Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konsumenci

Suplementy diety wcišż udajš leki

123RF
Zakaz marek parasolowych nie rozwišże problemu wprowadzania pacjentów w błšd – mówi Ewa Rutkowska.

Projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywnoœci i żywienia, który ministerialny zespół przedstawił branży, przewiduje restrykcje dotyczšce reklamy suplementów diety. Czy rynek suplementów rzeczywiœcie wymaga osobnych zapisów?

Ewa Rutkowska: Dotychczasowe regulacje dotyczšce suplementów były lakoniczne, ale przede wszystkim brakowało egzekwowania prawa. W rezultacie reklamy suplementów wprowadzały w błšd, sugerujšc, że majš właœciwoœci podobne do leków, podczas gdy tylko uzupełniajš dietę. Zauważył to w 2015 r. Urzšd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oraz główny inspektor sanitarny (GIS), a w 2017 r. Najwyższa Izba Kontroli opublikowała krytyczny raport w tej sprawie. W odpowiedzi branża suplementów diety w ramach samoregulacji przyjęła kodeks dobrych praktyk reklamy, ustanawiajšc też sšd dyscyplinarny do jego egzekwowania. To widać nie wystarczało.

W projekcie najbardziej dostaje się markom parasolowym. Czy słusznie?

Uznaje je automatycznie za wprowadzajšce konsumenta w błšd. To pójœcie na skróty, bo tak może, ale nie zawsze musi być. Marki parasolowe to wspólne człony stosowane w nazwach różnych produktów. Ich użycie jest szczególnie newralgiczne, gdy stosuje się je do różnych kategorii produktowych: leków, suplementów diety, wyrobów medycznych i kosmetyków. Może to wzmagać błędne postrzeganie cech danego produktu. Suplementy majš postać podobnš do leków, np. sš sprzedawane w kapsułkach wyciskanych z blistra. Konsument może nie doczytać napisu „suplement diety" małš czcionkš na opakowaniu, a nawet jeœli doczyta, rzadko rozumie, co oznacza. Marka parasolowa wspólna z lekiem może pogłębić przekonanie, że suplement jak lek został przebadany i jest produktem wyższej kategorii. Ale liczy się całokształt przekazu. Podstawowš zasadš powinien być tutaj zakaz wprowadzania konsumenta w błšd, który jest wyrażony w teraz obowišzujšcych przepisach. Tyle że nie był należycie egzekwowany. Zakaz marek parasolowych nie rozwišże tego problemu.

Czy marki parasolowe w suplementach diety można całkowicie wykluczyć?

Należy wyjœć od tego, że w UE kwestie żywnoœci, w tym suplementów diety, reguluje m.in. rozporzšdzenie (UE) 1169/2011. Artykuł 38 tego rozporzšdzenia wprost mówi, że państwa członkowskie nie mogš w kwestiach harmonizowanych rozporzšdzeniem przyjmować przepisów krajowych, chyba że zezwala na to prawo UE. Rozporzšdzenie zawiera lakoniczne uregulowanie dotyczšce nazw żywnoœci, nie dajšc ustawodawcy krajowemu upoważnienia, by je doregulował. Czyli w zakresie nazw żywnoœci polski ustawodawca nie ma swobody wprowadzania dodatkowych zakazów. Dotyczy to także zakazu marek parasolowych. Polski pomysł może zostać uznany za niezgodny z prawem UE.

Na opakowaniach suplementów i w ich reklamach ma znaleŸć się czytelna informacja, czym jest suplement diety. Tego też zespół nie może zrobić?

W zakresie informacji o żywnoœci ustawodawca unijny pozostawia nam otwartš furtkę, o ile ograniczenia krajowe sš uzasadnione okreœlonymi w art. 39 rozporzšdzenia okolicznoœciami, np. ochronš zdrowia publicznego czy ochronš konsumentów. Konieczna jest wtedy notyfikacja planowanej legislacji do Komisji Europejskiej (KE). Tak więc, jeœli chodzi o obowišzek umieszczania na opakowaniach i w reklamie informacji, czym jest suplement diety, polski ustawodawca ma formalnie możliwoœć jego wprowadzenia, jeœli przekona KE, że jest to uzasadnione i proporcjonalne dla ochrony wspomnianych wartoœci, i nie uzyska jej negatywnej opinii w procedurze notyfikacji.

Projekt zwiększa też kompetencje GIS.

Przewiduje możliwoœć wydawania przez GIS takich decyzji, jakie główny inspektor farmaceutyczny (GIF) może obecnie wydawać w odniesieniu do niezgodnych z prawem reklam leków, a ponadto dwóch nowych rodzajów decyzji. Od dawna wiadomo, że katalog instrumentów nadzorczych GIF – nakazywanie zaprzestania prowadzenia reklamy, usunięcia skutków naruszeń i publikacji decyzji – jest niewystarczajšcy do skutecznego nadzoru nad rynkiem reklam leków. Dobrze więc, że nie skopiowano go jeden do jednego, ale pomyœlano o rozszerzeniu. Dodatkowe instrumenty budzš jednak wštpliwoœci. Nieadekwatna w prawie administracyjnym jest sankcja zakazu reklamy suplementu diety w œrodkach masowego przekazu nawet przez 12 miesięcy.

Dlaczego?

Ma charakter represyjny, typowy dla prawa karnego, a nieznany prawu administracyjnemu. Za najskuteczniejszy œrodek walki z nielegalnymi reklamami uważa się kary finansowe i tę opcję projekt też przewiduje. Nie rozumiem, dlaczego projekt mówi o karze finansowej nakładanej przez GIS w sztywnej wysokoœci. Powinna być możliwoœć miarkowania takiej kary w zależnoœci np. od stopnia naruszenia przepisów. Przepis powinien okreœlać maksymalnš wysokoœć kary, bo to daje organowi jakieœ pole manewru i pozwala dostosować wysokoœć kary do okolicznoœci danego przypadku.

Ewa Rutkowska jest adwokatem, partnerem w Kancelarii Kieszkowska Rutkowska Kolasiński.

—rozmawiała Karolina Kowalska

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL