Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konflikt na Ukrainie

Nadszedł czas płacenia za Krym

Rosyjski Krym – ogromne propagandowe graffiti na murze kamienicy w Moskwie
AFP
Kilkaset ukraińskich pozwów przeciw Rosji zalało międzynarodowe trybunały.

Pierwszym skarżšcym jest ukraiński multimiliarder Ihor Kołomojski. Ale minister sprawiedliwoœci Pawło Petrenko poinformował, że ponad 700 obywateli Ukrainy złożyło skargi na Moskwę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Według Petrenki wszyscy skarżšcy zostali poszkodowani w trakcie działań wojennych w Donbasie lub na skutek anektowania Krymu.

Szczegóły pozwów nie sš znane. W obecnie dostępnym harmonogramie prac Trybunału do połowy 2016 roku nie ma jednak spraw przeciwko Rosji.

Koncerny do Sztokholmu

Minister Petrenko poinformował również, że duże ukraińskie koncerny podajš do sšdu Rosję za majštek utracony na Krymie. Największy bank Oszczadbank będzie się sšdził z Moskwš przed sšdem arbitrażowym w Sztokholmie o sieć swoich placówek na półwyspie, które rosyjskie władze przekazały swoim bankom, a które wczeœniej zostały częœciowo ograbione w trakcie agresji wiosnš 2014 roku. Sztokholmski sšd arbitrażowy jest zwyczajowo wybierany przez firmy prowadzšce interesy z Rosjanami lub na terenie Rosji.

Do tego samego sšdu skierowało sprawę największe ukraińskie przedsiębiorstwo branży paliwowo-energetycznej Naftohaz. Szczegóły obu pozwów również nie sš znane, ale wczeœniej Naftohaz oceniał swoje straty na 19,6 mld hrywien (około 700 mln dolarów). Firma utraciła całš swojš spółkę Czernomornaftohaz i jej majštek.

Inne pozwy będzie składało Ministerstwo Sprawiedliwoœci w imieniu państwa ukraińskiego; znajdš się w nich na przykład żšdania rekompensaty za bezprawne wykorzystanie przez Rosjan szelfu kontynentalnego w częœci należšcej do Ukrainy. Jeszcze wiosnš 2014 roku Petrenko szacował ukraińskie straty tylko na Krymie na ok. 950 mld hrywien (ze względu na załamanie kursu hrywny do dolara w póŸniejszym czasie straty szacowano już na ponad bilion hrywien).

Oligarcha w Hadze

O majštek utracony na Krymie pozwał Rosję do sšdu trzeci najbogatszy biznesmen Ukrainy i były gubernator obwodu dniepropietrowskiego Ihor Kołomojski. Tym razem jednak jest to Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy w Hadze, a sprawa już została przyjęta do rozpatrzenia. Kołomojski żšda 15 mln dolarów za cywilny terminal lotniska w Balbeku, który obsługiwała jego firma, a który został znacjonalizowany przez krymskie władze.

Na półwyspie było jeszcze 86 obiektów należšcych do firm Kołomojskiego, które zostały znacjonalizowane, w tym cztery sanatoria i kompleksy uzdrowiskowe, 37 stacji benzynowych i magazyn paliw. Kreml mœcił się na ukraińskim miliarderze za to, że będšc gubernatorem w Dniepropietrowsku, uniemożliwił rozszerzenie agresji nad Dnieprem. Wraz z pojawieniem się pierwszych informacji o szykowanym pozwie Kołomojskiego rosyjskie władze oskarżyły go o stosowanie zakazanej przez prawo międzynarodowe broni, od której miało ucierpieć w Donbasie 1420 osób. Za miliarderem rozesłano rosyjski list gończy.

Łapanie mocarstwa

„Obecny rok będzie zwišzany z rozpoczęciem ogromnej sprawy (sšdowej) przeciwko Rosji" – zapowiedział ukraiński minister sprawiedliwoœci. Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy, w którym będzie się sšdził Kołomojski, mieœci się w Pałacu Pokoju w Hadze. W tym samym budynku znajduje się również najwyższy organ sšdowym ONZ – Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwoœci. Do niego władze ukraińskie skierowały pozew przeciw Rosji. Jednak nie za dokonanie agresji na Krym i Donbas, lecz za... wspieranie terroryzmu.

– Doœć kłopotliwe jest przyłapanie dużego państwa – członka stałego Rady Bezpieczeństwa ONZ – i postawienie go przed sšdem – powiedział „Rz" specjalista ds. prawa międzynarodowego prof. Janusz Symonides.

Poza tym nigdy jeszcze nie sšdzono żadnego państwa za dokonanie agresji. Formalnie sprawami wojny i pokoju (w tym zbrodniami przeciw pokojowi) zajmuje się Międzynarodowy Trybunał Karny (z siedzibš również w Hadze). Ale, po pierwsze, Rosja nie ratyfikowała tzw. statutu rzymskiego, na podstawie którego powstał Trybunał. A po drugie, sam Trybunał zawiesił rozpatrywanie spraw zwišzanych z agresjš jednego państwa na drugie do czasu „wypracowania jasnej definicji pojęcia ťagresjaŤ".

Innš drogš jest skarżenie właœnie przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwoœci. – Na jego wokandę nie wchodzš jednak sprawy użycia siły czy agresji – tłumaczy Symonides. Dlatego Kijów oskarżył Moskwę o złamanie międzynarodowej konwencji o zwalczaniu terroryzmu.

Według Symonidesa mniejsze państwa majš jeszcze szanse w prawnej walce z mocarstwami w Œwiatowej Organizacji Handlu (WTO), która nie uznaje niczyjego prawa weta, oraz w Europejskim Trybunale Praw Człowieka (ale tylko przeciw europejskim mocarstwom). Ten ostatni wielokrotnie rozpatrywał sprawy zwišzane z wojnš w Czeczenii. Uchylił się jednak od wydania wyroku w sprawie rosyjskiej agresji na Gruzję (w 2008 roku) czy dyskryminacji Gruzinów na terenach opanowanych przez separatystów abchaskich i osetyjskich.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL