Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konflikt na Ukrainie

Sawczenko: Zagrażam systemowi

Nadia Sawczenko: Jeżeli chodzi o korupcję, to nic się na Ukrainie nie zmieniło.
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Nie wykluczam udziału w wyborach prezydenckich – mówi ukraińska deputowana, była więŸniarka Putina.

Rz: W grudniu spotkała się pani w Mińsku z przywódcami samozwańczych republik donieckiej i ługańskiej. Jaki był cel spotykania się z ludŸmi, dzięki którym wylšdowała pani w rosyjskim więzieniu?

Nadia Sawczenko: Rozmawiałam o tym, jak można odblokować „mińskie porozumienia". Po naszej rozmowie Zacharczenko i Płotnicki (liderzy samozwańczych republik donieckiej i ługańskiej – red.) uwolnili dwie kobiety. Proces wymiany jeńców został bardzo upolityczniony. Ludzie sš zakładnikami i będš siedzieli, dopóki politycy będš się kłócić. Nagłaœniałam i nagłaœniam temat ukraińskich jeńców, nawet stosujšc metody, które nie sš popularne. Ucierpiała moja reputacja, ale to absolutnie mnie nie obchodzi. Dla uwolnienia naszych ludzi będę robiła wszystko.

Wykluczono paniš z partii Batkiwszczyna oraz z ukraińskiej delegacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE). Czy cena tego spotkania nie była za wysoka?

Absolutnie nie. Zostałam wykluczona z frakcji Batkiwszczyny, ale partię opuœciłam na własne życzenie. To było nieuniknione. Nawet kiedy wstępowałam do tej partii, rozumiałam, że sojusz z Juliš Tymoszenko nie potrwa długo. Ona chyba też to rozumiała, jesteœmy bardzo różne. Do PACE weszłam z ramienia frakcji Batkiwszczyna, do której już nie należę. Polityka zagraniczna nie powinna być dla Ukrainy kluczowa. Niestety, nasi politycy liczš, że całe życie nas będzie karmiła Europa. Ale jeżeli politycy nie będš mieli wsparcia wewnštrz kraju, nie będš się z nimi liczyć również za granicš. Putin nie jest lubiany na œwiecie, ale ma poparcie w Rosji. Zdobył je siłš, ale ma. Z nim będzie się liczył œwiat. Nasi politycy wyglšdajš jak żebracy w Europie i to jest bardzo poniżajšce dla mojego narodu.

Po uwolnieniu w maju 2016 roku na lotnisku w Kijowie witano paniš jako bohatera narodowego. Dziœ niektórzy nazywajš zdrajcš.

Ci, którzy nie przeszli tego, co przeszłam ja oraz inni ukraińscy jeńcy, nigdy nas nie zrozumiejš. Nie chcę, by tę drogę przechodzły moje dzieci i wnuki. Dlatego trzeba to powstrzymać teraz. Mamy niestety bardzo dużo nikczemnych polityków i ich wypowiedzi również sš nikczemne. To populiœci, ludzie ze zgniłš duszš, sprzedajni. Zarzuty, że jestem agentem Kremla, sš bzdurš. Wiele osób rozpowszechnia plotki, że jestem jakimœ zaplanowanym wczeœniej projektem Putina. Dzieje się tak dlatego, że jestem silnym człowiekiem. To stanowi zagrożenie dla starego systemu. System walczy ze mnš wszelkimi możliwymi metodami. Tu nie chodzi tylko o skierowanš przeciwko mnie propagandę, lecz nie wykluczam nawet fizycznego zniszczenia.

Obawia się pani o swoje życie?

Bardzo często bywam w niebezpiecznych sytuacjach. Mogłam umrzeć na wojnie i mogę umrzeć każdego dnia, ponieważ nikt nie jest przed tym zabezpieczony, codziennie dochodzi do wypadków drogowych. Ja się nie boję i zrobię tyle, ile będę mogła. Przede wszystkim to, czego potrzebujš Ukraińcy.

Jak zmieniła się Ukraina po dwóch rewolucjach na kijowskim Majdanie?

Jeżeli mamy chore króliki, to zakażona jest również klatka. Jeżeli wsadzicie nowe króliki do starej klatki, one też się zarażš. Przykro, że po raz kolejny odrzucamy wodza, ale nie zmieniamy systemu. Jeżeli chodzi o korupcję, to nic się nie zmieniło. By to zmienić, potrzebna jest wola polityczna. Mamy przykłady, że w obronie skorumpowanych urzędników czy posłów stajš ministrowie. Otworzyli już kilka nowych biur antykorupcyjnych, a stoimy wcišż w jednym miejscu. Instytucje te stworzono, by przejadać œrodki z budżetu państwa.

Od ponad trzech lat w Donbasie trwa wojna. Może dlatego nie ma reform?

Rzšdzšcym opłaca się cišgle zrzucać winę za brak reform na wojnę. Prezydent Putin chce zostać carem swojego kraju i rzšdzić bez końca. Poroszenko również chce drugiej kadencji. Zakładam, że to właœnie oni rozpocznš kolejny etap wojny. To pomoże im utrzymać się u władzy. Gdyby chcieli, własnoręcznymi podpisami zakończyliby wojnę.

A gdyby to od pani zależało zakończenie wojny na wschodzie kraju?

W pierwszej kolejnoœci trzeba przeprowadzić wybory prezydenckie. Bo to prezydent jednoczy naród, a nie parlament. Mieszkańcy okupowanych terytoriów też muszš mieć prawo do głosowania. To też Ukraińcy. Majš swoje poglšdy i zagłosujš w odpowiedni sposób. I tak zwycięży proukraiński prezydent, bo taka będzie decyzja większoœci.

Ale nowy przywódca musi się liczyć z opiniš wszystkich obywateli, również tych ze wschodu.

A czy ten wschód nie pocišgnšłby Ukrainy w stronę Rosji? Tam nie ma dużego poparcia dla Unii Europejskiej i NATO, a właœnie w tym kierunku chce iœć Ukraina.

Nie trzeba nam nigdzie iœć. Musimy wreszcie pozostać na swoim miejscu, by przychodzili do nas. My zawsze gdzieœ idziemy i gdzieœ się pchamy, a w konsekwencji nas rozrywajš. Ukraina będzie silna tylko wtedy, gdy na pierwszym miejscu postawi swoje narodowe i ekonomiczne interesy. Nigdzie nie trzeba chodzić, trzeba myœleć o dobrobycie narodu.

WeŸmie pani udział w następnych wyborach prezydenckich?

Pożyjemy, zobaczymy. Nie wykluczam tego. Nie boję się ciężkiej pracy i wystartuję w wyborach, jeżeli będę mogła zmienić życie Ukraińców na lepsze. Nie pragnę władzy. Na pewno te wybory powinny się odbyć wczeœniej niż w 2019 roku, ponieważ ludzie tak długo nie wytrzymajš. Obecna polityka może nas doprowadzić do wojny domowej.

Niektórzy ukraińscy politycy sugerujš, że podczas pobytu w rosyjskim więzieniu została pani zwerbowana?

To gadajšce głowy, klauny zatrudnione przy ministerstwach. Po powrocie z Rosji zgłosiłam się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i opowiedziałam wszystko, co wiedziałam po dwóch latach pobytu w więzieniu. Nie mam żadnych sekretów przed swoim narodem. Proponowałam nawet, by sprawdzili mnie na wariografie. Funkcjonariusze SBU opisali mnie w następujšcy sposób: typ osobowoœci nie nadaje się do werbowania.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL