Konsumenci

Pomysły rządu PiS na udrożnienie upadłości konsumenckiej

Adobe Stock
Z upadłości skorzystają nawet ci, którzy pożyczali choć wiedzieli, że nie będą mogli oddać.

Rząd jeszcze w tym tygodniu ma zaproponować udrożnienie upadłości konsumenckiej, z której zadłużony może skorzystać raz na dziesięć lat. I choć upadłość oznacza dla dłużnika utratę prawie całego majątku łącznie z mieszkaniem, to daje szanse na drugie niejako życie.

Wśród nowości jest możliwość oddłużenia już po krótkim postępowaniu sądowym, bez spłat zredukowanego zadłużenia przez kilka lat, na czym polega typowa upadłość konsumencka.

– Z raportu Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości wynikało, że połowa korzystających z tej upadłości nie ma majątku ani poważnych dochodów, nie ma więc sensu określania planu spłat, a wyjściem jest tylko szybkie oddłużenie – wyjaśnia prof. Anna Hrycaj z Uczelni Łazarskiego, która pracowała przy przygotowaniu projektu.

Ścieżka dla wielu

Wyraźnie zagwarantowano prawo konsumenta do nieodpłatnej pomocy prawnej przy tej upadłości. Wreszcie upadłość konsumencka ma być rozszerzona na przypadki umyślnej niewypłacalności lub rażącego niedbalstwa dłużnika, ale tu dodatkową sankcją będzie możliwość wydłużenia spłaty długów (co może znaczyć większą spłatę) do siedmiu lat. Teraz ten okres wynosi do trzech lat, a wyjątkowo sąd może go przedłużyć o półtora roku.

Gdy ten okres minie, reszta długów zostaje umorzona, czyli przestaje istnieć. Nie znikają jednak takie długi, jak alimenty, renty i odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, zasądzone grzywny i zadośćuczynienia, wreszcie długi wynikające z przestępstwa.

Plusy i minusy

W ocenie Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości, obecną upadłość konsumencką w Polsce trudno uznać za efektywną. Trudności z bieżącymi płatnościami mogą dotyczyć 2 mln obywateli, a wartość przeterminowanych długów sięga 50 mld zł.

– Nowa ustawa ma właśnie rozwiązać ten problem – zapowiedział wiceminister.

Mecenas Karol Tatara wskazuje, że po nowelizacji sprzed trzech lat korzystanie z tej upadłości wzrosło z kilkunastu spraw rocznie do kilku tysięcy, ale potrzebne są kolejne ułatwienia, które uproszczą i przyśpieszą oddłużanie.

Przy okazji rozwiązanie dotyczące upadłości firm będzie zbliżone do tej konsumenckiej. Także jednoosobowych przedsiębiorców ma objąć mechanizm ochrony przed bezdomnością na wzór upadającego konsumenta, któremu pozostawia się kwotę na wynajem mieszkania na okres od roku do dwóch lat. W obu upadłościach ma być też dłużnikowi zostawiony majątek na poziomie zabezpieczenia socjalnego.

Są też zagrożenia

Nie wszyscy są entuzjastami tych propozycji.

– To jest zachęta do nieodpowiedzialnego zadłużania się – mówi „Rz" Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich. Skutkiem takich zmian będzie pogorszenie, wręcz dewastacja bezpieczeństwa prowadzenia interesów. Uważam, że podawane liczby osób mających kłopoty ze spłatą długów są przesadzone, gdyż takie kłopoty nie znaczą zaraz niewypłacalności. W szczególności nie sądzę, by mogli z upadłości szerzej korzystać frankowicze, gdyż należą do stosunkowo zamożnych, i nie będą chcieli tracić mieszkania. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL