Matki Bożej, którš prymas Wyszyński uważał za szczególny dar dla naszego narodu.

Kiedy umierał, powiedział, że przyjdš nowe czasy, które będš wymagały nowych œwiateł. I Bóg je nam da w odpowiednim momencie. A Matka Boża w Polsce słabsza nigdy nie będzie, choćby i ludzie się zmieniali.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL