Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konsumenci

Jak się skarżyć, gdy sylwester się nie udał

AdobeStock
Klient niezadowolony z imprezy ma prawo domagać się od jej organizatora zwrotu częœci pieniędzy. Musi jednak udowodnić swoje racje.

Już jutro sylwester. Przeglšdajšc oferty takich imprez, zwróćmy uwagę na to, co jest w nich oferowane. Często organizatorzy obiecujš dużo przed, żeby zachęcić klienta do wydania pieniędzy. Potem okazuje się np., że muzyka miała być do 3 nad ranem, a była tylko do 2 albo np. miały być trzy ciepłe dania, a były tylko dwa. Inny przykład to obietnica nielimitowanego alkoholu (okreœlonego rodzaju), podczas gdy w praktyce okazuje się, że alkohol, owszem, jest, ale tylko na poczštku imprezy, a potem jej organizator informuje goœci, że już się skończył i można kupić inny - spoza oferty - w barze.

Co wtedy? Żeby impreza nie była do końca zepsuta, alkohol możemy kupić, ale zachowajmy rachunki. Potem będziemy mogli takš nieudanš zabawę reklamować i domagać się zwrotu pieniędzy za to, co mieliœmy otrzymać, a czego nie dostaliœmy.

Warto zadbać o e-maila

Może się oczywiœcie okazać, że organizator zabawy sylwestrowej będzie próbował zrzucić odpowiedzialnoœć na podwykonawców, np. powie, że firma kateringowa przygotowała za mało jedzenia. Nie dajmy się jednak zwieœć. Jeœli zapewnienia były inne, to organizator nie może się uchylać od odpowiedzialnoœci podwykonawców – do niego kierujemy wszelkie roszczenia.

Przygotowujšc reklamację, należy wykazać uchybienie, a także wskazać, czego żšdamy. Łatwiej będzie udowodnić swoje racje, jeœli decydujšc się na wykupienie zabawy sylwestrowej, zadbaliœmy o jakieœ potwierdzenie ze szczegółami tego, co ona obejmuje. Wystarczy więc, jeœli będziemy mieli np. e-maila z ofertš.

Gdy organizator zabawy sylwestrowej uchyla się od odpowiedzialnoœci, możemy prosić o interwencję Inspekcję Handlowš. Gdy jednak to nie pomoże, pozostaje nam droga sšdowa - tu musimy jednak liczyć się z tym, że proces może potrwać w najlepszym wypadku kilka miesięcy, w najgorszym nawet lata.

Jeœli pralnia zniszczy nam odzież

Jeżeli przed zabawš sylwestrowš oddaliœmy do pralni suknię wieczorowš lub smoking do wyczyszczenia i odebraliœmy je uszkodzone, możemy reklamować usługę.

Pralnia jako profesjonalista musi dochować należytej starannoœci, by wykonać umowę zgodnie z oczekiwanym efektem. A tym ma być upranie, a nie zniszczenie. Jeœli więc pralnia zniszczy nam ubranie, kierujemy do niej reklamację. Jest zobowišzana naprawić szkodę. Możemy powołać się na art. 471 kodeksu cywilnego, który daje podstawę do naprawienia szkody na zasadach ogólnych. Szkodę powinniœmy oczywiœcie oszacować, czyli zażšdać kwoty odpowiadajšcej wartoœci zniszczonych ubrań. Poza tym należy zażšdać zwrotu kwoty za Ÿle wykonanš usługę, z tytułu rękojmi.

Natomiast przy złym wykonaniu usługi, gdy pralnia nie dopierze nam ubrań, możemy żšdać usunięcia wady, czyli ponownego wykonania usługi.

Kto może pomóc

Jeœli organizator zabawy sylwestrowej czy np. pralnia, w której czyœciliœmy smoking, albo fryzjer, u którego czesaliœmy się przed imprezš, nie uwzględniajš naszych roszczeń, mamy prawo prosić o interwencję Federację Konsumentów. Ma ona siedziby w większych miastach Polski. Co istotne, œwiadczy pomoc bezpłatnie.

Każda sprawa jest przez niš indywidualnie rozpatrywana, a podjęte działania specjalnie dostosowane. Może to być działanie interwencyjne. Wtedy federacja kieruje pisemne wystšpienia do przedsiębiorców, powołujšc się na odpowiednie przepisy. Pomaga również w napisaniu reklamacji albo przygotowuje jš w imieniu konsumenta. Œwiadczy też pomoc w przygotowaniu pism procesowych.

Gdy zginie płaszcz lub kurtka

Jeœli po imprezie sylwestrowej okazuje się, że naszego płaszcza nie ma w szatni, mamy prawo domagać się jego zwrotu lub odszkodowania. I to nawet jeœli zamieszczona jest informacja: „za rzeczy pozostawione w szatni odpowiedzialnoœci nie ponosimy". Firma odpowiada za kurtki i płaszcze przyjęte na przechowanie, nawet jeœli nie pobiera za to opłaty. Potwierdza to orzecznictwo. Sšd Najwyższy orzekł, że „zakład gastronomiczny odpowiada za utratę lub uszkodzenie odzieży wierzchniej pozostawionej przez konsumenta nie tylko wtedy, gdy w zakładzie jest płatna, strzeżona szatnia, lecz również wówczas, gdy z charakteru lokalu i rodzaju spożywanych posiłków wynika, że konsumenci z reguły pozostawiajš odzież wierzchniš na znajdujšcych się w zakładzie wieszakach" (wyrok z 16 grudnia 1977 r., sygn. III CZP 94/77). A to oznacza, że gdy coœ z szatni zginie, przedsiębiorca poniesie odpowiedzialnoœć.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL