Konsument nie musi bać się bankructwa biura podróży

aktualizacja: 01.08.2017, 08:37
Foto: Fotolia.com

Komponując wakacje w sieci, konsument nie będzie musiał obawiać się bankructwa współorganizatora.

REDAKCJA POLECA

Już za rok więcej turystów będzie chronionych przed bankructwem przedsiębiorców. Nie tylko tradycyjne biura podróży, ale także podmioty oferujące powiązane usługi turystyczne na wypadek swojej niewypłacalności będą musiały zapewnić pokrycie kosztów powrotu turystów do kraju, zwrot wpłat, gdy klient nie wyjedzie, lub części wpłat, gdy tylko niektóre z wykupionych usług zostaną zrealizowane. Wszystko dzięki projektowi ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. We wtorek przyjęła go Rada Ministrów. Zmiany wymuszone przez unijne prawo mają obowiązywać od lipca 2018 r.

– Oznacza to objęcie ochroną nowej, dużej grupy turystów, którzy sami szukają w internecie pakietów wakacyjnych dostosowanych do swoich potrzeb i np. rezerwują transport i pobyt w hotelu u tego samego sprzedawcy albo wynajmują samochód za pośrednictwem strony internetowej, na której dokonali rezerwacji lotu – tłumaczy prof. Hanna Zawistowska z Katedry Turystyki Szkoły Głównej Handlowej.

Powiązanie usług

Profesor dodaje, że ochrona jest jednak znacznie węższa niż przewidziana dla nabywców imprez turystycznych, bo chroni głównie przed skutkami niewypłacalności. Kiedy będzie dochodziło do takiego powiązania usług turystycznych? Po nabyciu więcej niż jednego rodzaju usług, w postaci przewozu pasażerów albo zakwaterowania, które nie jest nieodłącznym elementem przewozu (czyli np. nie w kajucie statku), wynajmu pojazdów albo innej usługi, która nie stanowi integralnych części przewozu lub zakwaterowania. Do powiązania usług będzie dochodziło wyłącznie po nabyciu przewozu, zakwaterowania albo wynajmu samochodu wraz z co najmniej inną usługą turystyczną, jeżeli stanowią one znaczną część łącznej wartości usług i są reklamowane jako istotny element podróży lub wakacji. Warunkiem jest, by umowy sprzedaży były zawierane przy okazji jednej wizyty lub jednego kontaktu z punktem sprzedaży online, choć z możliwością zapłaty odrębnie za każdą usługę lub w odstępach krótszych niż 24-godzinne.

Zdecydowano, że minister sportu i turystyki będzie pełnił funkcję centralnego punktu kontaktowego ułatwiającego współpracę administracyjną i sprawowanie nadzoru nad organizatorami turystyki oraz przedsiębiorcami ułatwiającymi nabywanie powiązanych usług turystycznych, prowadzącymi działalność we wszystkich państwach, które implementowały dyrektywę.

Zastrzeżenia branży

Projekt precyzyjnie określa też konstrukcję i treść umowy o udział w imprezie turystycznej, w tym zakres obowiązków informacyjnych biura podróży, zasad czy podstaw dokonywania jej zmian. Część nowych rozwiązań nie do końca podoba się branży.

– Przede wszystkim należałoby usunąć zapis dający siedem dni na odstąpienie od umowy o imprezę turystyczną zawartą poza lokalem przedsiębiorstwa. W praktyce bowiem uniemożliwiałby on sprzedaż na targach turystycznych albo – co staje się coraz bardziej popularne – podpisanie umowy u klienta w domu, po uprzednim umówieniu spotkania przez agenta. Takie formy transakcji są wygodne dla klienta i organizowane na ich życzenie – uważa Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki

W obecnej ustawie o usługach turystycznych turyści nie mają prawa do odstąpienia od umowy w takim przypadku.

Spod ochrony przewidzianej w ustawie wyłączono m.in. usługi zakupione na podstawie umowy generalnej dotyczącej organizowania wyjazdów służbowych zawartej między przedsiębiorcami. Oznacza to, że pracodawca, organizujący np. imprezy integracyjne dla swoich pracowników, powinien dobrze negocjować umowę. To w niej będą uregulowane zasady świadczenia takiej usługi czy ewentualnych reklamacji.

etap legislacyjny: trafi do Sejmu

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.wojcik@rp.pl

POLECAMY

KOMENTARZE