Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Koœciół

Epidemia rozwišzłości

123RF
Katolikom nie sš potrzebne zapewnienia płynšce ze strony postępowych hierarchów, że grzech to nic takiego – pisze publicysta.

W Europie Zachodniej i Ameryce Północnej co roku dokonuje się około 3 milionów aborcji chirurgicznych. Poronień wywołanych przez œrodki chemiczne jest prawdopodobnie kilkakrotnie więcej.

Gwałtownie zwiększa się liczba zachorowań na choroby weneryczne (najwięcej mówi się o AIDS, ale wzrost zachorowań dotyczy również wielu innych chorób), co spowodowane jest epidemiš rozwišzłoœci.

Zjawiska te dotykajš społeczeństw do niedawna chrzeœcijańskich. Na wiele z nich Koœciół katolicki przez wieki wywierał istotny wpływ, a wymienione wczeœniej problemy dotyczš również wiernych Koœcioła. Rzeczš naturalnš w tej trudnej sytuacji było zwołanie synodu poœwięconego rodzinie.

Debata podczas synodu nadzwyczajnego, który obradował w 2014 roku, koncentrowała się na komunii dla osób rozwiedzionych, żyjšcych w powtórnych zwišzkach, a także kwestiach zwišzanych z homoseksualizmem. Wydaje się, że debata w niewielkim stopniu odnosiła się do przyczyn negatywnych zjawisk, a bez rozpoznania przyczyn trudno znaleŸć œrodki zaradcze.

Przez wieki małżeństwo było projektem na całe życie, projektem wspólnym, dotykajšcym wszystkich wymiarów egzystencji, od spraw materialnych poczynajšc, na duchowych kończšc. Rodzina, której fundamentem było monogamiczne i nierozerwalne małżeństwo, była miejscem, w którym przychodzš na œwiat i rozwijajš się dzieci, ale jednoczeœnie przedsiębiorstwem (w przeszłoœci najczęœciej rolnym), zarzšdzanym wspólnie przez małżonków, które dostarczało œrodków utrzymania. W rodzinie dzieci rodziły się i uczyły się budować relacje, by następnie założyć własne rodziny.

Znaczenie małżeństwa podnosił jego sakramentalny charakter. Wzorem dla małżonków miał być zwišzek Chrystusa z Koœciołem.

Atak na małżeństwo, a w konsekwencji na rodzinę, zaczšł się od zakwestionowania jego religijnego charakteru. Luter odrzucił sakramentalnoœć małżeństwa, otwierajšc drogę póŸniejszym niszczycielom. Rozwišzły Rousseau, który oddał do przytułku pięcioro swoich dzieci, stał się idolem warstw oœwieconych.

Koniec XX i poczštek XXI wieku to nowa odsłona walki przeciw małżeństwu i rodzinie. Na tym etapie państwa i instytucje międzynarodowe aktywnie działajš, aby małżeństwo i rodzinę zniszczyć ostatecznie. Widzimy to głównie, obserwujšc zmiany w prawie rodzinnym, a także w edukacji. Celem zmian prawnych jest rozmycie definicji małżeństwa i pozbawienie rodziców wpływu na wychowanie dzieci.

Zmiany w edukacji, która w coraz większym stopniu staje się domenš państwa, służš niszczeniu rodziny, a także uzależnieniu dzieci od seksu. Seks stał się bożkiem państw postchrzeœcijańskich. Nie jest to bynajmniej bożek miły i łagodny. Ci, którzy próbujš mu się przeciwstawić, narażeni sš na rozmaite represje.

Od samego poczštku Koœciół stawał w obronie małżeństwa i rodziny. Narażał się przez to często panujšcym, a Jego pasterze i wierni oddawali za nauczanie Koœcioła życie. Uczniowie Chrystusa nie starali się jednak dostosować w tych kwestiach do otoczenia. Dzięki bezkompromisowoœci w sprawach moralnych i religijnych to oni zmienili œwiat, choć trwało to kilka wieków, a wielu chrzeœcijan za wiernoœć zapłaciło życiem.

Propozycje współczesnych modernizatorów chrzeœcijaństwa (mam na myœli kardynała Waltera Kaspera i jego zwolenników) sš odmienne. Zamiast bezkompromisowoœci w sprawach wiary i moralnoœci proponujš „otwarcie i wrażliwoœć". Brzmi to ładnie, ale faktycznie oznacza zaakceptowanie ideologii, których celem jest „ostateczne rozwišzanie" kwestii małżeństwa i rodziny, czyli całkowite ich zniszczenie.

Wiernoœć jako zasada jest warunkiem przetrwania małżeństwa. Przypadki niewiernoœci, o ile towarzyszy im œwiadomoœć zła i zamiar poprawy, nie niszczš małżeństwa jako instytucji.

Propozycje, aby Koœciół w ten czy inny sposób niewiernoœć zaakceptował, sš dla małżeństwa œmiertelnym zagrożeniem. Epidemia orzeczeń o nieważnoœci małżeństw jest ilustracjš tego zagrożenia. Jeszcze bardziej destrukcyjny wpływ miałaby faktyczna akceptacja powtórnych zwišzków, którš postuluje kardynał Kasper.

Postulaty modernizatorów zostały w minionych dziesięcioleciach zrealizowane w wielu Koœciołach lokalnych. Episkopaty Niemiec i wielu innych krajów Zachodu faktycznie odrzuciły encyklikę „Humanae vitae", w której błogosławiony Paweł VI przeciwstawił się rewolucji seksualnej. W konsekwencji społeczeństwa Zachodu poddały się ideologii seksu.

Europejczycy i Amerykanie zaakceptowali antykoncepcję, a w konsekwencji niewiernoœć małżeńskš. Dzieci rodzi się coraz mniej, za to coraz więcej jest przypadków bezpłodnoœci. Mnożš się konkubinaty, a liczba zawieranych małżeństw spada. Obrzydliwa pornografia stała się wszechobecnym elementem życia społecznego. Edukacja seksualna, która faktycznie jest promocjš rozwišzłoœci i dewiacji, jest obowišzkowa w Niemczech. Najgorsze jest to, że instytucje katolickie biorš aktywny udział w deprawowaniu Niemców. Katolickie instytucje w Niemczech organizujš seksedukację. Katolickie poradnie brały udział w procedurach aborcyjnych, z czego wycofały się dopiero po zdecydowanej interwencji Jana Pawła II. Kardynał Marx mówi, że Niemcy nie sš filiš Rzymu. Niestety, ma rację. Koœciół niemiecki jest uzależniony, również finansowo, od państwa, opanowanego przez niemoralnš ideologię. Biskupi niemieccy, którzy dopuœcili do deprawacji swoich wiernych, próbujš teraz narzucić tę ideologię całemu Koœciołowi.

Z pewnoœciš na osłabienie determinacji wielu hierarchów w obronie rodziny wpływ miały skandale seksualne. Biskupi i księża byli w ostatnich dziesięcioleciach często oskarżani o pedofilię. Faktem jest, że nadużycia seksualne były w Koœciołach lokalnych tolerowane. Wiele z tych nadużyć miało charakter homoseksualny.

Konieczne jest oczyszczenie Koœcioła. Ludzie niepanujšcy nad sferš seksualnš nie mogš być dopuszczani do œwięceń i pracy z młodzieżš. W szczególnoœci dotyczy to mężczyzn ze skłonnoœciami homoseksualnymi. Akceptacja skłonnoœci homoseksualnych, forsowana również przez hierarchów niemieckich, nie jest przejawem miłosierdzia. Jest promowaniem zepsucia, które niszczy osoby ludzkie.

Aktualnym celem wrogów rodziny jest deprawacja młodzieży. Człowiek uzależniony od seksu nie jest w stanie wytrwać w wiernoœci. To, co obserwujemy w Europie, zwłaszcza w Niemczech, to państwowa zbrodnia na młodzieży. Również w Polsce Ministerstwo Edukacji pracuje nad wprowadzeniem europejskich standardów edukacji seksualnej, które, oparte na wzorach niemieckich, przewidujš seksualizację dzieci od przedszkola i zachęcajš do zachowań dewiacyjnych.

Chrzeœcijanie przeœladowani przez reżimy totalitarne mogli liczyć, że Koœciół stanie w obronie ich praw. Tak się też działo, nawet wtedy, gdy pasterze głoszšcy prawdę byli obiektem przeœladowań. Największym wrogiem rodziny sš dzisiaj państwa i instytucje międzynarodowe, które planowo rodzinę niszczš.

Chrzeœcijanie majš prawo liczyć na słowa wsparcia w œwietle tych ataków i przeœladowań, które ich spotykajš. Œwieccy, poddani naciskom deprawatorów, potrzebujš zachęty, aby wytrwać w prawdzie. Nie sš nam potrzebne zapewnienia płynšce ze strony postępowych hierarchów, że grzech to nic takiego.

Autor jest politykiem i działaczem ruchów pro life. W przeszłoœci był wiceprezesem Unii Polityki Realnej i prezesem Stronnictwa Polityki Realnej

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL